Leczenie psa Jogisi
Leczenie psa Jogisi
Nasi użytkownicy założyli 1 231 928 zrzutek i zebrali 1 365 572 692 zł
A ty na co dziś zbierasz?
Aktualności1
-
Dziękujemy wszystkim za wsparcie jogisia czuje się coraz lepiej futerko jej urosło, drapie się coraz mniej będzie mogła zejść na 3/4 tabletki dziennie wszystkie wpłacone pieniądze poszły na apoquel i szampon specjalistyczny tabletek mamy 32, wiec starczy na około 3 tyg, prognozy są dobre weterynarza jak zapisane poniżej, ale dalej będzie ich potrzebować. Może się przerzucimy na zastrzyki zobaczymy jak będzie dalej.
Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Kochani,
Jogi, nazywana pieszczotliwie Jogisią, przyjechała do mnie z Krakowa. Niestety, los jej nie oszczędzał – po pięciu latach straciła całą rodzinę w tragicznym wypadku samochodowym. Gdy ją poznałam, od razu zobaczyłam, że nie umiała się bawić i miała lekką nadwagę. Możliwe, że była zaniedbywana, ale mimo tego ma niesamowicie ciepły i kochający charakter.
Niestety, wkrótce okazało się, że Jogi zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Najpierw miałam nadzieję, że to tylko kwestia behawioralna, ale badania krwi, tarczycy i inne testy rozwiały te złudzenia. Ostateczna diagnoza była druzgocąca – Jogi jest alergikiem. Brakuje jej sierści, często się drapie, a bez tabletek dosłownie wydrapałaby sobie oczy. Jesteśmy dopiero na początku drogi, próbując ustalić, na co dokładnie jest uczulona – czy to alergia sezonowa, środowiskowa czy pokarmowa.
Po diagnozie, weterynarz zalecił kosztowną karmę hipoalergiczną z insektów oraz leki apoquel 16 mg 14 zł od tabletki, a potrzebuje ich codziennie, vetoskin 76 zł dwie tabletki dziennie
i specjalny szampon bioderma 70 zł. Fundacja, która mi pomogła przy adopcji, zapewniała wsparcie w trakcie diagnostyki, ale ich środki są ograniczone. Jestem studentką i, choć wiedziałam, że psy mogą zachorować, nie byłam przygotowana na to, że Jogi przyjedzie już chora. Jej leczenie przerasta moje możliwości finansowe. A chce aby mogła żyć w komforcie.
Dlatego proszę Was, wszystkich, którzy poznali Jogisię, o pomoc. Każdy, kto choć chwilę z nią spędził, wie, jak cudowna i kochana jest. Nie jestem w stanie patrzeć na jej cierpienie, ale niestety, nie mam środków, by samodzielnie pokryć jej leczenie.
Załączam link do faktur od weterynarza, rachunków za leki i inne wydatki, takie jak szampony, byście mogli zobaczyć, ile kosztuje opieka nad Jogisią. Oraz zdjęcia jakim stanie jest teraz jogisia są na ostatniej stronie. Kolejna wizyta weterynaryjna jest już 23 września i bardzo potrzebujemy wsparcia, na bieżąco i z wyprzedzeniem
Będę na bieżąco informować o postępach w leczeniu Jogisi. Każda złotówka się liczy i będzie wielką pomocą.
Dziękuję Wam z całego serca za każdą formę wsparcia.
English version for international friends
Dear Friends,
Jogi, affectionately called “Jogisia,” came to me from Krakow. Sadly, life hasn’t been kind to her – five years ago, she lost her entire family in a tragic car accident. When I first met her, I immediately noticed that she didn’t know how to play and was slightly overweight. It’s possible she had been neglected, but despite that, she has an incredibly warm and loving nature.
Unfortunately, it soon became clear that Jogi is facing serious health issues. At first, I hoped it was just behavioral, but blood work, thyroid tests, and other exams quickly shattered that hope. The final diagnosis was devastating – Jogi is severely allergic. She is losing her fur, scratches herself constantly, and without daily medication, she would literally scratch her eyes out. We are only at the beginning of this journey, trying to figure out what exactly she’s allergic to – whether it’s seasonal, environmental, or food-related.
After the diagnosis, the vet prescribed expensive hypoallergenic insect-based food, as well as medication: Apoquel 16 mg at 14 PLN per tablet, which she needs daily, Vetoskin, costing 76 PLN for two tablets a day, and a special shampoo, Bioderma, costing 70 PLN. The foundation that helped me adopt her supported us during the diagnostic process, but their resources are limited. I’m a student, and although I knew pets could fall ill, I wasn’t prepared for Jogi to arrive already in poor health. Her treatment costs are beyond what I can afford, but I want to ensure she lives comfortably with me.
That’s why I’m reaching out to all of you who’ve met Jogisia for help. Anyone who’s spent even a moment with her knows how wonderful and loving she is. It breaks my heart to see her suffer, but unfortunately, I don’t have the financial means to cover her treatment on my own.
I’ve attached links to the vet bills, medication receipts, and other expenses, like the shampoos, so you can see how much care for Jogisia costs. Her next vet appointment is on September 23rd, and we urgently need support, both for now and in the future.
I will keep you all updated on her treatment progress. Every contribution counts and will make a huge difference.
Thank you from the bottom of my heart for any form of support.
Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj na bieżąco statystyki!
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj na bieżąco statystyki!
Lokalizacja
Oferty/licytacje 1
Kupuj, Wspieraj.
Kupuj, Wspieraj. Czytaj więcej
Organizatora:
20 zł
Kupione 1