Pomóżmy Jurkowi: by odszedł rak, a nie On ... Zakończona 07.06.2018r ID: hsm776

Pomóżmy Jurkowi: by odszedł rak, a nie On ...

Zebrano 6 848 zł
z kwoty 10 000 zł

68 %

WPŁAĆ

Pomóż udostępniając zrzutkę!

1 887
udostępnień

Krótki opis zrzutki (tylko tekst)


Opis zrzutki (tutaj oprócz tekstu dodasz też zdjęcia - użyj edytora po lewej stronie)

Nazywam się Dorota i jestem od 30 lat w związku z moim mężem Jerzym. Dlatego też postanowiłam walczyć o Jego życie ... ale od początku:

W tym roku. po serii niepokojących objawów ze strony układu pokarmowego, mój mąż został na cito przyjęty do szpitala. Tam, po dokładnej diagnostyce, otrzymaliśmy diagnozę : NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY jelita grubego, na wysokości odbytnicy. Poziom zaawanowania T3, o niekorzystnym rokowaniu.

Rak, niedość że złośliwy, to także z przerzutami na okoliczne węzły chłonne oraz naciekający na warstwy mięsniowe oraz otaczające tkanki.

Lekarze, po serii wyczerpujących badań i założeniu zielonej karty onkologicznej, ustalili plan leczenia. I tak w kolejności: radioterapia przedoperacyjna, rozległy zabieg chirurgiczny a następnie długi cykl chemioterapii.

Po chemioterapii możliwa jest kosztowna aplikacja wlewu bewacyzumabu. Chcemy z niej skorzystać, to być może ratunek dla Jurka.

Droga, którą musimy przejść jest długa, wyczerpująca i kosztowna. Niestety, często pragnienie jest znacznie większe niż możliwości ....

Leczenie raka w tym stadium wiąże się ze sporym wydatkami na diagnostykę, rehabilitację, suplementy diety, dojazdy do placówek medycznych. Trudno zatem temu podołać będąc na zwolnieniu lekarskim.

Dlatego też zwracam się do Was Kochani o udostępnianie tej zrzutki.

Wszystkim, którzy będą w stanie nam pomóc, bardzo dziękuję.

piątek, 8 czerwca 2018 o 10:39

Kochani. Zrzutkę zamykamy. Jej możliwości wyczerpały się. Wszystkie fundusze dotąd zebrane zostały już w 100 % spożytkowane na pierwszy etap leczenia, który utwierdził nas w przekonaniu, że warto i trzeba walczyć. Z całego serca dziękuję wszystkim darczyńcom znajomym i nieznanym osobom, które nas wsparły. Wykorzystaliśmy te środki najlepiej jak można było - dzięki wam Jurek jest - żyje i walczy aż do zwycięstwa. Dziękuję także za wszystkie wzruszające słowa wsparcia i otuchy, jakie do nas docierały. Są bezcenne.

czwartek, 31 maja 2018 o 10:39

Najnowsze badania Jurka przerażają nie tylko Jego ale wszystkich naszych najbliższych. Komórek rakowych krążących jest mnóstwo. Na dodatek po ostatniej operacji powstała OLBRZYMIA PRZEPUKLINA BRZUSZNA wielkości dwóch męskich pięści. Jurka czeka trzecia już w tym roku operacja. Tylko czy ją wytrzyma ? Przez najbliższe miesiące mamy możliwość, aby wspomóc terapię. I pomóc w wygraniu w tej najważniejszej walce - o życie. Tym bardziej, że mamy świadomość, że powtórki tego leczenia nie będzie. Zwłóknienia po radioterapii nie pozwolą na kolejne operacje. Teraz mamy wygrać. To jedyna walka i musi być zwycięska. Nie dopuszczam innej myśli, dlatego tak bardzo chcę, żebyśmy mogli zrobić wszystko, co możliwe, żeby Jurek wygrał z rakiem. Żeby żył. Moja miłość i wsparcie nie wystarcza. Pomóżcie nam. Proszę z całych sił. To dla nas najważniejsza w życiu walka i tylko jedna szansa, aby obecne leczenie uzupełnić w dodatkowe terapie i zwiększyć szanse.

