id: tjj8bc

Wyjście Wojtka na prostą

Wyjście Wojtka na prostą

Description

Cześć!


TL;DR: zmagam się z ADHD, autyzmem i CPTSD. W obecnym stanie nie jestem w stanie podjąć pracy zarobkowej, potrzebuję kilku miesięcy stabilności by podjąć terapię. Ponieważ możliwości wsparcia ze strony rodziny są już na wyczerpaniu to zwracam się do Was z prośbą o wsparcie.


Jak niektóre z Was zapewne wiedzą, w ostatnich miesiącach znalazłem się w trudnej sytuacji życiowej. Od wielu lat zmagam się z zaburzeniami lękowymi, ADHD, spektrum autyzmu i Complex PTSD. Jestem pod opieką psychiatry, przyjmuję leki i staram się dbać o zdrowie najlepiej, jak potrafię. Niestety kryzys mieszkaniowy, problemy finansowe i wieloletnie zmaganie się z chorobą sprawiły, że znalazłem się w sytuacji, z której nie jestem w stanie wyjść wyłącznie własnymi siłami.


Ostatnie dwa miesiące były dla mnie szczególnie trudne. Musiałem opuścić dotychczasowe mieszkanie i funkcjowołem przenosząc się między tymczasowymi miejscami noclegu u znajomych (za co jestem im bardzo wdzięczny). Dla neurotypowj osoby byłoby to trudne; dla autysty trzy przeprowadzki w ciagu dwóch miesięcy, odcięcie od ukochanych zwierząt i parę innych problemów były koszmarem. W końcu udało mi się wynająć mieszkanie - ale z racji ograniczania kosztów musiałem wyprowadzić się z Warszawy. Nowe miejsce (Dęblin) jest bardzo piękne, ale oddalenie od siatki wsparcia (znajomych) nie pomaga.


Bardzo chciałbym odzyskać niezależność oraz możliwość samodzielnego decydowania o swoim życiu, obecnie nie jestem jednak w stanie sam utrzymać się bez chwilowej pomocy. Przez ostatnie miesiące próbowałem różnych sposobów, by stanąć na nogi - szukałem nowych możliwości zarobku, korzystałem ze wsparcia najbliższych i ograniczałem wydatki wszędzie tam, gdzie było to możliwe. Niestety, oprócz innych trudności nie jestem w stanie teraz podjąć pracy: nawet jak trafiało mi się jakieś zlecenie to je zawalałem przez upośledzenie funkcji wykonawczej i nawroty CPTSD. Przyznanie, że potrzebuję pomocy, zajęło mi prawdopodobnie więcej czasu, niż powinno.


Samo niedawne zdiagnozowanie u mnie wspominanego Complex PTSD (wynikającego m.in. z bycia bullingowanym w dzieciństwie) było pozytywnym przełomem. Pozwoliło to skonkretyzować terapię i dać konstruktywną nadzieję na zmianę w moim życiu. Niestety trafiłem na nieodpowiedzialną terapeutkę, a brak środków i ciągłe przeprowadzki nie pozwoliły podjąć terapii na nowo.


Obecnie jestem w stanie permanentnego wypalenia. Próbowałem, ale nie jestem teraz w stanie podjąć i utrzymać pracy. Jestem w pustce, brakuje mi sił, wszystko wytrąca mnie z równowagi. Układ nerwowy nie umie się regulować, głowa wpada w pętle natrętnych myśli i ciało choruje. Nie jestem w stanie być blisko z przyjaciółmi, kontakt z ludźmi bardzo mnie wyczerpuje. Trzymam się głównie dzięki obecności moich dwóch kotów.


Piszę ten tekst z dużym poczuciem bezradności/niepewności, ale też z nadzieją. Potrzebuję kilku miesięcy stabilizacji i bezpieczeństwa, które pozwolą mi odzyskać równowagę, kontynuować leczenie i skupić się na znalezieniu stałego źródła utrzymania.


Celem tej zbiórki jest zebranie 35 000 zł. Kwota ta pozwoli mi spłacić długi, pokryć koszty mieszkania, leczenia i podstawowych potrzeb przez najtrudniejszy okres najbliższych kilku miesięcy.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, chcę wykorzystać ten czas na:

  • ustabilizowanie sytuacji mieszkaniowej,
  • kontynuowanie leczenia psychiatrycznego (sam koszt moich leków podchodzi pod 1 500 zł miesięcznie),
  • podjęcie terapii CPTSD,
  • odzyskanie sił psychicznych po długotrwałym kryzysie,
  • aktywne poszukiwanie pracy (jak tylko terapia na to pozwoli),
  • pozyskanie wsparcia ze strony państwa / fundacji (zapomogi, renty, mieszkanie treningowe itp.).


Przez wiele lat angażowałem się społecznie i aktywistycznie. Współzakładałem Partię Razem, wspierałem inicjatywy feministyczne i pomocowe, uczestniczyłem w protestach, wydarzeniach i zbiórkach. Starałem się być częścią społeczności opartej na solidarności - dzisiaj to ja zwracam się do Was z prośbą o pomoc.


Mam też pod swoją opieką dwa koty. Mimo własnych problemów staram się zapewnić im bezpieczeństwo i opiekę, one z kolei od lat są dla mnie ogromnym wsparciem psychicznym, a ich obecność wielokrotnie pomagała mi przetrwać najgorsze dni.


Jeżeli uda się zebrać więcej niż zakładam, nadwyżkę przeznaczę na dalsze leczenie, terapię, zabezpieczenie kosztów mieszkaniowych oraz działania pomagające mi odzyskać pełną samodzielność.


Jeżeli możesz pomóc finansowo, będę ogromnie wdzięczny, ale jeżeli nie - równie cenne będzie udostępnienie tej zbiórki dalej.


Z góry ogromnie dziękuję za poświęcony czas, zaufanie i pomoc.

Wojtek


Comments 6

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using