Na marzenie o własnym miejscu na ziemi dla mnie i mojej córeczki ID: stcm87

Na marzenie o własnym miejscu na ziemi dla mnie i mojej córeczki ID: stcm87

11 260 zł z 27 000 zł

41%

11 260 zł

11 260 zł

z 27 000 zł

71 dni

71 dni

do końca

78

78

wspierających
41%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 8

  • Wczoraj minęły dwa tygodnie jak mieszkamy na swoim. Ciagle coś jeszcze wyskakuje, a to zepsuta nowa lodówka, stara kuchenka, która nie współgra z nowymi garnkami, nieskończona łazienka, pralka w przedpokoju, brak drzwi do łazienki i tysiąc innych drobiazgów, ale wiecie co w życiu nie byłam tak szczęśliwa. ????????????


    Nawet teraz jak rozsiadłam się z kawa przy śniadaniu, a właśnie zaczął padać deszcz ❤️???? a jedyny stół mamy w ogródku ...

    To piękny czas dla mnie. Intensywnie oswajam i czaruje to miejsce, każda aktywnością. Poznaję sąsiadów. Uczę się kompostowania i dbania o moje dżdżowniczki, gotowania na indukcji itp. itd. Ostatnie dni poświęciłam na zakładanie ogródka, który został na tym etapie skończony wczoraj!


    Wszystkim wspierającym nas w energii i materii chciałam podziękować, jest pięknie! Oddychamy pełna piersią!

    A będzie jeszcze piękniej ❤️❤️❤️

    Dziś dziele się radością, szczęściem i wolnością z Wami ❤️❤️❤️ cudownego dnia i życia ❤️❤️❤️

    Szczęście to zauważanie tego co mamy ❤️❤️❤️A najwyższą forma istnienia, jest wdzięczność i tą wysyłam w Waszą stronę <3 <3 <3

    Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję!

    Teraz przyszła pora na zabudowę antresoli, która ma być naszą sypialnia i namiastką własnego pokoju dla Zuzi. Pomimo, ze konstrukcja antresoli jest, to nie możemy korzystać z niej bez burty i drabinki. Teraz to najpilniejsze prace. Stół kupiony okazyjnie odnawiam samodzielnie, dwa stare krzesła również, ale wymagają one tapicerowania jeszcze. Nie poddajemy się <3

    Czytaj więcej
  • Trochę mnie tu nie było, ale 14 lutego dotarła do mnie wiadomość o śmierci taty Zuzi. dzień wcześniej zaczęłam mieć problem z wynajętymi fachowcami, którzy pomimo umowy i płacenia na bieżąco, zaczęli zadać dodatkowych pieniędzy i po prostu bez skończenia się ulotnili. Już myślałam, że pozostaje mi tylko zgłoszenie na policji, jak w końcu fachowiec się odezwał i zdeklarował, że jednak skończy bez dodatkowych pieniędzy. Szczerze mówiąc jak nie mogę przeskoczyć, obejść czy rozwiązać problemu, to stosuje strategię Scarlett O'Hary: Pomyślę o tym jutro! I tak z dni zrobiły się tygodnie. Niby wszystko już jest, ale takie rozgrzebane. Zostaje biały montaż, fugowanie, malowanie - poprawki, poprawki zepsutego brodzika i wykończenia podłogi przy drzwiach balkonowych. Po opłaceniu prac budowlanych i wywozu śmieci (6500 tyś) pozostało nam ze zrzutki 2 tyś zł. Jak zbierzemy jeszcze dwa będę mogła wpłacić zaliczkę na zabudowę meblową kuchni. Wszystkim wspierającym nas serdecznie dziękuję, dziękuję, dziękuję <3
    Czytaj więcej
  • Dziś udało mi się zażegnać dziwną sytuację z wynajętymi fachowcami, którzy robią remont... bo jak nie wiadomo o co chodzi, to follow the money.... ech... szafki złożę sobie sama, a za resztę prac poza wstępną umową będę musiała dopłacić :( ale skończą....
    Czytaj więcej
  • Wreszcie z ogólnego bałaganu i chaosu zaczęła wyłaniać się podłoga. Prace trwają już tydzień dłużej i szczerze jak dla mnie nie wygląda, na to aby miały się skończyć w tym tygodniu. Mimo, że powoli wciąż idą do przodu :)
    Czytaj więcej
  • Prace jakby stanęły w miejscu i nie idą zgodnie z założonym planem. Pieniądze za to topnieją w bardzo szybkim tempie. Do tego momentu na część materiałów, sprzętów poszło blisko 15 tyś zł. Bez pomocy ludzi, szybko nie uda nam się wprowadzić. Zabudowy schodzą na dalszy plan...
    Czytaj więcej
  • Cóż, gdybym miała inne nastawienie do tego co niesie życie, pewnie bym się załamała. Dziś był wykonawca, który ma wykonawca podłączenie kamienicy i poszczególnych mieszkań miejskiego CO. Poza tym, że nadal wiem, ze nic nie wiem, usłyszałam: Za wcześnie robi pani ten remont. Nadal nie wiadomo jak bedą biec rury, a ni jak będą rozprowadzane, ani kiedy zostanie to zrealizowane. A myślałam, ze przynajmniej kuchnię będę miała elegancką na dobry początek. Ale nie muszę plan zmienić, bo akurat w tym miejscu mam podłączenie pieca. Plusy tej sytuacji są takie, że nie muszę przenosić obecnego pieca elektrycznego i nie pozbyłam się starych szafek kuchennych. O reszcie, jak Scarlet O'Hara pomyślę jutro. Ta strategia zawsze się sprawdza.
    Czytaj więcej
  • Ciąg dalszy prac z nowościm zostało wymurowane miejsce pod brodzik
    Czytaj więcej
  • Rozpoczęty drugi tydzień remontu. Szczęśliwie odezwał się do mnie ktoś od ogrzewania, więc jest nadzieja, że prace nie staną w miejscu
    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Mam na imię Magdalena. Mam swoje miejsce, może nie jest to wymarzone, ale jest moje i ma całe 21,5 m2... ale wymaga totalnego remontu...

