id: fk2utw

Pomoc w powrocie do zdrowia dla 2-letniego Olusia / Nowotwór wątroby

Pomoc w powrocie do zdrowia dla 2-letniego Olusia / Nowotwór wątroby

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
139 180 zł z 140 000 zł
99%
zakończona 06.06.2021r
721 wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności4

  • Kochani operacja się w pełni powiodła 🔥🔥 Co więcej udało się ją przeprowadzić nowatorską metodą torakoskopową (na zasadzie laparoskopii) - chwała i wielkie uznanie dla wspaniałych lekarzy 👍👍 Oluś 4 dni po operacji już normalnie chodził i się bawił :-) Zielony czynnik nie wskazał innych ognisk nowotworu w płucu. AFP przed operacją wynosiło 800, 3 dni po operacji 390, a dziś 9 dni po operacji 202. Trzymamy wszyscy mocno kciuki, aby cały czas spadało, najlepiej do okolic 0 👍👍 🙏🙏
    Wdrożona została chemioterapia oparta na innych niż dotychczas "lekach". Ta musi już być skuteczna i przegonić potwora !! Istnieje duża szansa, że Oluś wyjdzie jutro do domu ❤️❤️❤️❤️ 

    Dzień po operacjiimage
     

    image

    4 dni po operacji 


    image

    image


    Walczymy i kroczymy TYLKO PO ZWYCIĘSTWO !!! 🤜🤛
    Czytaj więcej
  • W dniu jutrzejszym Oluś przejdzie operację usunięcia guzka z płuc. Zastosowana chemioterapia choć tak agresywna i toksyczna dla organizmu naszego kochanego Synka, niestety nie zadziałała tak jak powinna. Marker nowotworowy nie spadł, a rozmiar guza nie zmienił się. Oluś miał podany dziś specjalny zielony czynnik, który podczas operacji będzie w stanie uwidocznić ewentualne, inne bardzo małe zmiany w płucach niewykrywalne w technologii obrazowej: TK, PET-TK. Oczywiście mamy głęboką nadzieję, że takich nie będzie. 
    Trzymajcie kciuki za Aleksandra, aby dał radę jutro i w kolejnych tygodniach i wygrał z tą okropną bestią.
    Dziękujemy za okazywane wsparcie. image

    Czytaj więcej
  • Wznowa, Nawrót choroby - te myśli i strach spędzały nam, rodzicom, sen z powiek od 04.01.2021 kiedy to zdecydowaliśmy się wykonać na własną rękę badanie poziomu markeru nowotworowego AFP. Przez ostatnie tygodnie, od czasu operacji poziom ten z oznaczenia na oznaczenie był coraz niższy i zmierzał do normy (zostało tylko 50 jednostek do celu, gdzie początkowa wartość przed leczeniem wynosiła 1200000). Leczenie zakończyliśmy 17.12.20r kiedy to Oluś przyjął ostatni, siódmy cykl chemioterapii i pomimo tego, że marker nie był nadal w normie (lecz spadał, a badania obrazowe nie wykazały niepokojących zmian) byliśmy bardzo szczęśliwi, że to koniec batalii o zdrowie i życie naszego kochanego Olusia, a szpital będziemy odwiedzać podczas jednodniowych kontroli w poradni onkologicznej co kilka miesięcy, na których wyniki zawsze będą już tylko dla nas pozytywne. Właśnie pierwszą taką wizytę mieliśmy umówioną na 19.01.21r. Wówczas w najgorszych koszmarach nie wiedzieliśmy jeszcze co nas będzie czekało. Spędziliśmy razem Święta i Nowy Rok. Był to piękny okres dla naszej trójki, Oluś zaczynał już zapominać o tym co działo się przez ostatnie niemal pół roku, włoski już sporo odrosły... niestety na tak krótko... Otóż wspomniane badanie z 04.01.21 na poziom markera AFP wykazało jego wzrost z 61 do 108 jednostek. Byliśmy jeszcze wtedy w nadziei, że być może to przeziębienie syna, bądź sprawy związane z protezą dróg żółciowych bądź regeneracją wątroby, które mogą wykazać błędny, podwyższony wynik AFP niewskazujący na problem nowotworowy. Pomimo wszystko wystraszeni tą informacją postanowiliśmy wykonać prywatnie PET-MR całego ciała oraz bardzo kosztowną płynną biopsję w zagranicznym laboratorium na wykazanie ilości komórek nowotworowych we krwi oraz ewentualną ich wrażliwość na różne substancje lecznicze. PET-MR z dn 07.01.21 nie wykazał żadnych ognisk. Niestety tydzień później po ponownym oznaczeniu poziomu AFP okazało się, że marker podwoił swoją wartość na 215 jedn. Wiedzieliśmy już, że dzieje się coś niedobrego . Płynna biopsja wykazała obecność komórek nowotworowych we krwi. Kolejne złe informacje to badania wykonane w CZD 19.01 i w kolejnych dniach. W szpitalu okazało się, że poziom AFP to już 440 jedn, jednak najgorsze przyszło w piątek 22 stycznia. Po wykonaniu TK jamy brzusznej i klatki piersiowej okazało się, że mamy WZNOWĘ 8mm na płucach :((( Nie ma takich słów, które mogą odzwierciedlić naszą rozpacz, Oluś to całe nasze życie i musi być zawsze z nami !! Nowotwór jest bardzo agresywny, ponieważ jeszcze 2 tygodnie wcześniej PET-MR nie wykazał zmiany w płucach. Wg informacji od Pani Profesor, jest to jeden guz. Wszystko zaczynamy znów od nowa, ale z wielokrotne mocniejszym leczeniem.... 4 tygodnie - tyle trwał nasz, a szczególnie Olusia odpoczynek i radość.. Zdecydowano o wdrożeniu od 23.01 bardzo agresywnej chemioterapii, składającej się z 4 toksycznych cytostatyków, które w zamierzeniu mają wybić wszystkie obecne komórki nowotworowe we krwi oraz guz. Po 1 cyklu na dzień dzisiejszy, po 2 dniach, z kipiącego ponownie energią dziecka pozostał tylko cień... smutnego, niewinnego, małego chłopca, który nie ma nawet siły samodzielnie stać na nogach, zjeść czegokolwiek i pytającego dlaczego jest znowu w szpitalu :((( Dziś 25.01 scyntygrafia nie wykazała zmian w malutkim układzie kostnym Olusia, na szczęście... Aby zredukować niezliczone skutki uboczne tak agresywnej chemii, nawet przez onkologów nazywanej "Combo", musimy zaopatrzyć się w wiele drogich, nierefundowanych leków sprowadzanych w większości z zagranicy, aby maksymalnie pomóc naszemu dziecku w jego boju na śmierć i życie. W ciągu ostatnich dni Oluś był kilkakrotnie pod narkozą do przeprowadzenia różnych badań. Przyjmuje niezliczone ilości środków, które mają niekorzystny wpływ na Jego zdrowie i kondycję. Ponadto nie wiemy co nam przyniesie przyszłość. Mamy wyniki badań na chemiowrażliwość nowotworu Olusia. Niestety badanie to nie jest brane pod uwagę przez żaden szpital w naszym kraju. Być może będzie konieczność szukania placówki za granicą, co będzie się wiązało z kosztami leczenia rzędu kilkuset tys zł. Dla nas najważniejsze jest jedno: PEŁNIA ZDROWIA naszego kochanego Skarba i usunięcie nowotworu z tkanek jak i krwi najnowszymi, najbardziej skutecznymi obecnie metodami XXI wieku.

