POMÓŻ SARZE STANĄĆ NA NOGI! ID: nk8pz8

POMÓŻ SARZE STANĄĆ NA NOGI! ID: nk8pz8

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

172 543 zł z 200 000 zł

86%

172 543 zł

172 543 zł

z 200 000 zł

zakończona

zakończona

13.09.2020r

2012

2012

wspierających
86%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 1

  • DLACZEGO DALEJ ZBIERAMY PIENIĄDZE?

    Wiele osób zastanawia się lub powątpiewa, a kilka nawet zdobyło się na odwagę, żeby zapytać mnie wprost (co na maksa szanuję): po co nam na zrzutce tyle pieniędzy i dlaczego jeszcze dalej zbieramy?

    Otóż powodów jest wiele, ale głównym jest właśnie ten, że sam przebieg rehabilitacji jest maksymalnie nieprzewidywalny... Choć podobno wciąż dobrze rokuję (i słowo honoru – nie zamierzam przestać!), a z każdym tygodniem jestem coraz silniejsza, to stopy nie okazały jeszcze oznak przebudzenia. Musimy więc być przygotowani na wielomiesięczną (może kilkuletnią?) batalię.

    Koszty rehabilitacji niestety nie są niskie, a kilkanaście tysięcy miesięcznie to wciąż pakiet podstawowy o akceptowalnej spodziewanej skuteczności. Są jednak bardziej nowoczesne rozwiązania, gdyby tak nie ograniczały nas środki... https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/japonski-egzoszkielet-hal-od-cyberdyne-w-constance-care/2fy37q9

    Z pomocą nie przyszedł nam też koronawirus – ośrodek, w którym teraz przebywam może zostać w każdej chwili zamknięty, a ja z dnia na dzień trafiam wtedy prosto do domu. I choć nie ma słów, które mogą opisać moją radość na myśl o tym, że po 4 miesiącach znów wyśpię się we własnym łóżku, to jednak dom ten trzeba jeszcze odpowiednio i rozsądnie przystosować, aby obyło się bez niespodzianek.

    Czasy nie są łatwe, ale wiem na pewno, że cała ta wytrwałość się opłaci! I choć nie da się teraz nawet przewidzieć co dokładnie będziemy jeszcze dalej musieli sfinansować w kolejnych miesiącach, to chcemy mieć możliwość zrobić to jak najlepiej.

    Sara

    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Czy kiedykolwiek jechałeś/jechałaś autostradą? Jeśli tak, to najpewniej zrozumiesz absurdalność sytuacji, jaka mnie spotkała (i doprowadziła do paraliżu dolnych partii ciała). A było to tak:


STADO DZIKÓW NA AUTOSTRADZIE


Kiedy w piątek 13 grudnia 2019 r. wracałam późnym wieczorem z Łodzi do Warszawy, moją drogę, na samym środku autostrady A2 skutecznie zagrodziło stado dzików. Najpewniej weszły tam przez dziurawe ogrodzenie autostrady. Sytuacja skończyła się dla mnie uderzeniem w 5 stojących na środku zwierząt, dachowaniem, przelotem na przeciwległy pas ruchu i zderzeniem (jeszcze w locie) z nadjeżdżającym z naprzeciwka TIRem. Sytuacja beznadziejna. A jednak! Cudem uniknęłam śmierci. Wciąż jestem.

https://kontakt24.tvn24.pl/uderzyla-w-stado-dzikow-na-a2,309346.html


Dwa miesiące po przejściu dwóch skomplikowanych operacji stabilizacji kręgosłupa (złamany odcinek szyjny oraz lędźwiowy) oraz wygojeniu innych złamań, pęknięć, otarć i siniaków rozpoczynam rehabilitację. Niedowład dolnej połowy ciała sprawia, że wciąż jeszcze nie mogę być samodzielna i poruszam się wyłącznie na wózku inwalidzkim.

kcef3ec4117ac90c.jpeg


JEST JESZCZE NADZIEJA!


Rdzeń kręgowy nie został jednak przerwany, a to daje nadzieję na przyszłość – bardzo powoli może wracać mi czucie oraz zdolność poruszania się. Wymaga to jednak nieprzerwanego kontynuowania rozpoczętej rehabilitacji. I właśnie po to jest ta zrzutka.

Kwota, jaką chciałabym teraz zebrać pozwoli mi na kolejne 6-8 miesięcy rehabilitacji. Obejmuje pobyt w ośrodku pod Warszawą (w którym aktualnie przebywam), opiekę, konsultacje lekarskie, codzienne ćwiczenia z rehabilitantami, dodatkowe zabiegi w ramach fizykoterapii, leki i inne rzeczy codziennej potrzeby. Lub (w przyszłości) podobny zestaw realizowany z domu - w zależności od postępów i potrzeb. Wszystko to jest niezbędne, abym kiedyś znów zaczęła chodzić.

ia4635cbb783b32c.jpeg


TĘSKNOTA DO CODZIENNOŚCI


Aż do absurdalnego spotkania z dzikami w piątek trzynastego, prowadziłam bardzo aktywne życie. Poza pracą zawodową, chodziłam po górach, biegałam, grałam na wiolonczeli. Moją największą pasją było jednak podróżowanie – zawsze niskobudżetowo, często do najbiedniejszych lub najmniej odwiedzanych zakątków świata. Starałam się łączyć przyjemne z pożytecznym i dawać innym ludziom radość – w Kolumbii uczyłam angielskiego dzieciaki z biednych dzielnic Bogoty, na południu Japonii, na wsi, prowadziłam lekcje gry na wiolonczeli. Teraz chciałabym odzyskać samodzielność. Moim największym marzeniem jest móc znowu chodzić o własnych siłach. Wyjść na zewnątrz, pójść na spacer do lasu, wdychać świeże wiosenne powietrze. I nie oglądać się za siebie.

hcb7cdbe5e88c310.jpeg


POMÓŻ MI WYKORZYSTAĆ TĘ SZANSĘ!


Sytuacja jest jeszcze bardzo świeża i wszystko może się zdarzyć. I właśnie dlatego tak bardzo zależy mi, aby nie przerywać rozpoczętej już terapii. Każdy ruch, każdy kolejny dzień i każdy pojedynczy krok zbliża mnie do upragnionego celu.

Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ!

Sara

1% PODATKU


Możesz też wesprzeć mnie przekazując swój 1% podatku. Środki te będą dla mnie dostępne w późniejszym czasie (około października) i z pewnością okażą się również bardzo pomocne.

KRS fundacji: 0000311677; cel szczegółowy: “na Sarę Rogowską”

http://www.amber-fundacja.pl/sara-rogowska/


PS. Więcej informacji oraz postępy można śledzić w wydarzeniu na FB, zapraszam:

https://www.facebook.com/events/215294672851279/


i27242295455413d.jpeg


Wpłacający2012

 
Dane ukryte
200 zł
K
Kacper Gawroński
10 zł
 
Dane ukryte
ukryta
MD
Marcin Dalecki
100 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
5 zł
A
Andrzej
50 zł
 
Dane ukryte
10 zł
 
Dane ukryte
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze94

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

558 563 zrzutki


A ty na co dziś zbierasz?