Powrót do rodziny – kursy zawodowe dla kierowcy zawodowego
Powrót do rodziny – kursy zawodowe dla kierowcy zawodowego
Description
Cześć, mam na imię Slawomir ,
Piszę to z kabiny ciężarówki, która od lat jest moim drugim domem. Niestety, „domem”, w którym spędzam 3 tygodnie w miesiącu, podczas gdy ten prawdziwy dom – z moją żoną i trójką małych dzieci – widuję tylko przez tydzień.
Dlaczego proszę Was o pomoc?
Moja sytuacja zawodowa jako kierowcy międzynarodowego przestała być tylko kwestią tęsknoty, a stała się ogromnym obciążeniem dla mojej rodziny. Mamy trójkę wspaniałych dzieci: 4-letnie bliźniaczki oraz 2-letniego synka. To wiek, w którym wymagają one ciągłej opieki, energii i obecności obojga rodziców.
Moja żona jest bohaterką, ale zmaga się z silnymi atakami migreny, które wyłączają ją z życia. Gdy przychodzi atak, potrzebuje ciszy i regeneracji, co przy trójce tak małych dzieci bez mojej pomocy jest niemal niemożliwe. Serce mi pęka, gdy jestem tysiące kilometrów stąd, wiedząc, że ona cierpi, a dzieci potrzebują opieki, której ja nie mogę im w tej chwili dać.
Mój cel: Zamienić kierownicę na biurko (Home Office)
Chcę zmienić zawód, aby móc pracować stacjonarnie lub zdalnie. Mam plan: chcę ukończyć profesjonalny kurs na spedytora oraz kurs księgowości. Moje doświadczenie w transporcie jest bazą, ale potrzebuję twardych uprawnień i wiedzy biurowej, by móc pracować z domu lub z biura w okolicy.
Niestety, przy bieżących kosztach utrzymania 5-osobowej rodziny i spłacaniu zobowiązań, nie jestem w stanie odłożyć kilku tysięcy złotych na specjalistyczne szkolenia i certyfikaty.
Na co zbieram?
1. Kurs Spedytora – aby wykorzystać moją wiedzę o drogach i transporcie w pracy biurowej.
2. Kurs Księgowości (I i II stopień) – aby zyskać zawód, który pozwoli mi na elastyczną pracę zdalną.
3. Materiały edukacyjne i egzaminy certyfikujące.
Każda wpłata to dla mnie minuta więcej spędzona z dziećmi i realne wsparcie dla mojej żony w jej chorobie. Nie proszę o pieniądze na życie, ale o „wędkę” – o szansę na naukę, która pozwoli mi być ojcem i mężem obecnym na co dzień, a nie tylko „gościem” raz w miesiącu.
Z góry dziękuję za każde udostępnienie i każdą złotówkę. Obiecuję, że wykorzystam tę szansę w 100%.