Wsparcie niezbędne do skutecznego leczenia i profilaktyki.
Wsparcie niezbędne do skutecznego leczenia i profilaktyki.
Description
350 KM BÓLU W NOGACH ZA UŚMIECH W ICH OCZACH
Rower to moja wolność. To 350 km walki ze sobą, wiatrem i własną słabością. Ale jest coś, co kocham jeszcze bardziej niż zapach szosy o świcie.
To bezwarunkowa miłość zamknięta w schroniskowych boksach w Kiczarowie.
Tam każdy dzień to walka. O życie. O zdrowie. O godność.
Leżą tam psy, które człowiek zawiódł najmocniej. Skatowane, głodzone, odebrane interwencyjnie z piekła. Niektóre całe życie widziały świat tylko przez szparę w budzie. Nie znają smaku koca. Boją się wyciągniętej ręki, bo pamiętają tylko ból.
Leżą tam też seniorzy. Z siwymi pyskami i ciałami, które się poddają. Ich oczy gasną, bo rozumieją, że czas ucieka. A one tak bardzo chciałyby jeszcze raz poczuć, że są czyjeś. Że są ważne. Że nie umrą samotnie na zimnym betonie.
One nie proszą o wiele. O leki, które zabiorą ból ze starych stawów. O kroplówki, które dadzą im siłę. O karmę, którą ich chory żołądek przyjmie. O szansę.
Dlatego wsiadam na rower.
Każdy mój kilometr to obietnica. Każdy podjazd to ich szansa. Każdy litr potu chcę zamienić na złotówkę, która kupi im dzień bez cierpienia.
350 km = 350 zł minimum. Ale ja wiem, że stać nas na więcej. Może 3500? 💪
Pomóż mi kręcić nie tylko kilometry, ale i nakręcać dobro. Ja wezmę na siebie ból mięśni i kryzys na 280 kilometrze. Ty możesz wziąć na siebie koszt jednej tabletki przeciwbólowej dla psa, który całą noc nie spał z cierpienia. Pieski potrzebują regularnie powtarzanych wyników z krwi, niektóre mają chorą wątrobę, tarczycę , zespół cushinga, walczymy ze zmianami na skórze, bardzo pomaga im kąpiel ozonowa.
Nie zmienię całego świata. Ale razem możemy zmienić cały świat dla jednego psa. Dla jednej kociej biedy z Kiczarowa.
Błagam, nie scrolluj dalej. Oni nie mają czasu.
Dorzuć się. Udostępnij. Bądź ich głosem.