id: z52yek
Leczenie Lucjana (FIP)
Leczenie Lucjana (FIP)
Description
Cześć!
Nazywam się Lucjan, moje życie zapowiadało się cudownie do czasu, aż miesiąc temu stwierdzono u mnie chorobę FIP, ale opowiem wam moją krótka historię od początku.
W wieku 4 miesięcy zostałem odebrany od mamy z moim rodzeństwem i wyrzucony pod zakład kamieniarski przy cmentarzu. Strasznie się baliśmy, schowalismy się w kamieniach i nie wiedzieliśmy co z nami będzie. Pani, która tam pracuje dawała nam jeść i probowała nas złapać, ale my jesteśmy zwinni i się nie daliśmy! Na pomoc przyjechały dwie dziewczyny, które podstępem nas wzięły do swojego domu. Na początku mieszkaliśmy razem ja, Bambo i Iłek raz u jednej Pani, raz u drugiej. Było super, bawiliśmy się, wyglupialismy. Pewnego dnia zostałem sam u swoich opiekunów i tak jestem do dzisiaj. Byłem kochany, głaskany, dostawałem dużo zabawek, było super. Niestety czułem się coraz gorzej, nie miałem apetytu, miałem gorączkę i cały czas chciało mi się spać i zbierał mi się jakiś dziwny płyn w brzuszku. Moja Pani zabrała mnie do lekarza. Dostałem leki i po paru dniach wszystko wróciło do normy. Teraz już wiem, że ten pierwszy spadek odporności był sygnałem mojej choroby. Przez następne parę miesięcy czułem się bardzo dobrze, aż do niedawna. Obudziłem się i nie miałem ochoty na nic, gorączka wróciła, znów nie chciało mi się jeść ani bawić. Mama znowu zabrała mnie do lekarza. Pobrano mi krew, zrobiono USG i znowu dostałem te wstrętne tabletki i jakiś syrop myślałem, dobrze może znowu mi się polepszy. Niestety nie, cały czas gorączkuje, leki za bardzo nie pomagają, jedynym plusem jest to, że zjadłbym wszystko. Miałem zrobione badania na toksoplazmoze i białaczkę, wyniki wyszły negatywne, oraz różne badania w kierunku FIP i wszystko wyszło pozytywnie. Teraz biorę leki, które wspomagają moja odporność, ale to nie wystarczy. Potrzebuje leków, które są bardzo drogie, a moi opiekunowie nie mają tyle pieniędzy żeby je kupić. Dlatego zwracam się do Was z wielką prośbą o wrzucenie do mojej skarbonki chociaż 1 zł, abym mógł dalej żyć.
Z góry dziękuję za każdy oddany grosz, Wasz Lucjan ❤
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using
this form.
Zdrówka :)