Kotka z potrzaskaną miednicą
Kotka z potrzaskaną miednicą
Description
Walentyna to przyblokowa kotka ze Świerzna.
Jeszcze wczoraj było z nią wszystko w porządku.
Wieczorem, w nocy, nad ranem, ktoś ją potrącił i zostawił na parkingu.
Kiedy rano znalazła ją karmicielka, leżała bez ruchu. Myśleli, że już nie żyje.
Żyła.
Karmicielka o 7:00 zadzwoniła do mnie czy oprócz dwóch kotek na sterylizację może przywieźć na tą kotkę do weterynarza.
No jasne, że może...
Jasne, ale chyba nie dla wszystkich.
Przy zgarnianiu kotki do transportera co niektórzy mieszkańcy śmiali się – po co ją wieźć do weterynarza. Pewnie, po co. Mogłaby sobie spokojnie na tym parkingu przez parę dni umierać. A nie, nie parę dni. Dziś było 27 stopni, jest szansa, że cały problem zakończyłby się wcześniej.
Kotka jednak została dowieziona do weterynarza.
Potrzaskana miednica.
Weterynarz w Kamieniu Pomorskim odesłał do specjalisty w Szczecinie.
Możliwy jest zabieg przywracający kotce sprawność...
Bagatela 4 500 które trzeba mieć do piątku.
Ogromna kwota.
Ale ta kotka i operacja nie może czekać, takie urazy albo operuje się od razu, albo w ogóle.
Jeśli nie zbiorą się środki, kotkę prawdopodobnie czeka eutanazja 😞
Jej życie kosztuje w tej chwili 4,5 tysiąca.
Ma czas do czwartku wieczorem.