    Prosimy o modlitwę za Naszego Wojownika,

    Oraz o wsparcie finansowe, dzięki któremu Oluś będzie miał największe szanse na wyzdrowienie. Jesteśmy przekonani, że z Waszą pomocą to się uda , a każda Wasza wpłacona złotówka zostanie w sposób najlepszy dla Olunia wydana !

    Dziękujemy za każdą cegiełkę, każde udostępnienie

    Rodzice Olusia


    Szczęśliwy Oluś 8 stycznia 2021r



    je04366311620a84.jpeg

    Czytaj więcej
  • Witajcie Kochani

    Na wstępie chcielibyśmy serdecznie podziękować za wszelką okazaną pomoc, dobre słowo, modlitwę i wsparcie finansowe.

    W październiku Oluś przeszedł ogromną operację. Na całe szczęście przebiegła ona pomyślnie i po około dwóch tygodniach Aleksander doszedł do siebie. Wycięto prawy płat wątroby wraz z guzem z marginesem mikroskopowym oraz woreczek żółciowy. Tomografia pooperacyjna nie wykazała już raka !! Marker nowotworowy z 1200000 przed leczeniem spadł do 547 (musi jeszcze spaść do wartości poniżej 10). Niestety po dwóch tygodniach od operacji okazało się jednak, że syn ma powikłania pooperacyjne w postaci wycieku części żółci z dróg żółciowych do loży pooperacyjnej. Dotyka to niewielkiej części pacjentów po hepatektomii, no cóż. Istniało ryzyko wydostania się żółci do otrzewnej i w związku z tym faktem nasz dzielny wojownik musiał w kolejnej narkozie przejść zabieg założenia protezy dróg żółciowych oraz został zainstalowany drenaż zewnętrzny odprowadzający żółć do worka, z którym porusza się do dziś. Konieczność przyjmowania trzech cyklów pooperacyjnej chemioterapii wydłużyła w czasie gojenie się wycieku, natomiast jest już znacznie lepiej i mamy nadzieję, że badanie wykaże jego brak. Oluś na ten moment czuje się dobrze :)va98cd1c4883c34c.jpeg

    Czytaj więcej

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

h5ddb8f9da3e17b6.jpeg


To jest nasz 2-letni synek Oluś. Chodząca radość i wulkan energii. Uwielbia zabawy samochodami i autobusami oraz muzykę i tańce. Urodził się jako zdrowy i silny chłopiec. Tak wówczas myśleliśmy. Po powrocie ze wspaniałych rodzinnych wakacji Syn uskarżał się na ból brzuszka. Po licznych telefonach z prośbami o wykonanie badania USG zostaliśmy prywatnie przyjęci do radiologa. Lekarz zaniepokojony zmianą na nerce, a raczej obrazem wielkiej zmiany, która jest w miejscu nerki, skierował nas na pilną dalszą diagnostykę. Wyszliśmy od lekarza jak w hipnozie, nic do nas nie dochodziło. Szliśmy ulicą z myślą i pytaniami dlaczego nasz wspaniały Syn...


