id: yvcdhg

Shani przeszywa ogromna rana, która niszczy całe jej ciało

Shani przeszywa ogromna rana, która niszczy całe jej ciało

Description

❗️SHANI. Rok temu straciła swoją opiekunkę. Shani nigdy nie przestała na nią czekać


Psy doskonale rozumieją nieobecność. Rozumieją ciszę, która nagle pojawia się w domu. Rozumieją brak swojego człowieka. Nie potrafią jednak zrozumieć, dlaczego ktoś, kto zawsze wracał, pewnego dnia przestaje wracać na zawsze.


Shani ma siedem lat. Mieszkała w Odessie. Miała swoją opiekunkę, swój dom i swoje miejsce na ziemi. Każdy dzień wyglądał podobnie. Wspólne poranki. Znajome podwórko. Drzwi, za którymi zawsze czekało bezpieczeństwo.

YBgzV3ebEqwHPb1y.jpg

Aż któregoś dnia wszystko się skończyło.


Jej opiekunka zmarła.


Dom przestał być domem, ale dla Shani nic się nie zmieniło. Każdego dnia wracała na ten sam dziedziniec. Zostawała tam, gdzie po raz ostatni była ze swoim człowiekiem. Jakby wciąż wierzyła, że usłyszy znajome kroki, że drzwi znowu się otworzą i wszystko wróci na swoje miejsce.

bKlFvpeF2M0oNhOl.jpg

Mieszkańcy osiedla nie byli obojętni. Przynosili jej jedzenie. Dzielili się tym, co mieli. Pozwolili jej spać w małym schowku, który chronił ją przed deszczem i zimnem. Dzięki nim przeżyła.


Ale nikt nie wiedział, co przez te wszystkie miesiące działo się pod jej futrem.


Shani jest chow chowem. Psy tej rasy wymagają regularnej pielęgnacji. Bez niej gęste futro przestaje chronić i z czasem zamienia się w ciężki, zbity pancerz, który każdego dnia coraz mocniej wrzyna się w skórę.

a7cxmpGUmeUueRtZ.jpg

9dvaEtt5BA9pDd1m.jpg

JVZPtSTK48a9XYih.jpg

Kiedy nasi partnerzy dotarli do Shani, początkowo wydawało się, że jest po prostu bardzo zaniedbana. Wystarczyło jednak podejść bliżej, żeby zrozumieć, że sytuacja jest dramatyczna. Od jej ciała unosił się gnilny zapach. Każdy dotyk wywoływał ból. Każdy ruch sprawiał jej cierpienie.


Lekarze nie mieli wyboru. Wszystkie zabiegi trzeba było przeprowadzić w pełnym znieczuleniu. Dopiero kiedy zaczęto usuwać zbite warstwy futra, ukazał się prawdziwy obraz tego, z czym Shani żyła przez niemal rok. Głębokie rany. Rozległe odleżyny. Ciężkie stany zapalne skóry. Pasożyty pokrywające całe ciało. W ranach żywe larwy much. Uszy całkowicie wypełnione ropą i wydzieliną. Oczy objęte silnym stanem zapalnym.

8eZnpqTUNRXscm3V.jpg

Przed Shani są kolejne badania, leczenie ran, walka z infekcjami, codzienne zmiany opatrunków, leczenie uszu i oczu, odbudowa skóry, sierści oraz długa rehabilitacja. To będzie bardzo trudna droga. Każdy kolejny dzień oznacza kolejne leczenie, kolejne zabiegi i kolejne koszty, których sami nie jesteśmy w stanie pokryć.


Dlatego dziś zwracamy się do Was z całego serca.


Błagamy, pomóżcie Shani.

ViKLS01jndUsiCvs.jpg

nqdEMeeBloa5761A.jpg

Przez niemal rok czekała w miejscu, które wciąż nazywała swoim domem. Dziś to my nie możemy zostawić jej samej. Nie możemy pozwolić, by zabrakło środków na leczenie psa, który przez tak długi czas żył w niewyobrażalnym bólu.


Jeżeli możecie, wesprzyjcie Shani choćby najmniejszą wpłatą. Jeżeli nie możecie pomóc finansowo, udostępnijcie jej historię. Każda forma pomocy ma znaczenie i może sprawić, że Shani dostanie szansę, na którą czekała przez tak długi czas.

---


Akcja prowadzona w ramach kampanii "Kochaj Mądrze".

lVPJ5yGJb6sModEs.jpg

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using