id: pa7dr8

Rehabilitacja i leczenie Lideczki

Rehabilitacja i leczenie Lideczki

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
32 108 zł z 50 000 zł
64%
zakończona 31.08.2021r
545 wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Opis zrzutki

Postaramy się przybliżyć Wam Naszą historię...



22 tydzień ciąży, badanie połówkowe.To właśnie wtedy dowiedzieliśmy się,że nasza córeczka urodzi się chora. Rozszczep oraz przepuklina oponowo-rdzeniowa kręgosłupa, wraz z współistniejącym wodogłowiem.


Ani przez chwilę nie chcieliśmy wierzyć w to co powiedział lekarz:"Najlepiej dokonać terminacji ciąży,w związku z tym, że to choroba nieuleczalna, zagrażająca życiu." 


Świat zawalił nam się pod stopami. 


Oczywiście decyzja o usunięciu ciąży nie przeszła nam nawet przez myśl, mimo że mieliśmy takie prawo. 


Postanowiliśmy, że Lidka urodzi się, a my zrobimy wszystko co w naszej mocy by miała jak najlepsze życie.


I tak dnia 06.08.2019r Lidia przyszła ma świat, poprzez cesarskie cięcie w Szpitalu Klinicznym w Poznaniu.

ff72f81346159a12.jpeg

Lidię tuż po urodzeniu widzieliśmy zaledwie minutę. Zaraz zabrano ją do badań i kwalifikacji do operacji. W 2 dobie swojego życia przeszła dwie operacje. Pierwszą, mającą na celu zamknięcie przepukliny, a drugą założeniu zastawki komorowo-otrzewnowej,dzięki której żyje.

ic196557cd511f13.jpeg





Kolejne operacje przeszła całkiem niedawno, w listopadzie. Okazało się, że zastawka którą ma założona, nie działa. Lekarze wtedy postanowili dać Lidii szansę na życie bez zastawki i przeprowadzić zabieg endoskopowej wentrykulostomii komory III mózgu. Niestety, Lidka nie poradziła sobie bez zastawki, zaraz po wyjściu ze szpitala, tego samego dnia w nocy ponownie trafiła na Oddział Neurochirurgiczny, gdzie przeprowadzono kolejna operację i założono nową zastawkę programowalną.

n2921fa9a7cfb6b1.jpeg

Pech chciał, że to nie koniec złego. Na wizycie kontrolnej, okazało się że rana pooperacyjna się nie zrosła. Lidka ma bardzo cienką skórę, napięta, co znacznie utrudniło zrost rany. Przyczyniło się do tego kilka operacji jakie miała wykonywane w obrębie główki. I znów kolejna decyzja o ponowny szyciu, narkoza, kłucia. Zaciskały nam się przysłowiowe pętle na szyi widząc jak wiele w wieku zaledwie 16 miesięcy musi przejść nasze dziecko., widząc jej łzy, cierpienie... 😔


Niewyobrażalne...

w95c6673370ffc3e.jpeg



 W związku z tym, że Lidka ma przepuklinę w odcinku piersiowo - lędzwiowym, nie chodzi. Jest dzieckiem niepełnosprawnym. Natomiast ma odruchy w stopach, porusza palcami i czasem zaciąga jedna nóżkę do góry (i to daje nam nadzieję, że być może w przyszłości dzięki intensywnej i regularnej rehabilitacji stanie na własne nogi) Lidia ma także pęcherz neurogenny, wadę wzroku i kilka innych poważnych wad towarzyszących chorobie. Jest pod stałą opieka wielu specjalistów. M.in. Neurologa, neurochirurga, ortopedy, urologa, lekarza rodzinnego, fizjoterapeuty, okulisty. Od 1 miesiąca życia, prowadzona jest z nią ciężka rehabilitacja metoda Vojty ,która wymagana jest w jej przypadku długotrwale. Ma ona na celu sprawić by Lidka była jak najbardziej samodzielna, zapobiec przykurczom oraz wzmocnić ciało i pobudzać zachowane nerwy do działania.

u42a70b6afba7cad.jpeg

Pęka Nam serce, gdy widzimy jej rówieśników, którzy chodzą, biegają, grają w piłkę, samodzielnie podnoszą zabawki z podłogi, kiedy nasze dziecko siedząc chwieje się nie mogąc złapać równowagi, gdy łapie swoje nóżki i szarpiąc je denerwuje się, ponieważ nie chcą iść. 😔😪 Jesteśmy zmuszeni nosić ją ciągle na rękach, ponieważ jak każde dziecko ciekawe świata w tym wieku, chce być w każdym miejscu i o każdej porze...

a05f9d0d5aa51919.jpeg



Z tego powodu postanowiliśmy założyć zrzutkę. 


Przerasta nas ogrom kosztów związanych z leczeniem Lidii. Wszystko pochłania mnóstwo środków- rehabilitacje, dojazdy na nie, do specjalistów, koszty wizyt, leki, okulary, niedługo także sprzęt ortopedyczny, którego będzie wymagała. M.in ortezy, czy też wózek aktywny, których koszta są ponad nasze możliwości. 


Sa takie miesiące, gdy mamy wizyty np u 3 lekarzy jednocześnie. Do tego koszty związane z rehabilitacją. Suma kosztów jakie ponosimy miesięcznie sięgają granicy 2 tys zl. Czasami ponad. Sami nie jesteśmy w stanie tego udźwignąć. Do tego jak każdy człowiek , trzeba jeść, pić i mieć w co ubrać...


Wszystkie środki jakie zgromadziliśmy dotąd, rozchodzą się w zastraszającym tempie, a my boimy się, że nie będzie stać nas na to, by zapewnić rehabilitacje naszemu dziecku. 


Dlatego PROSIMY WAS O POMOC. WIERZYMY, że są ludzie, którzy chcą pomóc nam, rodzicom, a zwłaszcza tej małej niewinnej istotce. WIERZYMY w Wasze dobre serca. Każdy dzień to dla nas walka. Walka o sprawność i o lepsze jutro dla naszego dziecka.

BEZ WAS NIE DAMY RADY



"Nie wstydem jest prosić drugiego o wsparcie, lecz wstydem jest odmówić mu pomocy..."


Rodzice. 



Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 545

MM
Barbara Wolanin
70 zł
AU
Alicja urbanowicz
420 zł
 
Dane ukryte
50 zł
AS
Alicja Syktus licytacja wina
20 zł
WK
Ewelina Groszak
20 zł
MK
Magdalena Kapla
50 zł
AB
Anna Bańkowska
30 zł
PP
Patrycja Plichta
80 zł
KP
Kinga Przygoda
5 zł
KP
Kinga
10 zł
Zobacz więcej

Komentarze 26

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

743 847 zrzutek

i zebrali

528 862 262 zł

A ty na co dziś zbierasz?