sobota, 28 kwietnia 2018 o 20:32

Onkolodzy zalecają mi immunostymulację wyciągami roślinnymi i zwierzęcymi. To miesięczny koszt rzędu 2,5 - 3 tys. zł . Potrzebne są też zabiegi hipotermii onkologicznej, podczas której zabijane są komórki rakowe w temperaturze 40-41 stopni - tu jeden zabieg kosztuje 550 zł, a by osiągnąć efekty potrzeba ich dziesięć w miesiącu, a więc następne 5,5 tys. złotych. A to przecież nie wszystko. Specjalistyczna dieta, środki opatrunkowe do ileostomii, dojazdy do placówek medycznych, konsultacje .... itd, itd.... To dla mnie ogromne koszty, miesięcznie potrzeba minimum 10.000 zł, a leczenie powinno trwać conajmniej 3 miesiące. Wierzę, że nie jestem za stary na to, aby prosić o wsparcie, aby dostać szansę na dalsze życie... Z wielką wiarą w dobro proszę - pomóżcie mi bym żył, bym mógł pozostać wśród Was.

czwartek, 12 kwietnia 2018 o 12:46

W tej chwili staramy się o wsparcie na specjalistczne leczenie onkologiczne, które jest wręcz konieczne. Jurek, po chemioterapii, przygotowuje się do następnej operacji - naprawczej przewodu pokarmowego. Przed Nim jeszcze długa droga ku zdrowiu. Czas nie jest naszym sprzymierzeńcem. Ale ciągle można z tą chorobą wygrać. Jednak potrzebujemy środków żeby kontynuować leczenie. Pomóżmy mu w walce z tą okrutną chorobą. Bardzo prosimy o wpłatę, nawet najmniejsza wpłacona kwota przybliższy Jurka do świata sprzed choroby.

piątek, 30 marca 2018 o 16:36

Wielkanoc, czas radości i nadziei. Radość - w tej chwili nieznane nam uczucie. Nasze życie zmieniło się w jednej chwili, pewnego listopadowego dnia, gdy usłyszeliśmy diagnozę: nowotwór złośliwy. Dziś, po paru miesiącach badań, diagnostyki, operacji i agresywnego leczenia, nasza codzienność obarczona jest nieustanną walką, strachem i napięciem. Nieprzespane noce, znaki zapytania, obawa - to nasze życie. Gdzie tu miejsce na radość ? Bo nadzieja jest ... ona zawsze umiera ostatnia. Jurek, mój mąż, z dnia na dzień czuje się gorzej. Wyniszczony wysoką dawką chemii i radykalną radioterapią, skupiony na walce z rakiem, jest coraz słabszy. Teraz musimy skoncentrować się na zminimalizowaniu skutków ubocznych i wzmocnieniu organizmu. Onkolodzy zalecają metody zwiększające szanse na wygraną. To immunostymulacja wyciągami roślinnymi i zwierzęcymi. Potrzebne są też zabiegi hipotermii onkologicznej podczas których zabijane są komórki rakowe w temperaturze 40-41 stopni. Tuż po Świętach będzie robione badanie PET/CT. Dużo tego, a wszystko pełnopłatne. Koszty które już ponieśliśmy i te które nas czekają są ogromne. Zabieg ogrzewania komórek rakowych to bagatela 500 złotych, a potrzeba ich conajmniej 10. Badanie PET to następne 5000 złotych itd, itd.... Wiemy, że to nie koniec drogi i nie koniec leczenia. Jedynym moim marzeniem jest aby Jurek wyzdrowiał. O tym myślę każdego dnia i każdej nocy. Szukam nieustannie dla Niego leczenia i ratunku. Takie też mam życzenie z okazji Wielkiej Nocy: by odszedł rak a nie ON.... Wszystkim znajomym i nieznajomych serdecznie dziękuję za dotychczasową pomoc. Dziękuję również tym osobom, które zechcą nas wesprzeć w przyszłości.

