POMÓŻ SARZE STANĄĆ NA NOGI! ID: nk8pz8

POMÓŻ SARZE STANĄĆ NA NOGI! ID: nk8pz8

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

164 831 zł z 200 000 zł

82%

164 831 zł

164 831 zł

z 200 000 zł

5 dni

5 dni

do końca

1780

1780

wspierających
82%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 1

  • DLACZEGO DALEJ ZBIERAMY PIENIĄDZE?

    Wiele osób zastanawia się lub powątpiewa, a kilka nawet zdobyło się na odwagę, żeby zapytać mnie wprost (co na maksa szanuję): po co nam na zrzutce tyle pieniędzy i dlaczego jeszcze dalej zbieramy?

    Otóż powodów jest wiele, ale głównym jest właśnie ten, że sam przebieg rehabilitacji jest maksymalnie nieprzewidywalny... Choć podobno wciąż dobrze rokuję (i słowo honoru – nie zamierzam przestać!), a z każdym tygodniem jestem coraz silniejsza, to stopy nie okazały jeszcze oznak przebudzenia. Musimy więc być przygotowani na wielomiesięczną (może kilkuletnią?) batalię.

    Koszty rehabilitacji niestety nie są niskie, a kilkanaście tysięcy miesięcznie to wciąż pakiet podstawowy o akceptowalnej spodziewanej skuteczności. Są jednak bardziej nowoczesne rozwiązania, gdyby tak nie ograniczały nas środki... https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/japonski-egzoszkielet-hal-od-cyberdyne-w-constance-care/2fy37q9

    Z pomocą nie przyszedł nam też koronawirus – ośrodek, w którym teraz przebywam może zostać w każdej chwili zamknięty, a ja z dnia na dzień trafiam wtedy prosto do domu. I choć nie ma słów, które mogą opisać moją radość na myśl o tym, że po 4 miesiącach znów wyśpię się we własnym łóżku, to jednak dom ten trzeba jeszcze odpowiednio i rozsądnie przystosować, aby obyło się bez niespodzianek.

    Czasy nie są łatwe, ale wiem na pewno, że cała ta wytrwałość się opłaci! I choć nie da się teraz nawet przewidzieć co dokładnie będziemy jeszcze dalej musieli sfinansować w kolejnych miesiącach, to chcemy mieć możliwość zrobić to jak najlepiej.

    Sara

    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Czy kiedykolwiek jechałeś/jechałaś autostradą? Jeśli tak, to najpewniej zrozumiesz absurdalność sytuacji, jaka mnie spotkała (i doprowadziła do paraliżu dolnych partii ciała). A było to tak:


STADO DZIKÓW NA AUTOSTRADZIE


Kiedy w piątek 13 grudnia 2019 r. wracałam późnym wieczorem z Łodzi do Warszawy, moją drogę, na samym środku autostrady A2 skutecznie zagrodziło stado dzików. Najpewniej weszły tam przez dziurawe ogrodzenie autostrady. Sytuacja skończyła się dla mnie uderzeniem w 5 stojących na środku zwierząt, dachowaniem, przelotem na przeciwległy pas ruchu i zderzeniem (jeszcze w locie) z nadjeżdżającym z naprzeciwka TIRem. Sytuacja beznadziejna. A jednak! Cudem uniknęłam śmierci. Wciąż jestem.

https://kontakt24.tvn24.pl/uderzyla-w-stado-dzikow-na-a2,309346.html


Dwa miesiące po przejściu dwóch skomplikowanych operacji stabilizacji kręgosłupa (złamany odcinek szyjny oraz lędźwiowy) oraz wygojeniu innych złamań, pęknięć, otarć i siniaków rozpoczynam rehabilitację. Niedowład dolnej połowy ciała sprawia, że wciąż jeszcze nie mogę być samodzielna i poruszam się wyłącznie na wózku inwalidzkim.

kcef3ec4117ac90c.jpeg


JEST JESZCZE NADZIEJA!


Rdzeń kręgowy nie został jednak przerwany, a to daje nadzieję na przyszłość – bardzo powoli może wracać mi czucie oraz zdolność poruszania się. Wymaga to jednak nieprzerwanego kontynuowania rozpoczętej rehabilitacji. I właśnie po to jest ta zrzutka.

Kwota, jaką chciałabym teraz zebrać pozwoli mi na kolejne 6-8 miesięcy rehabilitacji. Obejmuje pobyt w ośrodku pod Warszawą (w którym aktualnie przebywam), opiekę, konsultacje lekarskie, codzienne ćwiczenia z rehabilitantami, dodatkowe zabiegi w ramach fizykoterapii, leki i inne rzeczy codziennej potrzeby. Lub (w przyszłości) podobny zestaw realizowany z domu - w zależności od postępów i potrzeb. Wszystko to jest niezbędne, abym kiedyś znów zaczęła chodzić.

ia4635cbb783b32c.jpeg


TĘSKNOTA DO CODZIENNOŚCI


Aż do absurdalnego spotkania z dzikami w piątek trzynastego, prowadziłam bardzo aktywne życie. Poza pracą zawodową, chodziłam po górach, biegałam, grałam na wiolonczeli. Moją największą pasją było jednak podróżowanie – zawsze niskobudżetowo, często do najbiedniejszych lub najmniej odwiedzanych zakątków świata. Starałam się łączyć przyjemne z pożytecznym i dawać innym ludziom radość – w Kolumbii uczyłam angielskiego dzieciaki z biednych dzielnic Bogoty, na południu Japonii, na wsi, prowadziłam lekcje gry na wiolonczeli. Teraz chciałabym odzyskać samodzielność. Moim największym marzeniem jest móc znowu chodzić o własnych siłach. Wyjść na zewnątrz, pójść na spacer do lasu, wdychać świeże wiosenne powietrze. I nie oglądać się za siebie.

hcb7cdbe5e88c310.jpeg


POMÓŻ MI WYKORZYSTAĆ TĘ SZANSĘ!


Sytuacja jest jeszcze bardzo świeża i wszystko może się zdarzyć. I właśnie dlatego tak bardzo zależy mi, aby nie przerywać rozpoczętej już terapii. Każdy ruch, każdy kolejny dzień i każdy pojedynczy krok zbliża mnie do upragnionego celu.

Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ!

Sara

1% PODATKU


Możesz też wesprzeć mnie przekazując swój 1% podatku. Środki te będą dla mnie dostępne w późniejszym czasie (około października) i z pewnością okażą się również bardzo pomocne.

KRS fundacji: 0000311677; cel szczegółowy: “na Sarę Rogowską”

http://www.amber-fundacja.pl/sara-rogowska/


PS. Więcej informacji oraz postępy można śledzić w wydarzeniu na FB, zapraszam:

https://www.facebook.com/events/215294672851279/


i27242295455413d.jpeg


Wpłacający1780

M
Magda
6 zł
MK
Magdalena Krawczyk
15 zł
 
Dane ukryte
ukryta
MW
Martyna Walter
ukryta
LF
Lucyna Feczko
50 zł
 
Dane ukryte
310 zł
MM
Michał Maj
10 zł
KK
Karolina Kolasa
300 zł
ZP
Zuzanna Posiła
55 zł
AG
Agnieszka Grzyb
55 zł
Zobacz więcej

Komentarze82

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

515 759 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?