Wsparcie w diagnozie i leczeniu naszej Kaneszy
Wsparcie w diagnozie i leczeniu naszej Kaneszy
Description
Przychodzę dzisiaj do Ciebie z prośbą o wsparcie w imieniu Kaneszy zwanej też Kancią. Ta piękna kotka została zaadoptowana przeze mnie parę lat temu z kociej kawiarni, gdzie została uratowana wraz z dziećmi z działek w zimie. Wtedy to zaczęłam przygodę z kocimi istotami w Poznaniu i rozpoczęłam trwającą do teraz misję w ratowaniu ich z ulicy oraz pomaganiu im w znalezieniu dobrego domu oraz ratowaniu ich zdrowia i oswajaniu tych najbardziej zlęknionych pokazując, że istnieją dobrzy ludzie, którym można ufać …
Kto mnie zna ten wie jak dużego fioła mam na ich punkcie i jak wiele dla nich robię. Nigdy nikogo nie prosiłam o pomoc w pokrywaniu kosztów mimo, że nie raz odmawiałam sobie różnych rzeczy by mieć na lekarstwa, ale zawsze robiłam to z sercem ciesząc się, że mogę dołożyć coś dobrego do świata, wierzę że teraz los może się odmienić i ja również otrzymam pomoc. Wiele razy dostawałam wsparcie od bliskich za co z tego miejsca ogromnie im dziękuję, od pewnego czasu moja sytuacja życiowa popycha mnie do tego by wyjść ze strefy komfortu i spróbować jawnie poprosić o wsparcie - potrzebuję pomocy, a tak naprawdę to potrzebuje jej kotka, która sama nie da rady tego napisać, ale za pośrednictwem swego człowieka mogę jej to umożliwić😉.
Potrzebuję zadbać o moją kochaną przyjaciółkę. Nie chcę dłużej odkładać tego co tak ważne, a mowa tu o zdrowiu Kanci, która wiele razy wspierała mnie w wychowywaniu małych kociaków z ulicy, którym dawała cząstkę bycia mamusią oraz otulała je czułością i ciepłem swego mięciutkiego futerka. Dziękuję jej za te cierpliwość i bezwarunkową miłość, kto ją zna ten wie jak kochaną jest istotą- chodzącą i mruczącą kulą miłości.
Zawsze pomagałam innym kociakom, które później szły dalej w świat do swych domów, ale teraz jestem w sytuacji gdzie potrzebuję otoczyć troską i leczeniem moją kotkę, która żyje ze mną na co dzień, a która wcześniej żyła na działkach rodząc co roku kociaki walcząc o schron w zimę czy ulewę i o jedzenie , które często zapewne nie było najlepszej jakości co odbiło się na jej zdrowiu, co objawia się w ostatnim czasie. Jakiś czas temu musieliśmy usunąć część zębów z powodu dużego kamienia oraz nasilających się stanów zapalnych dziąseł. Niestety prawdopodobnie jednym z powikłań narkozy stały się podwyższone parametry nerkowe oraz wątrobowe, a stan dziąseł i reszty zębów znów się pogorszył.
Jesteśmy w trakcie szukania przyczyny i znalezienia rozwiązania tej sytuacji. Niestety koszta leczenia są w tym momencie dla mnie wyzwaniem i jedyną przeszkodą by działać dalej w kierunku leczenia.
Jeśli jesteś w stanie oraz masz w sobie chęć by dołożyć do tego, by kolejnej kociej istocie żyło się lepiej to możesz wpłacić dar od siebie. Najmniejsza złotówka przybliży nas do celu. Z góry jestem Wdzięczna za każdą pomoc i dobre słowo. Wierzę, że wszystko jest możliwe, jeśli nie spróbuję to nie dowiem się tego nigdy, a nie mogę już dłużej zwlekać.
W kosztach leczenia zawarte są:
-pobranie krwi
-pobranie moczu siewne
- badanie ciśnienia tętniczego
-badanie wątroby (USG)
-zabieg usuwania reszty zębów
-dodatkowe badania i leki/suplementy
Niestety koszta wszystkich wyżej wypisanych kroków nie należą do małych, lecz na razie są to ceny orientacyjne, które otrzymałam od weterynarza mogą być większe a mogą być niższe ja będę na bieżąco dodawać zdjęcia z paragonami, a gdyby cokolwiek ze zbiórki zostało, będzie wydane na karmę do schroniska dla zwierząt w Poznaniu. Wdzięczność za zaufanie 🙌❤️