id: nvnnc6

Na leczenie i rehabilitację Oskara

Na leczenie i rehabilitację Oskara

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
194 377 zł 
z 190 000 zł
102%
zakończona 24.04.2022r
1454 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności7

  • Zbiórka dobiega końca, a my nadal nie mamy słów tak wielkich, by opisać naszą wdzięczność wobec Was i Waszych ogromnych serc. Wzruszenie i nieopisane szczęście to to, czym wypełniliście nasze życie w obliczu przeciwności losu, jakie stanęły na drodze naszego syna. Wasze wsparcie umożliwiło nam intensywną pracę nad powrotem Oskara do normalności. Choć leczenie w CZD jest intensywne, udało się nam w międzyczasie korzystać z rehabilitacji w Centrum Rehabilitacji “Like” pod Poznaniem, z usług fizjoterapeutycznych w domu, pomocy logopedy i kilku innych specjalistów - wszystkim im serdecznie dziękujemy, bo z całym zaangażowaniem poświęcają swoją wiedzę i uwagę, by pomóc Oskarowi. Co więcej, jeden z pokojów w domu został przekształcony całkowicie w salę do rehabilitacji, w której, dzięki Wam, pojawił się kosztowny sprzęt rehabilitacyjny. Przedtem, nim Oskar wrócił z operacji w grudniu, miał miejsce remont jego pokoju, w skutek którego pojawiły się niezbędne udogodnienia i przystosowania do zupełnie nowej rzeczywistości funkcjonowania. Politerapię (fizjoterapia, logopedia, psychologia i inne) w ośrodkach rehabilitacyjnych mamy zaplanowaną do końca roku, co możliwe jest tylko i wyłącznie dzięki Waszej szczodrości.


    Aktualnie Oskar przebywa od połowy ubiegłego miesiąca w CZD w Warszawie, gdzie przyjmuje radioterapię. Po niej czeka nas ponowna chemioterapia. Każdy pozytywny wynik badań jest dla nas wielkim wytchnieniem. Jest dzielny i cierpliwy, choć nieuniknione są negatywne charakterystyczne skutki leczenia. Mdłości, nieustające wymioty, słabość, brak apetytu, utrzymujący się brak mowy i niepokojące zaniki pamięci - Oskar zapomniał wszystkie chwyty gitary, na której przecież tak uwielbiał grać. Pozostajemy dobrej myśli i nie będzie przesadą przyznać, że to Wy w dużej mierze daliście nam siłę z takim uporem i motywacją walczyć o zdrowie syna ♥️. Dziękujemy po stokroć!


    Magda, Grzesiu, Oskarp09f17ee3a7d1f84.jpeg

    Czytaj więcej
  • z08ef42542ee7741.jpeg

    Czytaj więcej
  • Niezmiernie nam miło zaprosić Was na sobotni koncert Nadzianych Bluesem w Ostaszewie! Wszyscy organizatorzy tego wydarzenia to osoby o WIELKICH SERCACH. Dziękujemy! ♥️

    kae4c908a811b063.png

    Czytaj więcej
  • z1bb0e58eef77bcd.jpeg

    Czytaj więcej
  • q4b691af84cc6f6a.jpeg

    Czytaj więcej
  • Z niedowierzaniem i wielkim wzruszeniem obserwujemy pokłady wsparcia, które nam dajecie. Zbiórka na zrzutce, pomoc niematerialna, czy telefony i tysiące ciepłych słów, dzięki którym nie czujemy się w tym wszystkim sami. To dla nas bardzo ważne. Za wszystko dziękujemy z całego serca.


    Dziękujemy też za chęć oddania 1% podatku dla Oskara.


