id: j2e7sa

Na leczenie i rehabilitację synka (Szymonek 3 lata)

Na leczenie i rehabilitację synka (Szymonek 3 lata)

Aktualności3

  • Witam w związku z tym ze pieniążki są wpłacane także na konto osobiste żony kwota zrzutki zostaje pomniejszona o kwotę wpłaconą na konto...chcemy być uczciwi wobec osób wspierających. Pozdrawiamy całą rodzinką....

    Czytaj więcej
  • 29.03.2021 roku powróciliśmy do szpitala po kilkudniowym pobycie w domu.

    Okazało się ze po zrobieniu testów żona wraz z Szymonkiem są zarażeni Covid 19 i od 30.03.2021 do 19.04.2021 będą musieli być na przymusowej Izolacji.

    W czasie pobytu na izolacji trwało normalnie leczenie synka

    07.04.2021 II Protokół Konsolidacja, podano jedną dawkę chemii doustnej.

    09.04.2021 I chemia dożylna

    10.04.2021 II chemia dożylna + tabletka

    11.04.2021 III chemia dożylna + 0,5 tabletki

    12.04.2021 IV chemia dożylna + 0,5 tabletki

    13.04.2021 chemia w tabletce

    Szymek miał problemy z trzustką i wątrobą ale udało się to złagodzić i póki co leczenie idzie w dobrym kierunku.

    wkrótce znowu wpadnie garść informacji odnośnie leczenia, pozdrawiamy.

    Czytaj więcej
  • Witam


    Za Szymonkiem prawie miesiąc leczenia szpitalnego i tak oto chronologicznie miał wykonywane:


    16.02.2021 -Przetoczenie krwi

    18.02.2021 - Przedstawiona została Nam diagnoza (Ostra Białaczka Limfoblastyczna/typ B)

    Od 19.02.2021 - codziennie , 3 razy dziennie sterydy

    19.02-23.02.2021 - Przez 5 Dni nawadnianie

    26.02.2021 - Pierwsza chemia VINCRISTINA PLUS WYPŁUKIWANIE

    02.03.2021 - Druga chemia ONCASPAR

    05.03.2021 -Trzecia chemia VINCISTRINA plus punkcja i pobranie szpiku

    12.03.2021- Czwarta chemia VINCISTRINA

    16.03.2021-Piata chemia ONCASPAR

    Po każdej chemii jest wypłukiwanie

    19.02,2021- ostatnia chemia w tym etapie leczenia VINCISTRINA

    23.02.2021 - punkcja plus pobranie szpiku

    W międzyczasie Szymonek dostaje leki przeciwbólowe i przeciwgrzybiczne


    Jak widać jest tego mega dużo ale Szymonek dzielnie walczy dzielnie znosi wszystkie zabiegi i prosi o wsparcie duchowe. Garść następnych informacji już niebawem....


    Czytaj więcej

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Witam nazywam się Paweł Krasuski, mam 37 lat, mam żonę Karolinę (35 lat), córkę Zuzię lat 7 i synka Szymona lat 3. I właśnie cala historia dotyczy synka. Ale od początku.


Z moją przyszłą żoną poznałem się jeszcze w szkole średniej, gdzie razem się uczyliśmy. Zaczęliśmy się spotykać koleżeńsko, po czym nasze spotkania przeistoczyły w regularne spotkania, a następnie się w stały związek. Postanowiliśmy resztę życia spędzić u swojego boku i tak w roku 2010 wstąpiliśmy w związek małżeński. Po kilku latach małżeństwa doczekaliśmy się bardzo wyczekanej, kochanej i cudownej córki Zuzi, zaś po 4 latach od narodzin Zuzi pojawił się równie wyczekany i równie kochany i cudowny synek Szymon.

Życie układało się Nam wzorowo, byliśmy |(i nadal jesteśmy) kochającą się rodziną, Zuzia zaczęła chodzić do przedszkola zaś Szymon wychowywał się pod okiem troskliwej mamy, ja zająłem się pracą zawodową i utrzymaniem rodziny.

Dzieci były zdrowe z czego się bardzo cieszyliśmy bo ponad wszystko ceniliśmy ich zdrowie, nigdy nie uskarżali się na jakieś poważniejsze bóle czy urazy, aż do momentu dnia 08.02.2021 kiedy to Szymonek zaczął uskarżać się na ból w stópce. Dlatego tez postanowiliśmy umówić wizytę u pediatry celem weryfikacji tegoż bólu. Wstępna diagnoza i przypuszczenia pediatry mówiły o możliwości wystąpienia u synka młodzieńczego zapalenia stawów, dlatego też napisał on skierowanie do Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie przy ul. Spartańskiej celem weryfikacji. Po powrocie do domu od lekarza postanowiliśmy odczekać jeszcze kilka dni myśląc, że może ból sam minie, stosując maści i leki przeciwbólowe. Nic bardziej mylnego z każdym dniem bóle się nasilały, po czym doszedł obrzęk łokcia. Bóle były na tyle silne, że Szymon bardzo płakał, wręcz zaczął momentami piszczeć z bólu, mieliśmy nieprzespane dwie noce i stwierdziliśmy ze trzeba jednak wybrać się do szpitala i przebadać synka. W dniu 14.02.2021 roku rano przyjechaliśmy do Szpitala na Spartańskiej gdzie synkowi została od razu pobrana krew do badan i po analizie krwi lekarze stwierdzili o natychmiastowym transporcie karetką synka wraz z żoną do Dziecięcego Szpitala Klinicznego im. Józefa Polikarpa Brudzińskiego w Warszawie przy ul. Żwirki i Wigury. Już wtedy zaczęliśmy przeczuwać że dzieje się coś złego. Po przybyciu do szpitala ponownie została pobrana krew synkowi do jeszcze bardziej wnikliwej i szczegółowej analizy.

