abym znów mogła chodzić i biec za dzikością serca
abym znów mogła chodzić i biec za dzikością serca
Description
z biegania za dzikością serca🌏 i pomocy wszystkim wokół fizycznie i ruchowo - do bezruchu i zatrzymania ~ Proszę Cię o wsparcie o które nigdy nie prosiłam
Zakładam zbiórkę, by pokryć koszty leczenia kolana i znów móc samodzielnie chodzić - bez bólu, bez kul i ortezy. Sama tego nie udźwignę, a wiem że są wokół mnie ludzie Bliscy, znajomi, krewni, krawcy, sprawcy, twórcy, Ci co pysznie karmią i Ci co jedzą, rowerzyści, ludzie gór, morza, natury, wolnego i beztroskiego życia z wielkim sercem💙 Matki, ich dzieci i może znajomi~nieznajomi, którzy pomogą mi stanąć na zdrowe nogi i dojść do czegoś co w pojedynkę byłoby trudne.
Mam 28 lat i jestem w trakcie diagnostyki do złożonej operacji kolana prawego: rekonstrukcja więzadła rzepkowo-udowego przyśrodkowego (MPFL) + trochleoplastyka bloczka kości udowej + osteotomia.
Podczas upadku ze schodów 13.05.2026 rzepka zwichnęła się, usłyszałam chrupnięcie i poczułam rozpierający ból. Wykonane badania wykazały: uszkodzenie MPFL, złamanie awulsyjne brzegu rzepki, wolne odłamki chrząstki, podwichnięta rzepka i utrzymująca się niestabilność. Od tego upadku chodzę o kulach i w ortezie z kątem zgięcia tylko 30stopni, bo rzepka zwicha się przy każdym ruchu. Zostałam skierowana na leczenie do specjalisty zajmującego się nawykowymi zwichnięciami rzepki w celu pilnego leczenia operacyjnego.
Nawykowe zwichnięcie rzepki to nie jest prosty zabieg i nie ma tu drogi na skróty. To prawe kolano było dla mnie tą ,,zdrową stroną" - bo kolano lewe miałam operowane 4 razy. Pierwszą operację miałam wykonaną w wieku 15lat, a przez błąd medyczny mój stan był daleki od optymalnego, a zaniechanie leczenia skutkowało utratą możliwości samodzielnego poruszania - a byłam wtedy nastolatką. Ostatecznie udało się mnie zoperować w Busku Zdrój i zaczęłam sprawnie funkcjonować, ale była to długa i trudna droga, którą boję się przechodzić ponownie.

Kto mnie zna osobiście to wie, że na codzień nie proszę o pomoc. Korzystam z życia w pełni, podróżuję z plecakiem i staram się nie smusić, że nie jeżdżę na nartach, łyżwach i rezygnuję z aktywności, które są ryzykowne dla mojego kolana - lecz teraz stał się niefortunny upadek ze śliskich schodów i moje plany na najbliższe miesiące wywróciły się do góry nogami.
Leczona jestem u specjalisty od chirurgii kolana, który w 2014-2015 roku podjął się trudnej reoperacji mojego lewego kolana. To dzięki niemu odzyskałam sprawność i zaczęłam chodzić! Wybrany przeze mnie ortopeda posiada unikatowe umiejętności i fachową wiedzę w dziedzinie ortopedii, chirurgii i mojego schorzenia. Jako nastolatka mogłam zostać zoperowana w ramach nfz, ale teraz mam już 28lat, a leczenie dorosłych przeprowadza pełnopłatnie. Dotychczas, by uleczyć prawe kolano poniosłam już ponad 3tys. kosztów związanych z konsultacjami lekarskimi, badaniami i niezbędnym sprzętem medycznym.
Planowana operacja to koszt około 15-20tys + dodatkowo każda wizyta u ortopedy 400zł + dojazd do Krakowa gdzie odbywa się moje leczenie + rehabilitacja minimum 3-6miesięcy po zabiegu
To ogromna kwota, jednak wiem, że powierzam swoje zdrowie lekarzowi, który zna mój przypadek od lat i już raz pomógł mi odzyskać sprawność. Wierzę, że dzięki leczeniu będę mogła wrócić do aktywnego życia! Chcę, by moje nogi nadal niosły mnie bezboleśnie i bez przeszkód w najdalsze zakamarki Świata nie tylko po operacji, ale i za kilka, kilkanaście lat.
Nigdy wcześniej nie prosiłam o wsparcie na własne leczenie. Dziś robię to, ponieważ sama nie jestem w stanie udźwignąć kosztów operacji i rehabilitacji, które dają mi szansę na odzyskanie sprawności.
Dziękuję za każdą wpłatę, nawet niewielką ☕️ czyli przysłowiową kawę na mieście - bo przybliża mnie ona do operacji i powrotu do pełnej sprawności.
Z wdzięcznością
Asia 🌞

Biegnij za marzeniami, trzymam kciuki!
Zdrowiej Kochana!
Powodzenia!
Radom dalej za Twoimi zdrowymi kolanami!!