Pomóż mi ratować kolejne kocie życia - lato 2026
Pomóż mi ratować kolejne kocie życia - lato 2026
Description
Prowadzę dom tymczasowy dla osieroconych, chorych i porzuconych kociąt. To miejsce, do którego trafiają maluchy, które bez pomocy człowieka nie miałyby szans przeżyć. Karmię je co kilka godzin (także w nocy), leczę, jeżdżę z nimi do weterynarzy i przygotowuję do odpowiedzialnych adopcji.

Obecnie pod moją opieką jest aż 8 kotów i królik. Każdy z nich ma swoją historię i każdy wymaga czasu, pracy oraz niemałych nakładów finansowych.
🩶 Figa - młoda kotka, mama poprzedniego naszego miotu bezdomnych kociąt. Jej dzieci znalazły już kochające domy, a ona została ze mną. Jest półdzika i każdego dnia uczę ją, że człowiek może być dobry. Marzę o tym, żeby kiedyś również mogła zamieszkać we własnym domu.
🩶 Silver - około 7-tygodniowy srebrny kocurek. Jako jedyny przeżył atak szopa, w którym zginęło całe jego rodzeństwo. Trafił do mnie jako około 3-tygodniowy maluch i został odchowany na butelce.
🩶 Lexus - około 9-tygodniowy kocurek, który przejechał ponad 500 kilometrów pod maską samochodu. Cudem przeżył tę podróż. Obecnie niestety walczy z kaliciwirozą - ma wysoką gorączkę, bolesne nadżerki w pyszczku i jest w trakcie leczenia.
🩶 Atena i Freya - około 5-tygodniowe siostry znalezione samotnie w sianie w starej stodole. Trafiły do mnie skrajnie odwodnione, wychudzone i tak słabe, że przez pierwsze dni bałam się, czy w ogóle uda się je uratować. Na szczęście ich stan stopniowo się poprawia, ale nadal są odkarmiane butelką i wymagają intensywnej opieki.
🩶 Zendaya i Tom Holland - około 3-tygodniowe rodzeństwo znalezione na wsi. Trafiły do mnie z kocim katarem i od pierwszego dnia są karmione mlekiem zastępczym. To kolejne maluchy, które bez szybkiej pomocy nie miałyby szans na przeżycie.
🩶 Zuzia - kilkuletnia samica królika. Została znaleziona w Mielnie, szukałam jej właściciela, lecz niestety nikt się nie zgłosił; wygląda więc na to, że niestety została porzucona... Zuzia po przygotowaniu weterynaryjnym również będzie szukać swojego domu.
Choć udało mi się ostatnio zgromadzić spory zapas karmy i na ten moment nie muszę martwić się o jedzenie, przede mną wciąż ogrom wydatków związanych z leczeniem i przygotowaniem wszystkich podopiecznych do adopcji.
Każdy z nich musi zostać:
🐾 odrobaczony,
🐾 dwukrotnie zaszczepiony,
🐾 przebadany w kierunku FIV i FeLV,
🐾 zaczipowany,
🐾 otrzymać książeczkę zdrowia.
Do tego dochodzą oczywiście koszty wizyt weterynaryjnych, badań, diagnostyki i leczenia.
Dla pokazania skali kosztów:
• jedna szczepionka dla kota kosztuje około 120 zł, a każdy kot potrzebuje dwóch dawek,
• test FIV/FeLV to 140 zł na jednego kota,
• podstawowe badanie krwi lub kału to wydatek rzędu 100–200 zł lub więcej,
• a w przypadku chorych maluchów dochodzą jeszcze leki, suplementy i akcesoria np. cewniki do karmienia.
Przy ośmiu kotach bardzo szybko robi się z tego kwota liczona w kilku tysiącach złotych...
Każda wpłata, nawet najmniejsza, pomaga mi ratować kolejne życia i przygotować te maluchy do odpowiedzialnych adopcji. Jeśli nie możesz wesprzeć zbiórki finansowo, bardzo proszę o udostępnienie jej dalej. Dzięki temu małe historie, takie jak Silvera, Lexusa, Ateny, Freyi, Zendayi, Toma Hollanda, Figi i Zuzi, mają szansę zakończyć się szczęśliwie.
Dziękuję każdej osobie, która jest z nami i pomaga tym, które same o pomoc poprosić nie potrafią. 🤍
Zrzutka będzie aktualizowana o spływające z czasem faktury.







Trzymam kciuki za Was 😘
Biedacko, ale trzymam kciuki ❤️
Za dobre serduszko ❤️ powodzenia !