niedziela, 25 marca 2018 o 08:01

Jesteśmy w tej chwili w trakcie gromadzenia funduszy na dodatkowe nierefundowane leczenie. Czasu jest coraz mniej. Brakuje nam do pełnej kwoty całkiem sporo a w międzyczasie nastąpiła konieczność wykonania badania PET/CT. To koszt 6000 złotych. By dokładnie zdiagnozować stopień zaawansowania procesu chorobowego musimy pilnie wykonać badanie PET/CT. Pozytonowa tomografia emisyjna potrafi wykryć wczesne zmiany nowotworowe. W ramach NFZ musimy czekać na to badanie AŻ 6 TYGODNI !!! To zbyt długo, przy nowotworze o tak niekorzystnym rokowaniu. Tu liczy się każdy dzień ! Dotychczasowe leczenie, konsultacje, suplementacje powoli wyczerpują zgromadzone wcześniej oszczędności. Dlatego też proszę udostępniajcie i wspomagajcie nas w miarę możliwości. Każda wpłacona złotówka przybliży Jerzemu badanie. Bardzo proszę i wszystkim z góry dziękuję.

sobota, 10 marca 2018 o 17:11

Właśnie mija pierwszy tydzień chemioterapii. Trwa proces dobijania komórek rakowych, których nie zabiła radioterapia i operacja guza. Już widać jak Jurek jest wyniszczony leczeniem, jak jest słaby i bezbronny. Trudno mi opisywać nasze obecne życie, historię wojny o ukochanego człowieka, która właśne się toczy. Zrobię jednak wszystko by Jurek nie umarł, by nie zabrał Go rak, by został ze mną i naszym ukochanym psem. Naszą dotychczasową codzienność odebrał nam brutalnie nowotwór, dziś mamy jedynie cierpienie, strach, rozpacz i nieprzespane noce. Każdy z nas ma swoje potrzeby, zmartwienia i kłopoty. Dziś ja mam tylko jeden cel: zrobić wszystko by mój Mąż wygrał walkę z rakiem ! Bez WASZEJ POMOCY na pewno się to nie uda ... Kosztowna rehabilitacja, suplementacja, żeby choć trochę wzmocnić organizm, kolejne badania, wizyty lekarskie - to olbrzymie koszty. Tak osłabiony organizm narażony jest na najmniejszy wirus, na przeziębienie, na sepsę... A przed Jurkiem, po zakończeniu chemioterapii, dalsza długa droga - KOSZTOWNE DODATKOWE LECZENIE. Jak temu podołać ? Czy damy radę ? - te pytania krążą w mej głowie... Dlatego też PROSZĘ O WSPARCIE. Każda, nawet najmniejsza cegiełka, to SZANSA DLA JURKA !!! POMÓŻMY MU RAZEM ...

piątek, 16 lutego 2018 o 14:51

Drodzy Darczyńcy ! Każdy Wasz gest, nawet najdrobniejszy zmienia świat, czyjś świat ... Tak wiele osób zaangażowało się w pomoc Jurkowi. Dobre słowa, liczne gesty, które płyną od Was, są w tym momencie bardzo potrzebne Jurkowi, który przechodzi najcięższe chwile w swoim życiu. Rak wybrał właśnie Jego. Pojawił się podstępnie, nie czekał na zaproszenie, nie zapukał do drzwi Jurka. Teraz jest częścią Jego życia. Dominuje każdy dzień i noc, zabiera myśli i zaburza sen. Jurek choruje a z Nim cała rodzina. Wiele osób sądzi, że ta okrutna choroba ich nie dotyczy. Owszem wiedzą, że gdzieś tam jest, ktoś choruje, czytali o nim. Ale nikt nie spodziewa się, że w jednym momencie, niewiadomo skąd przychodzi on - intruz, cichy morderca i powoli zabiera nam najbliższą osobę. Rak nie patrzy na wiek, płeć, status majątkowy. Jest bezwzględny. Pozbawia spokoju, zabiera marzenia, plany a na końcu życie ... Nie pozwólmy odejść Jurkowi, pomóżmy by mógł On zawalczyć z rakiem, by dzięki nam wyszedł z tej walki zwycięsko.

