id: wva7u5

Jupi i Sylwia potrzebują naszej pomocy – 16 lat miłości

Jupi i Sylwia potrzebują naszej pomocy – 16 lat miłości

Description

Sylwia nigdy nie prosi o pomoc. Zawsze to ona jest tą, która podaje rękę – ludziom, psom, każdemu, kto tego potrzebuje.


Dziś to my możemy podać rękę jej.


Jupi ma 16 lat. To pierwszy pies Sylwii. Była jej inspiracją do zmiany całego życia – Sylwia z barmanki została groomerką, bo zapragnęła zajmować się psami tak, jak nikt inny. I robi to od lat w sposób wyjątkowy.


Sylwia przyjmuje z całej Warszawy najtrudniejsze przypadki. Gotowa jest po godzinach pielęgnować za darmo pieski z fundacji i schronisk. Jest wolontariuszką na Paluchu. Odbiera psy na interwencjach – zdarzyło jej się nawet ukraść psa z łańcucha, by uratować mu życie. Organizuje zbiórki darów dla potrzebujących czworonogów. Pielęgnuje schroniskowe psy, których często nikt inny nie chce dotknąć.


Kocha psy ponad wszystko. I nigdy nie prosi o pomoc.


Niedawno Sylwia została mamą. Pojawiły się problemy z przeciążeniem ręki i pleców, więc na ten moment nie może wrócić do pracy. Pieniądze z macierzyńskiego to bardzo małe kwoty. Jej partner utrzymuje cały dom. Całe oszczędności wydali dopiero co na leczenie swojego drugiego psa, Froda, oraz na operację ratującą życie Jupi. A teraz Jupi znów walczy.


Co się stało?


Przedwczoraj 16-letnia Jupi przeszła operację usunięcia nowotworu na jelicie i śledziony. Operacja była kosztowna, ale się udała.


Niestety, dziś w nocy pojawiły się komplikacje. Jupi mocno opadła z sił. Nie je. Nie pije. W szpitalu okazało się, że w jamie brzusznej zebrało się bardzo dużo płynu, który został odciągnięty. Na ten moment nie wiadomo, czy to stan zapalny, czy nieszczelne jelito. Stan i jej szanse oceniane są bardzo ostrożnie.


Potrzebna jest natychmiastowa diagnoza, leki, kroplówki, całodobowy pobyt w klinice pod opieką specjalistów. Może być konieczna reoperacja.


Ile to kosztuje?


Koszty całodobowej opieki weterynaryjnej w Warszawie są ogromne:


· Pobyt w szpitalu całodobowym – ok. 1500-2000 za dobę

· Kroplówki i leki – średnio ok. 127 zł za jedno podanie

· Diagnostyka – USG jamy brzusznej w trybie pilnym to 250–450 zł, badania krwi 100–300 zł

· Reoperacja – w zależności od skomplikowania może kosztować od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych

· Kompleksowe leczenie pooperacyjne – w podobnych przypadkach to wydatek rzędu 10 000–15 000 zł lub więcej


Nie wiemy dokładnie, z jakimi kosztami przyjdzie nam się zmierzyć. Ale wiemy, że nie możemy czekać.


Cel zbiórki: 12 000 zł


To kwota, która pozwoli pokryć:


· diagnostykę i badania,

· koszty całodobowego pobytu w klinice,

· kroplówki i leki,

· ewentualną reoperację,

· dalszą opiekę pooperacyjną.


Co jeśli zbierzemy więcej, niż okaże się potrzebne?


Cała nadwyżka zostanie przekazana na leczenie bezdomnych psów, którym Sylwia od lat pomaga. Twoja pomoc nie uratuje tylko Jupi – może uratować kolejne czworonogi.


Sylwia nigdy nie prosi o pomoc. Dziś to my prosimy za nią.


Jupi to jej pierwszy pies. To dzięki niej Sylwia stała się osobą, którą tak dobrze znacie – ciepłą, przyjacielską, zawsze gotową do pomocy innym. Teraz Jupi walczy o życie. A Sylwia, która zawsze stawia czoło przeciwnościom losu, tym razem nie daje rady sama.


Pomóżmy jej.


Każda złotówka się liczy. Udostępnij, wpłać, powiedz innym. Razem możemy sprawić, że Jupi znów stanie na cztery łapy.


Dziękujemy z całego serca.


HauNice – Sylwia, wspólniczki, przyjaciele i cała paczka psiaków, którym Sylwia odmieniła życie.

Comments 9

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using