id: xw98d7

Jestem bezdomny, pomóżcie mi! Błagam! Pan Stanisław

Jestem bezdomny, pomóżcie mi! Błagam! Pan Stanisław

 
Paweł Kalinowski

Description

Gdy zobaczyłem pana Stanisława przed domem, ogarnęło mnie poczucie niesprawiedliwości i rozpaczy.

Pan Stanisław, ma 76 lat, w domku kiedyś mieszkał ze swoją rodzoną siostrą. Gdy zmarła, został sam.

Nie ma nic: mebli, łóżka, zlewu. Nie ma prądu, nie ma wody. Po nią musi chodzić do studni, ale pękła korba, więc wiadra trzeba wyciągać ręcznie. Nie ma nawet sławojki, czyli kibla. Chodzi na pole. Gdy spytałem się, czy coś potrzeba odpowiedział: - kilka świeczek i baterie do radyjka, bo to mój jedyny przyjaciel.

W XXI wieku brak prądu oznacza coś więcej niż ciemność.

Oznacza zimno, brak wody, codzienne zasypianie w kompletnych ciemnościach.

Siedzenie przy świeczkach.

To nie jest katastrofa naturalna.

To codzienność człowieka, który NIE MA podstawowe warunki do życia.

Dlaczego w ogóle się takiej sytuacji znalazł?

Pan Stanisław rozmawia szczerze, przyznaje wprost, że domek dzielił na połowę z siostrą rodzoną, zresztą to domek rodzinny. Miała kilka chorób, w tym manię zbieractwa. Gdy tylko mógł i miał możliwość szukał miejsca by zarobić na życie.

Niestety dalsza możliwość spłacania rachunków skończyła się, (ma niecały 1 tysiąc złotych na miesiąc) jedną z przyczyn była sytuacja, która jest po prostu przykra do opisania. Żeby opalić w piecu musiał rąbać drzwi od stodoły, żeby ugotować herbatę musiał najpierw nazbierać badyli. Je po troszku, bo nie ma lodówki i nie może zrobić większych zapasów. Pralki, odkurzacza, telewizora - również brak.

Nie ma gdzie indziej pójść, zresztą to jego dom rodzinny i pole. Szybciej przybiegną sarny, niż przyjdzie jakikolwiek sąsiad.


Zacząłem ten post o niesprawiedliwości i tak też skończę. Patrzę na zdjęcie pana Stanisława, rozmawiam z nim i słyszę łamiący się głos - cholera, ciężko w tym kraju być mężem, którego kiedyś wygnała żona, bo znalazła sobie innego, a jedyny syn też już nie żyje.


Ile będzie na tej zrzutce, to będzie.

Za każde wsparcie dziękuję w imieniu dzielnego mężczyzny z miejscowości Berżałowce. Województwo podlaskie.

Czasami mały gest, znaczy wiele.

Wiecie co robić

Ja to tu tylko zostawię.

Comments 5

 
2500 characters
  •  
    Anonymous user

    Powodzenia! Hala Madrid !

    PLN 20
  •  
    Anonymous user

    Każdy z nas zasługuje na kolejną szansę. Wszyscy, bez wyjątku jesteśmy dziećmi Bożymi. Wszystkiego dobrego!

    PLN 50
  •  
    Kasieńka

    Nóż się w kieszeni otwiera do cholery kiedy to sie w tym kraju skończy!! Dużo zdrowia dla Pana Stasia i oby warunki bytowe się poprawiły na lepsze bo nikt na taką starość nie zasługuje
    Zdrowia i pomyślności

    PLN 5
  • Helena Kloczko

    Dziekuje panie Pawle ze wielkie serce.

  • Emerytka

    Nie zginie pan!
    Bóg czuwał nad tym, by jeden dobry człowiek to dostrzegł, a inni dobrzy ludzie wspomogli. Czynię to również.

    PLN 50
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using