Diagnoza, którą przedstawiła Nam komisja lekarska była dla Nas jak grom z jasnego nieba, otóż stwierdzono u Szymonka Ostrą Białaczkę Limfoblastyczną ALL/Typ B. W jednej chwili zawalił Nam się świat, wraz z żoną płakaliśmy długie godziny, rozmyślając co będzie dalej, zadając sobie wiele trudnych pytań na które nie znaliśmy i nadal nie znamy odpowiedzi. Wraz z diagnozą choroby musieliśmy przedefiniować swój cały świat, swoje życie, wszystko teraz podporządkowane jest pod syna i pod jego leczenie, które będzie trwało bardzo długo 104 tygodnie (ok 2 lata). Nie zapominamy przy tym też o córeczce, która także potrzebuje wiele opieki, troski i miłości w tym trudnym dla Nas ale i dla niej czasie.


Życie nigdy mnie ani żony nie rozpieszczało oboje wychowaliśmy się bez jednego rodzica, ja od 8 roku życia nie mam ojca , Karolina będąc także małą dziewczynką straciła mamę, w wieku już dorosłym Karolinie po ciężkiej chorobie zmarł tata, a moja mama miała poważne problemy zdrowotne bezpośrednio zagrażające życiu (cudem uszła z życiem). Myśleliśmy ze limit nieszczęść w naszym życiu się już wyczerpał, otóż jak widać nic bardziej mylnego.

Dlatego też zwracam się z wielką prośbą o pomoc do ludzi wielkiego serca, do ludzi którzy chcieliby Nam pomoc i wesprzeć Nas w walce z chorobą synka. Nigdy nikogo nie prosiliśmy o żadne pieniążki bo cale życie staraliśmy się radzić sobie sami i wiązać koniec z końcem co Nam się udawało, jednak teraz jesteśmy zmuszeni prosić o pomoc w walce z chorobą. Sami wielokrotnie włączaliśmy się w różne akcje charytatywne i pomagaliśmy ludziom potrzebującym, dzisiaj sami takiej pomocy potrzebujemy i wierze ze dobro które daliśmy kiedyś wróci i do Nas.

Czeka nas bardzo ciężki okres w życiu, Szymonek jest już po kilku dawkach chemioterapii, czeka go jeszcze wiele takich dawek i w zależności jak jego organizm przyjmie to, będą się ważyć losy jego dalszego leczenia. Oprócz leczenia czeka go także rehabilitacja ponieważ od prawie miesiąca nie może normalnie stanąć na nóżki. Pisząc to wszystko mam łzy w oczach, jestem mega przygnębiony sytuacją, dlatego tez bardzo proszę o pomoc, niech w którymś momencie zaświeci i dla Naszej rodziny słonce. Chcemy się cieszyć zdrowym i pogodnym synkiem tak jak do tej pory, a Zuzia chciałaby mieć zdrowego braciszka, z którym mogłaby się bawić jak do tej pory.


Chciałbym jeszcze napisać że cale życie związany byłem z siedleckim sportem a mianowicie z rugby. Wiele sezonów grałem w Ekstraligowej drużynie MKS Pogoń Awenta Siedlce, dumnie reprezentując swoje miasto. Dzisiaj już od 2 sezonów jestem na sportowej emeryturze, aczkolwiek próbuje swoich sił w trenowaniu młodych adeptów tego pięknego sporu jak również i kobiet. Mam wielką nadzieje ze Szymonek z Państwa pomocą zwalczy tę chorobę, i kiedyś dumny tata będzie mógł go podziwiać grającego na boisku. To moje wielkie marzenie, które chciałbym żeby się spełniło.


Serdecznie dziękuję za kilka chwil i przeczytanie mojej prośby, z góry dziękuje za Państwa pomoc i wielkie , pełne miłości serca.


Paweł, Karolina, Zuzia i Szymonek Krasuscy.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 554

 
Dane ukryte
3 000 zł
M
Marcin i Kasia Chibowscy
2 000 zł
M
Marcin Chibowski
1 500 zł
KI
Koledzy i koleżanki z piekarni 5
1 350 zł
MG
Mick Griffin
1 000 zł
E
Emi
1 000 zł
Ł
Ł.K.
1 000 zł
SW
Skra Warszawa
1 000 zł
G
Grzegorz
950 zł
E
Ekoludki
843 zł
Zobacz więcej

Komentarze 23

 
2500 znaków
  • EW
    Emilia Woźniak

    Wplata za tort bezowy

    100 zł
  • MG
    Mick Griffin

    Stay strong!

    500 zł
  • EG
    Ewa Głowacz

    Wygrana licytacja "aniołek"

    90 zł
  • OZ
    Olga Zięcina

    Książka zdrowe słodkości

    15 zł
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Jestem młodym, zdrowym i strasznie rozrzutnym człowiekiem, lecz mimo wszystko chce by chociaż część tego co jestem w stanie wydać na glupoty mogla państwu pomóc bo sam mam wiecej niz jestem w stanie docenic. Życzę państwu szczęścia i przede wszystkim zdrowka dla synka.

    20 zł
  • Zobacz więcej
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

679 991 zrzutek

i zebrali

441 642 876 zł

A ty na co dziś zbierasz?