Kto mnie zna ten wie, że pomagam często bezinteresownie, bo wiem, że dobro wysłane w świat zawsze do nas wraca... Dziś zwracam się o pomoc, bo koszty remontu mojego maleńskiego mieszkania przerosły moje możliwości. W listopadzie 2017 roku jednej chwili z tylko najpotrzebniejszymi rzeczami wyprowadziłam się od partnera, który ma problem alkoholowy. Od tego czasu wychowuje samodzielnie - naszą wspólną córeczkę Zuzię - wspaniałą wojowniczkę światła. Jesteśmy w czasie "tymczasowym" od ponad dwóch lat i gnieciemy się kątem u mojej mamy w jednym pokoju. Odbudowałam się na tyle, po siedmiu chudych latach, że jestem gotowa ruszyć dalej. Wszystko na co mogę sobie pozwolić na ten moment, to ta mała przestrzeń... wzięta na kredyt we FCH (ale to osobna historia). Marzymy o naszym miejscu gdzie będziemy u siebie i pomimo tego, że Zuzia nie zyska swojego pokoju, wierzę, że da nam to siłę, by realizować dalej nasze marzenia.

Sporo już zostało zrobione w 2006 roku: system ogrzewania w podłodze, nowa instalacja elektryczna, instalacja wodno-kanalizacyjna. Mamy bojler, lodówkę, piekarnik, płytki na podłogę i ściany, ale koszty prac budowlanych oraz zabudowy meblowej pod wymiar przerosły moje finansowe możliwości. Aby pomieścić potrzeby tak energicznej dziewczynki i jej zabawki i moje domowe biuro większość mebli musi zostać wykonana z precyzją na centymetry.

Wierzymy w dobroć ludzi i ich bezinteresowność <3 Wierzymy w to, że wiosnę powitamy w naszym mieszkaniu, a na podwórku zrobimy plantację ziół, lawendy i tajemniczy ogród dla Zuzi.

Każda wpłata i pozytywna myśl wspierająca nas ma ogromne znaczenie. Każdy krok przybliżający nas do tego momentu dedykujemy na dobro, zdrowie, pomyślność i obfitość osób, które nas wspierają <3


p.s. Kochani jesteście cudowni, remont trwa. Pierwszy tydzień prac za nami: skucia, zbicie starych płytek na ścianach i podłodze, zmiany w instalacji elektrycznej i wodnej, wyrównanie ścian w łazience. O postępach prac będę Was informować! Dziękuję, dziękuję, dziękuję <3

Wpłacający78

 
Dane ukryte
1 000 zł
M
Marta
600 zł
J
Justyna
600 zł
D
Dorotka i Paweł
500 zł
Ewa Ślefarska
500 zł
Z
Zuza
500 zł
 
Dane ukryte
200 zł
JJ
Joanna Jarząbkowska
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
AK
Anna Kijek-Sanakiewicz
200 zł
Zobacz więcej

Komentarze5

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

556 239 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?