niedziela, 21 stycznia 2018 o 15:10

Nowotwór złośliwy jelita grubego - diagnoza na tyle druzgocąca, że wielu z nas załamałoby się i całkowicie poddało chorobie. Mój Kochany Mąż Jerzy leczenie onkologiczne znosi jednak dzielnie. Nawet na moment nie poddał się zwątpieniu i złemu samopoczuciu. I choć czuje przeszywający ból spowodowany rozległą operacją, ma opuchliznę, liczne zasinienia na rękach od wkłuć, gubi owłosienie, jest karmiony pozajelitowo, to przez moment nie stracił wiary, że uda Mu się wyzdrowieć. Jego wszystkie dotychczasowe plany i marzenia poszły precz. Dziś ma tylko jedno: BY ŻYĆ !!! Nasze dzisiejsze życie można zawrzeć w kilku powtarzalnych słowach: szpital, radioterapia, chemioterapia, onkologia, przerzuty. Słowa te śnią się nocami, a do tego dochodzi starch i niepewność. Jestem bardzo dumna z Jurka. To skromny człowiek. Niejednokrotnie pomagał innym. Jest pełen empatii i dobrego serca. Widzę jednak jak cierpi, a pomimo to, dzielnie znosi leczenie. Jurek ma ogromną wolę walki i wolę życia. Dziś On potrzebuje Waszej pomocy. Ja bardzo chcę Mu pomóc, Chciałabym poruszyć niebo i ziemię..... to najbliższy dla mnie człowiek. To miłość mojego życia ... Wszystkim Państwu, którzy dołożyli już swoją cegiełkę w ratowaniu życia Jurka bardzo dziękuję. Dziękuję również tym osobom, które w przyszłości to uczynią. Wierzę, że DOBRO POWRACA. Dziękuję jeszcze raz.

wtorek, 9 stycznia 2018 o 11:09

Chcę Kochani bardzo podziękować za każdą wpłatę oraz liczne słowa otuchy. Leczenie trwa i choć przed nami same niewiadome, to gdzieś na końcu pojawia się światełko ... Jest bowiem lek, który może zredukować ryzyko zgonu Jurka o 32% w porównaniu z dostępnym leczeniem podrzymującym w nowotworze jelita grubego z przerzutami. To Triflurydyny z Tipiracylem !!! Niestety, lek ten choć dopuszczony w UE, u nas nierefundowany. Koszt podania to kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. TYLE WARTE JEST ŻYCIE !!! Dlatego też bez Waszej pomocy może nam się nie udać uratować mojego ukochanego Męża Jerzego. Proszę ja - żona Dorota !

Aby dodać komentarz lub

Ż

Żaneta

Jesteśmy dobrej myśli! Powodzenia!

Dorota Tobolewska

Bardzo dziękujemy za wsparcie i wiarę w wygraną z tą straszną chorobą.

JM

Jan Matyjewicz

Trzymaj się Jurek, jesteśmy z Tobą. Ziutka i Janek

Dorota Tobolewska

Dziękujemy bardzo. Staram się nie poddawać i walczę by wygrać i jeszcze trochę żyć. Jurek i Dorota

DG

Donata Gawlik

Trzymam kciuki. Nie poddawaj sie Jurek

Dorota Tobolewska

Donatko ! Dziękujemy bardzo. Walczymy choć droga przed Jurkiem jeszcze długa. Życzymy Tobie również zdrowia .

AJ

Andrzej Jankowski

Tylu znajomych, a jak trzeba pomóc to echo.
Jurek dasz radę !

Dorota Tobolewska

Andrzejku ! Dziękujemy.

Wiary i siły a na pewno będzie dobrze.

Dorota Tobolewska

Dziękujemy bardzo. Musimy mieć siłę, bo przed nami jeszcze daleka droga by pokonać tego intruza.

OR

Oliwi Rosa

Wierzę, że będzie dobrze ❤️

Dorota Tobolewska

Dziękujemy za słowa otuchy. Wiara pozwala przetrwać ten najgorszy czas...

