id: wzzszr

Cezary potrzebuje pomocy, by znów stanąć na nogi

Cezary potrzebuje pomocy, by znów stanąć na nogi

 
Fundacja Auxilia

Description

15 sierpnia 2024 r. doszło w Józefowie do dramatycznego wypadku. Cezary, poruszając się po ścieżce rowerowej - zgodnie z przepisami, został potrącony przez rozpędzonego SUV-a. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, zostawiając ciężko rannego - bez żadnej pomocy. Na szczęście ratunek nadszedł - gdy poszkodowanego znalazła przypadkowa osoby.


Cezary trafił do szpitala w stanie krytycznym. Lista obrażeń była długa i poważna: m.in.: stracił śledzionę (co skutkuje potrzebą przyjmowania do końca życia szeregu szczepień), doznał ciężkiego (przekrętażowego) zlamania kości udowej oraz złamań biodra, barku (w newralgicznych miejscach zespolonych śrubą lub gwoździem), a także złamań różnych kręgów odcinków lędźwiowego i piersiowego kręgosłupa (zespolonych “na sztywno” metalowymi stabilizatorami przykręconymi do kręgów metalowymi wkrętami), licznych wielopoziomowych złamań żeber oraz perforacji płuc, złamań obu rąk, zwichnięć: łokcia lewej ręki, lewego stawu barkowego i lewego stawu kolanowego, a także innych urazów ortopedycznych oraz neurologicznych (uniemożliwiajacych m.in. schylanie się, obracanie się, zginanie i dłuższe: stanie, chodzenie, a nawet siedzenie).


RDbUJrHonU5e4qCa.jpg


W ciągu 18 miesięcy od wypadku, hospitalizowany był w 12 oddziałach szpitalnych - przez ponad 200 dni, a w czasie leczenia ambulatoryjnego pomiędzy nimi ponadto odbył ok. 225 konsultacji lekarskich, rehabilitacji i badań - pokonując w tym celu ponad 11 tys. Kilometrów. Aktualnie poszkodowany jest znów hospitalizowany (w ciągu najbliżego kwartału trzykrotne zaplanowano jego leczenie szpitalne, w tym zabieg na odcinku szyjnym kregosłupa w Klinice i Poliklinice Neuroortopedii i Neurochirurgi) i wymaga dalszej rehabilitacji. Obecnie koncentruje się ona w szczególnosci na: doskonaleniu chodzenia (przy ok. 45% skręceniu lewej nogi do środka i ok 50% ograniczeniach ruchomości w przód i do boku, przy jej drętwieniu po zgiciu zgięciu i podczas dłuższego stania) - w tym wydłużeniu odcinków pokonywanych bez pomocy kul czy pojazdu inwalidzkiegu, odbudowie mięśni (które znalazły sie atrofii po kilku miesiacach leżenia bez możliwości obrócenia się), czy pogłębianiu brakujących ruchomości: rąk i barku (25% w bok i 50% do góry) oraz kregosłupa (w krótkiej części poniżej usztywnionych stabilizatorami kręgów Th11/12-L2/L3, przy dyskopatiach i in. zmianach - obecnie wszystkich kregów). 


W efekcie dotychczasowego leczenia pojawiły się także uszkodzenia i dolegliwości wtórne, m.in. uszkodzenia obu stawów kolanowych (chondromalacja najwyszego - 4 stopnia), uciski i stany zapalne obu nerwów łokciowych (w prawym łokciu trudne do leczenia nieinwazyjnego na skutek niewłaściwego zrostu kości w konsekwencji braku unieruchomienia gipsem - po wypadku), degradacji i in. zmian stawów skokowych i strzałkowych (ograniczajcych możliwość stania, chodzenia i rehabilitacji), a przede wszystkim zmian odcinka szyjnego kregosłupa - obecnie wymagajacego zabiegu chirurgicznego).


Jeszcze przed wypadkiem prowadził aktywne i pełne pasji życie – były żołnierz w świetnej formie fizycznej, wykładowca na kilku uczelniach, nauczyciel, działacz kilku organizacji pozarządowych i czynnym propagator zdrowia oraz ochrony środowiska. Teraz jego codzienność to walka o powrót do sprawności. Porusza się o kijach, ew. balkoniku, zmaga się z ograniczoną ruchomością obecnie już wszystkich odcinków kręgosłupa (kwalifikujących się do kolejnych opercaji - razem z nieuszkodzonym w wypadku odcinkiem szyjnym) oraz stawów wszystkich kończyn i znacznym wysiłkiem, jaki wiąże się z każdą, nawet prostą czynnością, aktualnie już na skutek nie tylko doznanych urazów, ale również zmian wtórnych układu kostno stawowego oraz tkanek miękkich, które mają miejsce w konsekwencji tak długotrwałej i intensywnej rehabilitacji.

Rehabilitacja stała się jego codziennością – bolesna, kosztowna, ale niezbędna. Dzięki zbiórce zorganizowanej przez studentów Cezarego udało się pokryć część dotychczasowych kosztów leczenia, jednak potrzeby nadal są ogromne. Konieczne są kolejne hospitalizacjie, zabiegi i konsultacje lekarskie.

ZLeqRKAY1OZBgIRs.jpgCezary dotąd nie wrócił do aktywności zawodowej, naukowej oraz sportowej. Jego życie zmieniło się o 180 stopni – nie z własnej winy, ale przez działania innej osoby. Należy wspomnieć, że sprawca wypadku nie został ujęty, a poszkodowany istotną część kosztów leczenia zmuszony jest pokrywać samodzielnie - w sytuacji, gdy po upływie sześciu miesiecy od wypadku utracił on zasiłek chorobowy ZUS, a następnie został zwolniony z pracy na skutek półrocznej niezdolnosci do jej świadczenia. Dziś to my możemy poprawić jego los.


Pomóżmy Cezaremu. Każda złotówka to krok bliżej do odzyskania sprawności. Wspólnie możemy zrobić więcej.



Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using