Description

Pompa insulinowa to jedyne narzędzie pomocne.


Mam na imię Paweł, mam 28 lat.

Kiedy miałem zaledwie 7 lat, usłyszałem diagnozę, która zmieniła całe moje życie: cukrzyca typu 1. Od tamtej chwili każdy dzień oznaczał walkę. Liczenie posiłków, kontrolowanie poziomu cukru, zastrzyki, nieustanna czujność. Wierzyłem jednak, że jeśli będę robił wszystko jak należy, uda mi się żyć normalnie.

Przez wiele lat właśnie tak było.

Niestety, cukrzyca to choroba, która często działa po cichu. Niszczy organizm krok po kroku, nawet wtedy, gdy człowiek robi wszystko, by ją zatrzymać.

Dziś nie walczę już tylko z cukrzycą.

Walczę o wzrok. O możliwość samodzielnego chodzenia. O swoje bezpieczeństwo. O przyszłość.

A przede wszystkim o życie.

Chwila, która mogła być ostatnią

Moje serce już raz przestało bić.

Doszło do bardzo ciężkiej hipoglikemii. Poziom cukru spadł tak niebezpiecznie nisko, że straciłem przytomność. Nastąpiło nagłe zatrzymanie krążenia.

Przeżyłem tylko dlatego, że pomoc przyszła na czas i natychmiast rozpoczęto reanimację.

To wydarzenie zostanie ze mną na zawsze.

Od tamtej chwili wiem, że cukrzyca nie jest tylko chorobą wymagającą leczenia. To przeciwnik, który może zaatakować niespodziewanie i odebrać wszystko w ciągu kilku minut.

Mój mózg również poniósł konsekwencje

Wielokrotne, bardzo głębokie spadki poziomu cukru pozostawiły ślad.

Lekarze rozpoznali u mnie zmiany neurologiczne określane jako encefalopatia cukrzycowa.

Towarzyszą mi utraty przytomności, zaburzenia funkcjonowania i napady drgawkowe, które niejednokrotnie wymagały pomocy medycznej.

To trudne uczucie, gdy własny organizm przestaje być przewidywalny. Kiedy nie masz pewności, czy kolejny dzień będzie spokojny, czy zakończy się kolejnym pobytem w szpitalu.

Powoli tracę sprawność

Jeszcze kilka lat temu nie zastanawiałem się nad tym, czy będę w stanie przejść dłuższy spacer.

Dziś każdy krok przypomina mi o chorobie.

Badania wykazały zaawansowaną polineuropatię cukrzycową. Uszkodzone nerwy powodują silny ból, zaburzenia czucia i coraz większe problemy z poruszaniem się.

Moje nogi słabną.

Coraz częściej zmagam się z ograniczeniami, które utrudniają najprostsze codzienne czynności. To nie jest tylko dyskomfort. To stopniowa utrata niezależności, której bardzo się boję.

Boję się utraty wzroku

Jednym z najcięższych powikłań, z którymi się mierzę, są problemy ze wzrokiem.

Cukrzyca doprowadziła do rozwoju zaawansowanej retinopatii proliferacyjnej oraz obrzęku plamki w obu oczach.

Każda wizyta u okulisty wiąże się z pytaniem, czy uda się zatrzymać postęp choroby.

Leczenie daje nadzieję, ale wymaga regularnych kontroli, leków i specjalistycznej opieki. Bez nich ryzyko dalszego pogorszenia widzenia jest bardzo wysokie.

Boję się dnia, w którym nie będę mógł zobaczyć twarzy bliskich osób.

Pojawiła się nadzieja

Mimo wszystkich przeciwności lekarze dali mi szansę.

Zostałem skierowany do ośrodka transplantacyjnego w Warszawie i przechodzę procedurę kwalifikacji doprzeszczepu trzustki.

Dla wielu osób to tylko medyczny termin.

Dla mnie to nadzieja.

Nadzieja na zatrzymanie postępu choroby. Na mniejsze ryzyko kolejnych dramatycznych hipoglikemii. Na lepszą jakość życia i szansę na przyszłość, o którą walczę każdego dnia.

Dlaczego proszę o pomoc?

Niestety, choroba odebrała mi możliwość normalnego funkcjonowania i pracy.

Koszty leczenia stale rosną. Do tego dochodzą liczne wizyty u specjalistów, badania, rehabilitacja, leki oraz dojazdy do Warszawy związane z kwalifikacją do przeszczepu.

Dodatkowo borykam się z problemami finansowymi oraz postępowaniem egzekucyjnym, które nie jest konsekwencją moich działań, a które w istotny sposób ogranicza mi dostęp do środków potrzebnych na leczenie.

Każdy miesiąc przynosi kolejne wydatki, których sam nie jestem już w stanie udźwignąć.

Nigdy nie było mi łatwo prosić o pomoc.

Dzisiaj jednak wiem, że bez wsparcia ludzi o dobrych sercach moja walka będzie znacznie trudniejsza.

Na co zostaną przeznaczone środki?

✅ Ciągły monitoring glikemii (CGM)

To urządzenie potrafi ostrzec mnie przed niebezpiecznym spadkiem cukru i pomaga zapobiegać stanom zagrażającym życiu.

✅ Leczenie okulistyczne

Kontrole, leki i terapia, które pomagają chronić mój wzrok przed dalszym pogorszeniem.

✅ Kwalifikacja do przeszczepu trzustki

Badania, konsultacje specjalistyczne i dojazdy do ośrodków transplantacyjnych.

✅ Leki i rehabilitacja

Insulina, materiały diabetologiczne, leczenie neurologiczne oraz rehabilitacja pomagają mi zachować jak największą samodzielność.

Proszę o szansę

Mam dopiero 28 lat.

Nie marzę o luksusach ani wygodnym życiu.

Marzę o pompie insulinowej która kosztuje 8 tys zł i nie jest refundowana i o tym, by nadal widzieć świat normalnie. By móc samodzielnie chodzić. By doczekać przeszczepu odbieranego mi przez orzeczników i dostać szansę na zatrzymanie choroby, która od lat wyniszcza mój organizm.

Jeśli możesz, pomóż mi w tej walce.

Każda wpłata, każde udostępnienie zbiórki i każde dobre słowo mają dla mnie ogromne znaczenie.

Dziękuję, że poświęciłeś mi swój czas i przeczytałeś moją historię.

Z całego serca dziękuję za każdą formę wsparcia.

Paweł Jamróz ❤️

Beneficjent Fundacji Avalon, numer subkonta Jamróz 22243


Comments 3

 
2500 characters
  • Paweł Jamróz •

    Ja nie wiem co powiedzieć brak słów w kilka minut otrzymałem realną pomoc a za nie długo otrzymam pompę insulinowa, chętnie bym kiedyś się odwdzięczył każdemu z was jesteście mega ludzcy i kochani

  •  
    Anonymous user •

    Będzie dobrze.

    PLN 135
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using