AJ

Andrzej Jankowski

Jurek, trzymam kciuki za Ciebie Brachu.

Dane ukryte
2 000 zł
Dane ukryte
ML
400 zł
Matt Lindsay
Użytkownik niezarejestrowany
337,14 zł
Użytkownik niezarejestrowany
Dane ukryte
200 zł
Dane ukryte
IR
200 zł
Iwona Rydecka
JS
200 zł
Joanna Strzepek
AJ
200 zł
Andrzej Jankowski
PM
200 zł
Piotr Mleczko
AJ
200 zł
Andrzej Jankowski
Użytkownik niezarejestrowany
100 zł
Użytkownik niezarejestrowany
DG
100 zł
Donata Gawlik
Dane ukryte
100 zł
Dane ukryte
JB
100 zł
Joe Baur
OC
100 zł
Ola Cepowska
100 zł
Victoria's Beauty
JM
100 zł
Jan Matyjewicz
FZ
100 zł
Filzek Zdziaława
Dane ukryte
75 zł
Dane ukryte
Dane ukryte
60 zł
Dane ukryte
Dane ukryte
55 zł
Dane ukryte
M
50 zł
Marcin
D
50 zł
Domi
Dane ukryte
50 zł
Dane ukryte
Ż
50 zł
Żaneta
50 zł
Victoria's Beauty
PW
50 zł
Piotr weymann
Dane ukryte
45 zł
Dane ukryte
Ł
40 zł
Łukasza
OC
30 zł
Olga Czernikiewicz
Dane ukryte
25 zł
Dane ukryte
A
25 zł
Ania
P
25 zł
Przem
25 zł
Adam Łosiński
Dane ukryte
25 zł
Dane ukryte
Dane ukryte
24 zł
Dane ukryte
Dane ukryte
24 zł
Dane ukryte
O
23 zł
Oliwia Ro
Dane ukryte
20 zł
Dane ukryte
O
20 zł
Oliwia Ro
20 zł
Adam Łosiński
K
15 zł
Krzysztof
Dane ukryte
15 zł
Dane ukryte
Dane ukryte
15 zł
Dane ukryte
J
10 zł
Judyta
M
10 zł
Mariusz
M
10 zł
Magda
AO
10 zł
Alina Osadnik
P
10 zł
Pawel
Dane ukryte
10 zł
Dane ukryte
SG
10 zł
Sandra Goszcz
R
10 zł
Radoslaw Wolos
Dane ukryte
10 zł
Dane ukryte
A
6 zł
Ala
Grzes
5 zł
Grzes
M
5 zł
Michał
Dane ukryte
4 zł
Dane ukryte
Dorota Tobolewska
1 zł
Dorota Tobolewska
PK
ukryta
Piotr Kałucki
I
ukryta
Iwona
Dane ukryte
ukryta
Dane ukryte
Dane ukryte
ukryta
Dane ukryte
Dane ukryte
ukryta
Dane ukryte
Dane ukryte
ukryta
Dane ukryte
Dane ukryte
ukryta
Dane ukryte
Dane ukryte
ukryta
Dane ukryte
Dane ukryte
ukryta
Dane ukryte
Dane ukryte
ukryta
Dane ukryte

Pierwsza wpłata

OC
100 zł
Ola Cepowska

Najwyższa wpłata

ML
400 zł
Matt Lindsay
Nasi użytkownicy założyli

183 396 zrzutek

Pomóż zebrać 10 000 zł dokonując wpłaty przez płatności on-line lub przelewem tradycyjnym.

Pomóż udostępniając zrzutkę!

1 887
udostępnień

Zorganizuj własną zrzutkę na dowolny cel:

Google Play
App Store

Zrzutka.pl używa plików cookies niezbędnych do działania strony, a także takich służących do analizy ruchu oraz pozwalających nam na optymalizację działania serwisu. Używamy także cookies niezbędnych do skutecznego marketingu usług własnych. Czytaj więcej: polityka prywatności.

Uwaga - zmianie uległa nasza polityka prywatności.