Uzi kontra rak. Pilna operacja onkologiczna
Uzi kontra rak. Pilna operacja onkologiczna
Description
Cześć wszystkim,
Zwracamy się do Was z ogromną prośbą o pomoc dla naszej najwierniejszej przyjaciółki – 11-letniej suczki Uzi. W 2017 roku adoptowaliśmy ją ze schroniska. Od tamtego momentu, przez prawie dekadę, Uzi jest naszym najwspanialszym towarzyszem, dając nam bezwarunkową miłość każdego dnia. Dzisiaj to ona desperacko potrzebuje naszej i Waszej pomocy, by ta piękna, wspólna historia mogła trwać dalej.
Niedawno zauważyliśmy na jej brzuszku niepokojący, duży guz (około 5x3,5 cm). Natychmiast udaliśmy się do specjalistycznej przychodni weterynaryjnej, gdzie wykonano badanie cytologiczne. Kilka dni temu świat zawalił nam się na głowę – wynik badania laboratoryjnego potwierdził najgorsze: rak gruczołu sutkowego (nowotwór złośliwy pochodzenia nabłonkowego) z wtórnym stanem zapalnym.
Jaka jest szansa dla Uzi?
Lekarze onkolodzy dają nam nadzieję. Uzi ma świetne, zdrowe serduszko (potwierdzone niedawnym badaniem echo), a jej organizm jest silny. Jedyną szansą na uratowanie jej życia i uwolnienie jej od bólu jest pilna, rozległa operacja chirurgiczna – hemimastektomia (usunięcie połowy listwy mlecznej wraz z marginesem i węzłami chłonnymi).
Zabieg został zaplanowany na najbliższy piątek. Zanim Uzi trafi na stół operacyjny, przejdzie pełną diagnostykę: RTG klatki piersiowej w znieczuleniu (by upewnić się, że płuca są czyste i nie ma przerzutów) oraz rozszerzone badania krwi. Wycięty guz zostanie też wysłany na badanie histopatologiczne.
Dlaczego prosimy o pomoc?
Koszt całej procedury w specjalistycznej klinice w Krakowie (badania przedoperacyjne, bezpieczna narkoza dostosowana do wieku, praca chirurga i anestezjologa, opieka w szpitalu pooperacyjnym oraz histopatologia) został wyceniony na blisko 4000 złotych.
Dla nas jest to kwota w tym momencie nie do udźwignięcia w tak krótkim czasie (4dni) a czas gra tutaj kluczową rolę – każdy dzień zwłoki to ryzyko, że nowotwór zaatakuje inne narządy.
Uzi przeszła długą drogę od bezdomności w schronisku do bezpiecznego, pełnego miłości domu. Jest dla nas kimś więcej niż psem – jest członkiem rodziny. Nie potrafimy pogodzić się z myślą, że mielibyśmy ją stracić tylko dlatego, że nie mamy w kieszeni odpowiedniej kwoty na jej ratowanie.
Prosimy Was o wsparcie. Każda złotówka, każde udostępnienie tej zbiórki przybliża Uzi do bezpiecznej operacji i kolejnych, szczęśliwych lat życia u naszego boku. Całą kwotę przeznaczymy wyłącznie na opłacenie faktur z lecznicy (które oczywiście tutaj opublikuję jako rozliczenie).
Dziękujemy Wam z całego serca w imieniu swoim i Uzi.