f9a202de6d474b97.jpeg


Następnego dnia trafiliśmy już na szczegółowe badania do specjalistycznego szpitala, gdzie po wykonaniu Tomografu Komputerowego otrzymaliśmy diagnozę - wątrobiak zarodkowy (hepatoblastoma), nowotwór złośliwy, który bezobjawowo zajął prawie cały prawy płat wątroby, przy tym zasłaniając całą nerkę i sięgając aż po okolice miednicy. Stanęliśmy twarzą w twarz z potworem nie do końca wówczas wiedząc co się z tym wiąże. Aleksander przeszedł już 3 cykle chemioterapii, w tym jedną „czerwoną” po której dostał ciężkich powikłań i spędził trzy tygodnie w szpitalu. Powikłania odłożyły w czasie podanie kolejnej dawki chemii i przygotowanie do operacji. Za kilka dni jedziemy do oddalonego o kilkaset kilometrów szpitala, gdzie zostaną wykonane kolejne badania i podjęte decyzje o dalszym leczeniu. Syna czeka rozległa operacja podczas której ponad połowa wątroby z guzem zostanie poddana resekcji.


ud32461c4d1969ea.jpeg


kd65f0f89d9d80f8.jpeg


W wyniku choroby oraz tak drastycznej dla organizmu chemioterapii Oluś wymaga zarówno teraz jak i po zakończeniu leczenia ogromnej ilości nierefundowanych leków, suplementów oraz terapii detoksykacyjnych. Oczyszczenie organizmu z toksyn jest niezwykle ważne w przypadku tego rodzaju chemioterapii, bo jej skutkiem ubocznym, który dotyczy 60% pacjentów jest utrata słuchu oraz poważne problemy kardiologiczne. Nasze oszczędności się kończą, dlatego serdecznie prosimy o wsparcie w powrocie do zdrowia naszego kochanego Synka.

Dziękujemy,

Rodzice Aleksandra

-------


Oluś zaprasza na jego prywatny Bazarek na Facebooku, gdzie pomagając mu mogą Państwo nabyć ciekawe rzeczy :) BAZAREK OLUSIA

yb62aa3819ce9bb0.jpeg


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

ENGLISH


This is our 2-year-old son Oluś. Walking joy and a volcano of energy. He loves playing with cars and buses, as well as music and dancing. He was born a healthy and strong boy. That's what we thought then. After returning from a wonderful family vacation, our Son complained of stomach ache. After numerous phone calls with requests for an ultrasound scan, we were privately admitted to a radiologist. The doctor concerned about the change in the kidney referred us for urgent further diagnostics. We left from the doctor as in hypnosis, nothing was coming to us. We walked down the street thinking and asking why our wonderful Son...


The next day, we had a detailed examination at a specialist hospital, where, after performing a CT scan, we received a diagnosis - hepatoblastoma, a malignant tumor that asymptomatically affected almost the entire right lobe of the liver, covering the entire kidney and reaching up to the pelvic area. We stood face to face with the monster, not fully knowing what it meant. Aleksander has already undergone 3 cycles of chemotherapy, including one "red", after which he suffered severe complications and spent three weeks in the hospital. The complications delayed the administration of another dose of chemotherapy and preparation for surgery. In a few days we are going to a hospital several hundreds of kilometers away, where further tests will be performed and decisions on further treatment will be made. The son is waiting for an extensive operation during which more than half of the liver with the tumor will be resected.


As a result of the disease and chemotherapy that is so drastic for the body, Oluś requires a huge amount of non-reimbursed drugs, supplements and detoxification therapies both now and after treatment. Cleansing the body of toxins is extremely important in the case of this type of chemotherapy, because its side effect, which affects 60% of patients, is hearing loss and serious cardiological problems. Our savings are ending, so we kindly ask you for support in the recovery of our beloved son.

Aleksander's Mom & Dad 


You can switch the language to English by clicking on the human icon in the upper right corner of the page.


WPŁAĆ NA ZRZUTKĘ = DONATE



THANK YOU


Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 721

PB
Patrycja Budzińska
51 046,60 zł
 
Dane ukryte
9 220 zł
 
Dane ukryte
3 000 zł
 
Dane ukryte
2 000 zł
MS
Podchorążowie LAW
2 000 zł
 
Dane ukryte
1 700 zł
A
Aneta
1 500 zł
AK
Artur Kmiecik
1 500 zł
SK
Sergiusz Kucharz
1 400 zł
PN
Przedszkole Niepubliczne Kolorowe Pudełko
1 300 zł
Zobacz więcej

Komentarze 17

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

740 704 zrzutki

i zebrali

524 439 676 zł

A ty na co dziś zbierasz?