Rehabilitacja neurologiczna i leczenie dla mojego męża Jacka ID: gwhuvj

19 206 zł z 60 000 zł

32%

19 206 zł

z 60 000 zł

zakończona

01.12.2019r

233

wspierających
32%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Często nie zdajemy sobie sprawy, że mała chwila może zaważyć o naszym życiu - tak było z nami...

30 sierpnia 2019 r. otrzymałam telefon o tym, że doszło do wypadku, a mój Mąż został pilnie przetransportowany do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Gorzowie Wlkp. Pojechałam tam i uzyskałam informację - "Pani Mąż ma pękniętą czaszkę i rozległe krwiaki - musimy pilnie operować". W ułamek sekundy mój świat runął. Operacja trwała 6 godzin. Aby usunąć rozległe krwiaki lekarze musieli wyciąć elementy czaszki. Po operacji Mąż trafił na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii, gdzie przebywał w głębokiej sedacji, a jego stan był ciężki.

Lekarze kazali mi się modlić o to, aby Mąż przeżył...

Po około tygodniu rozpoczęto proces powolnego wybudzania Męża ze stanu sedacji, a lekarze nadal nie dawali nadziei na nic. Pacjenci z tak rozległymi urazami czaszkowo-mózgowymi, stłuczonym mózgiem - nie rokują dobrze...

Mojego Męża udało się wybudzić, a lekarze ogłosili cud.

Jacek nie ma żadnych niedowładów kończyn, rozumie polecenia i w miarę swoich możliwości odpowiada na proste pytania. Jest karmiony sondą, posiada tracheostomię i jest cewnikowany.

W chwili obecnej przebywa na oddziale neurochirurgii gorzowskiego szpitala wojewódzkiego. Po wypisie Męża niezbędne będą działania na rzecz jego powrotu do sprawności.

Bóg wrócił mu życie! Dla mnie i naszej ukochanej córki - Hani.

Głęboko wierzę w to, że mój Mąż stanie na własne nogi. Nie tracę nadziei, ponieważ jest silnym i młodym człowiekiem.

Lekarze nie są w stanie określić w jakim stopniu uda mu się wrócić do zdrowia. Czeka nas długa droga.

Warunkiem powrotu do sprawności jest intensywna rehabilitacja i leczenie. Sytuacja ta niestety przerasta mnie finansowo.

Ośrodki rehabilitacyjne nie chcą przyjmować pacjentów 'leżących'. Pojawiło się jednak światełko w tunelu – znalazłam ośrodek rehabilitacyjny, który przyjąłby mojego Męża na profesjonalną rehabilitację neurologiczną. Koszt to około 6 500 zł miesięcznie. Na razie nie ma w nim miejsca... Te pieniądze to klucz do innych drzwi.

Z tego powodu zwracam się do przyjaciół, znajomych i wszystkich dobrych ludzi, którym nasz los nie jest obojętny i którzy mogą wspomóc finansowo rehabilitację i leczenie mojego Męża.

Wierzę w to, że razem postawimy Jacka na nogi!

Za każdą przekazaną złotówkę, dobre słowo – bardzo Wam dziękuję.

Natalia – żona Jacka

Aktualności1

  • Kochani, dzięki Waszemu wsparciu udało nam się rehabilitować Jacka już na Oddziale Neurochirurgii gorzowskiego szpitala. Zostały mu już odłączone wszelkie rurki, dzięki czemu może wyruszyć dalej na rehabilitację. Udało nam się doczekać na miejsce na Oddziale Rehabilitacji w Gorzowie. Jacek powoli stawia pierwsze kroki, co ogromnie nas cieszy! Będę informowała na bieżąco o postępach w leczeniu oraz dalszych działaniach. Wszelkie moje działania są poparte fakturami. Razem możemy naprawdę dużo. Z całego serca dziękuję Wam za okazane wsparcie! Natalia - żona Jacka

Wpłacający233

D
Dorota D.
80 zł
 
Dane ukryte
50 zł
SB
Sebastian Biernat
50 zł
M
Magdalena
10 zł
S
Sylwia
25 zł
 
Dane ukryte
50 zł
GD
Grażyna D
200 zł
S
sp3nyf
50 zł
J
JŁK
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
Zobacz więcej

Nasi użytkownicy założyli

418 669 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?