Czeka je schronisko - Twoje 1zł może zakończyć koszmar tych psów, RATUNKU!!!!
Czeka je schronisko - Twoje 1zł może zakończyć koszmar tych psów, RATUNKU!!!!
Description
Dwa tygodnie temu wyruszyłyśmy na interwencję, która skończyła się odbiorem 5 psów.
Miałyśmy tylko worek karmy, pół baku paliwa i ogień w sercach.
Wiarę, że jesteśmy w stanie przenieść góry...
Dzięki Wam, częściowo udało się spałcić FV za leczenie, profilaktykę oraz zabiegi kastracji dla Loli, Pepe, Belli, Nali i Doriana. Do celu nadal brakuje 500zł...

Wczoraj kolejny raz wsiadłyśmy w auto by, jak obiecałyśmy, zakończyć gehennę pozostałych psów.
Mimo zawieszenia działań interwencyjnych przez większość fundacji, udało nam się namówić zaprzyjaźnioną inspektor na pomoc w przeprowadzeniu odbioru z udziałem policji.
Nie obyło się bez komplikacji, wyzwisk, agresji "właściciela", bezradności gdy stałyśmy pod płotem bez prawa wejścia na posesję, aby wyrwać zwierzęta z piekła...
Ostatecznie po godzinie mediacji udało nam się doprowadzić do zrzeczenia się zwierząt i przekazania ich pod naszą opiekę.
Kolejna 4 na pace - AHOJ, PRZYGODO!...




Życie jednak jak zwykle zweryfikowało - jesteśmy benzadziejnymi naiwniarami, którym serce dyktuje "JEDŹ, RATUJ, POTEM BĘDZIESZ SIĘ MARTWIĆ!", a zostajemy z kolejnymi chorymi zwierzakami i 20zł w portfelu...
Nie jest to kolejna sztucznie pompowana tragedia.
Jesteśmy dwiema dziewuchami, które nie mając fundacji, stowarzyszczenia czy jakiegokolwiek zaplecza finansowego jadą tam, gdzie dzieje się źle, i za prywatne pieniądze wyrywają zwierzaki z miejsc, gdzie śmierć jest tylko formalnością, bo życia i tak nigdy nie zaznały.
Zostałyśmy z 7 psami (z całej odebranej 9, 2 zostały adoptowane).
7 psów w domach tymczasowych, które liczą na nas zaczynając od najmniejszej puszki karmy, kończąc na niezbędnych zabiegach weterynaryjnych.
W środę czeka nas kompleksowa wizyta u weterynarza.
Na chwilę obecną, po szybkim przeglądzie przez technik weterynarii która, gdy zostałyśmy z psami na lodzie, przyjechała aby wykonać podstawowe zabiegi jak obcinanie pazurów i czyszczenie uszu, wiemy na pewno, że na pokładzie mamy:
Prawie ślepego 14-latka z podejrzeniem nowotworu w okolicach odbytu oraz zębami do usunięcia
ATOS

Około 5-letniego psiaka z groźną przepukliną i zmianami w obrębie narządów rozrodczych
BORYS

Szczeniaka ze zmianami skórnymi, sikającego ze strachu gdy człowiek wykona zbyt gwałtowny gest w jego kierunku, wymagającego pilnego USG/RTG jamy brzusznej.
NUKA

Około 5letnią suczkę - wydaje się zdrowa, niezbędna profilaktyka przeciwpasożytnicza, czipowanie, szczepienia i kastracja.
KAJA

Za resztę prywatnych pieniędzy kupiłyśmy odrobinę karmy.
Niestety, psy po latach jedzenia śrutu dla kur i obierek nie reagują najlepiej, dodatkowo Atos jest w stanie jeść tylko mokre jedzenie, z uwagi na fatalny stan uzębienia.

Całe życie patrzyły zza krat. Cierpiały głód, pragnienie, skwar, zimno, pasożyty;
rodziły, były bite, poniewierane, niepotrzebne.
Zabrałyśmy je, bo NIE MA W NAS ZGODY NA TAKIE TRAKTOWANIE ZWIERZĄT.
Ale jesteśmy tylko zwykłymi Kowalskimi...
Do środy musimy uzbierać chociaż 1/3 kwoty, aby móc zabrać je do kliniki, gdzie otrzymają niezbędną pomoc - PIERWSZA WIZYTA U WETERYNARZA W ŻYCIU!
Jeśli jednak nie będziemy w stanie zapewnić im niezbędników... ciepłą kanapę w domu tymczasowym zamienią na schroniskowy kojec (co proponowano nam już na początku, jednak podjęłyśmy się walki o godne życie dla nich).
Tam przynajmniej miski będą pełne... nasze portfele nie są w stanie dać z siebie więcej.
Dla tych psów - każdy z Was może być jedynym w swoim rodzaju bohaterem...
Dziękuje za Wasze działania 💚
Powodzenia, dziewczyny. Będzie dobrze. Dziękuję Wam za serce!