Wojtusiowe uszy proszą o pomoc!
Wojtusiowe uszy proszą o pomoc!
Updates2
-
Wojtuś udał się do weterynarza na kontrolę uszu. Mamy dobre wieści! W końcu dało się dobrać odpowiednie leki, a cytologia wyszła idealnie! Wojtuś zmagał się z drożdżakami prawie trzy miesiące, gdyż uodpornił się na leki, które zaczął przyjmować na początku swojego leczenia, przez co późniejsze dobranie leków, które byłyby skuteczne stało się bardzo trudne. Ostatecznie jednak udało się dobrać lek, który skutecznie doprowadził wojtusiowe uszy do porządku. Kontynuujemy podawanie leków do końca opakowania, czyli około 2 tygodni, następie krople do uszu będą podawane profilaktycznie dwa razy w miesiącu. Kolejna wizyta kontrolna została wyznaczona za 6 tygodni.

0CommentsNo comments yet, be first to comment!
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Wojtuś trafił do nas przypadkiem.
Nasza wolontariuszka Kamila próbowała odłowić dwa młode koty na terenie żłobka, jednak do klatki wszedł on.
Przez kilka dni szukaliśmy potencjalnego opiekuna, gdyż Wojtuś był stosunkowo zadbany oraz ufny, co mogło wskazywać na to, że posiada dom.
Niestety nikt nie zgłosił się po niego i trak trafił na listę naszych Podopiecznych.
W przypadku Wojtusia największym problemem okazały się jego uszy, a chłopak jest w trakcie kilkutygodniowego leczenia. Kiedy doszedł do siebie w nowym domu i poczuł się pewnej, okazało się, ze jest on typem jedynaka i nie dogaduje się z innymi kotami. Niestety musieliśmy przenieść go do innego Domu Tymczasowego, bo choć zaprzyjaźnił się z Kamilą, nie mógł dogadać się z jej Podopiecznymi.
Prosimy o wsparcie naszej zbiórki - Wojtuś cudem znalazł u nas schronienie, my zaś liczymy, że znajdziemy środki na pokrycie leczenia jego uszu.