    Aby to zrobić:


    • należy w formularzu PIT wpisać numer KRS: 0000382243


    • oraz w rubryce ’Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%’ wpisać: 3171 pomoc dla Oskara Antczaka


    Więcej informacji na stronie Fundacji Kawałek Nieba:

    https://www.kawalek-nieba.pl/oskar-antczak/


    v598a1158ec9fce1.png

    Czytaj więcej
  • j1ffae577e14625b.jpeg

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

To, co usłyszeli 2. grudnia, dla wielu byłoby wyrokiem śmierci. Natychmiastowy transport karetką z Torunia do Warszawy, a potem sześcio i półgodzinna operacja na otwartej czaszce. Medulloblastoma. Rdzeniak zarodkowy. Nowotwór złośliwy móżdżka o czwartym - najwyższym - stopniu złośliwości. Na palcach rąk można by liczyć godziny, po których wszystko było już inaczej. Strach, przerażenie i rozpacz zawrzały dookoła, a tylko jeden jedyny Oskar nie dawał po sobie poznać, że świadom jest ryzyka, z jakim trafia pod skalpel. Lekarze mówią o liczbach. Chłodno kalkulują prawdopodobieństwo śmierci, albo trwałego kalectwa. Przedtem jednak wszystko działo się tak powoli, a może właśnie tak szybko. Trwające od roku zawroty głowy i mdłości, brak apetytu, zmęczenie i późne wstawanie zakrawające o niemożność dobudzenia oraz lekarze różnych specjalizacji rozkładający ręce. Aż wreszcie podwójne widzenie i plątanie się nóg, które przywiązały go do łóżka na kilka dni przed powtórzonym po kwartale rezonansie magnetycznym czaszki. Dźwięk syren. Trzask noszy. Brzęk ostrzy maszynki golącej włosy na potylicy. Kilka rzęźliwych wdechów gazu usypiającego i wprowadzenie do anestezji całkowitej. A potem cisza. Trwająca 6,5h cisza łamiąca serca rodziców i rodziny. Mama i tata zrywający się za każdym razem, gdy otworzyły się drzwi bloku operacyjnego Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Pacjenci wjeżdżają i wyjeżdżają. A Magda i Grzegorz jedyni wyczekują zmierzchu.


Potem jedni mówili, że to dzięki modlitwom, inni, że to dzięki sztuce neurochirurgów, a jeszcze inni, że dzięki temu wszystkiemu na raz. “Operacja się udała. Jestem zadowolony z jej przebiegu i zdaje mi się, że udało się wyciąć guza w całości.” - mówi lekarz, który chwilę temu odkładał skalpel i, który sam jeden mógł wiedzieć jak zmęczony jest cudotwórca po dokonaniu swojego dzieła.


To o tym, co było. A teraz o tym, co jest.


Oskar nie mówi, choć krótko po operacji potrafił. Komunikuje się w wypracowany alternatywny sposób. Móżdżek, w obrębie którego zlokalizowany był guz, odpowiada za koordynację ruchową i równowagę, dlatego czynności te są u Oskara zaburzone. Ma on problemy z chodem i porusza się tylko za pomocą asekuracji. Ruchy dłoni są nieprecyzyjne, a siła mięśniowa jest znacznie osłabiona, co uniemożliwia samodzielne funkcjonowanie, dlatego życie rodziny uległo zupełnemu przemodelowaniu.


Nie jest łatwo nam, rodzicom, prosić Was o pomoc, Drodzy Darczyńcy. Sami do końca mieliśmy nadzieję, że zwracanie się z prośbą nie będzie konieczne, ale dramatyczna i bardzo nagła sytuacja nas do tego zmusza. Koszty dalszego leczenia i kilkuletniej rehabilitacji przerastają nasze możliwości, szczególnie zważywszy na fakt, że jedno z nas musiało zrezygnować z pracy na rzecz ciągłej opieki nad Oskarem. Jest to nasz ukochany syn, dlatego zrobimy wszystko, by ratować go z tej okrutnej i bezwzględnej choroby.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 1454

D
Dorota
100 zł
 
Dane ukryte
ukryta
 
Dane ukryte
ukryta
OK
Od klasy 4 z wychowawcą. Szkoła podstawowa im. prof. Wilhelminy Iwanowskiej w Pigży
337 zł
DP
Dorota P
100 zł
VK
Violetta Korpalska
35 zł
MO
Mustang Ostaszewo - grupa KRASNALE
220 zł
 
Dane ukryte
500 zł
KK
Katarzyna Kowalska
70 zł
IN
Iwona Nowakowska
70 zł
Zobacz więcej

Komentarze 59

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

853 381 zrzutek

i zebrali

739 877 353 zł

A ty na co dziś zbierasz?