Handel polskimi DZIEĆMI w Anglii trwa! Pomóż przerwać horror tej rodziny! koniec za 71 dni ID: ttemxw

Handel polskimi DZIEĆMI w Anglii trwa! Pomóż przerwać horror tej rodziny!

Zebrano 285 zł
z kwoty 1 000 000 zł

0 %

WPŁAĆ

Pomóż udostępniając zrzutkę!

227
udostępnień

Krótki opis zrzutki (tylko tekst)


Brytyjski Social Service chce odebrać dzieci elblążance! Nagłośnijmy tą sprawę! Nie pozwólmy żeby sądy kolejny raz wydawały wyrok na żywych dzieciach!


Opis zrzutki (tutaj oprócz tekstu dodasz też zdjęcia - użyj edytora po lewej stronie)

Historia jakich wiele - Polka w poszukiwaniu lepszego życia wyjechała do Wielkiej Brytanii. Kiedy ustabilizowała swoją sytuację., znalazła dobrą pracę i dom, ściągnęła do siebie resztę rodziny - dwoje dzieci i babcię, która opiekowała się wnukami podczas jej nieobecności.

Sielanka trwała 4 lata. Mama Joanna poznała nowego mężczyznę, przeprowadzili się do większego domu w innej części Londynu, spodziewali się powiększenia rodziny.

Niestety najstarszą córkę, Wiktorię, przerosły zmiany, które zaszły w ostatnim czasie w jej życiu.

Miała 13 lat za sobą kilka przeprowadzek, nową szkołę, zmiany w życiu rodzinnym... Dodatkowo problemy nawarstwiała ksenofobia dzieci w szkole, trądzik oraz zły akcent, z którego szydziły dzieci.

To wszystko przerosło Wiktorię, która zaczęła uciekać ze szkoły, ciąć się oraz oskarżyła partnera matki o molestowanie.

Mama oczywiście uwierzyła córce, złożyła zawiadomienie na Policji, z partnerem się rozstała. Policja dwa miesiące później umorzyła śledztwo, jednak social service już zacierał rączki...

Od tej pory o Wiktorii nie decydowała mama, lecz angielska opieka społeczna. Pomimo tego, że zarzuty o molestowaniu zostały oddalone, a sama Wiktoria odwołała oskarżenia, sąd uznał, ze lepiej będzie oddać dziecko do rodziny zastępczej!

Z rodzin zastępczych oraz ośrodka Wiktoria uciekała i uparcia wracała do domu, do mamy.

Pewnego dnia przyjechała Policja żeby zabrać Wiktorię do domu, przyjechało 4 dorosłych mężczyzn, którzy w potworny sposób, co mamy nagrane!, obezwładniali dziecko, które nie stawiało oporu!

To relacja babci, która dzielnie pomagała w opiece

"W domu ją znalazła policja. Strasznie ją sponiewierali. Mam film z tej akcji. Wpadło 4 ludzi po cywilnemu! Ja zaznaczam, że nie znam w ogóle języka angielskiego, nie wiedziałam, co się dzieje! Cały czas prosiłam o tłumacza, a oni szydzili i powtarzali"tu macz" nie wiem jak to się pisze i co znaczy. Przewrócili dziecko na trawnik, a potem wykręcając jej ręce podnosili. Ciągnęli ją za ręce do domu chociaż ona chciała spokojnie iść. Ci ludzie byli tak agresywni i pewni siebie. W domu zaczęli wręcz Wiktorię rozrywać, ciągnęli każdy w swoją stronę, a w pewnym momencie mężczyzna -na filmie jest ułamek sekundy- dusi Wiktorię za gardło. Ja mam 63 lata i w życiu nie spotkałam się z taką agresją czwórki dorosłych ludzi w stosunku do 13 letniej dziewczynki. Nasz dom nigdy nie był agresywny.

Potem wpadło 12 policjantów i robili zamieszanie a ja nie mogłam doprosić się tłumacza, było to dziwne bo policja ma przez całą dobę tłumacza na telefon. Zabierając ją wsadzili nie do małego samochodu,tylko tą biedną dziewczynkę wsadzili do takiego dużego samochodu do przewożenia przestępców. Dziewczynka płakała, ale nikogo to nie obchodziło. Mnie przewrócono na podłogę.

W Anglii jest przepis, ktory mówi, że jak dziecko nie chce z domu iść to ma zostać w domu, a poza tym tylko policja mundurowa ma prawo dotykać dziecko! Dlatego w samoobronie podali, że 13 letnia Wiktoria pobiła 3 policjantów. Zabrali wnuczkę na komisariat i tam dziecko przesiedziało w pokoju z czterema policjantami pół dnia i całą noc. Rano przyjechali z Ośrodka, z którego uciekła - tam chcieli zabrać jej telefon, a jak ona nie chciała oddać, to kazano starszym koleżankom zabrać Wiktorię do łazienki i jej tam zabrać telefon na siłę. Wiktoria wyrwała się i zamknęła w kabinie. Wysłała mamie SMS: "mamo ja już mam dość i nie chcę żyć" Córka moja przeżyła szok i zgłosiła to na policję. Służby socjalne się wystraszyły i jeszcze tego samego dnia wywieziono Wiktorię spod Londynu na północ koło Menchesteru do zamkniętego Ośrodka..."

Wiktoria ani razu nie została przebadana przez lekarza ginekologa, mimo to w Ośrodku dostawała tabletki antykoncepcyjne ( czy dzieci w ośrodkach są wykorzystywane przez personel bądź inne dzieci, a dyrekcja chce coś ukryć???) a po każdej ucieczce - pigułki wczesnoporonne!!!

Social service dopiął swego! Odseparował bezbronne dziecko od matki, ale już wyciągał macki po więcej!

Zaczęły się sprawy sądowe o odebranie wszystkich dzieci matce, jako uzasadnienie podali "Bo może kiedyś stać się im krzywda"

Wszystko w sądzie zostało ukartowane. Rodzina dostała inny adres sądu, nie było ani matki, ani córki na liście na wokandzie, nie miały adwokata, ani tłumacza. Same w walce z sądami! Czy nie przypomina Wam to sprawy Alfiego?

Na szczęście te rezolutne kobiety nie straciły głowy - zadzwoniły do polskiej ambasady i konsul wstrzymał rozprawę, dopóki nie znaleziono tłumacza.

Jak tylko nadarzyła się możliwość babcia wyleciała z dwójką wnucząt do Polski. Tutaj zapisała dzieci do szkoł, przychodni. Pomimo tego, że co jakiś czas jest sprawdzana przez social service, dzieci nie oddaje. Oliwka jest najlepszą uczennicą w klasie, a Krzyś który miał trochę problemów zdrowotnych został już prawidłowo zdiagnozowany. A Wielkiej Brytanii Krzysia zdiagnozowali, jako dziecko ze spektrum autyzmu. W Polsce obalono tę tezę! Okazało się, że Krzyś ma chore jelita, duże braki witaminy D3 i niedoczynność tarczycy. Krzyś dostaje odpowiednie leki i to zupełnie inne dziecko.

W Londynie dzięki zaangażowaniu konsula najstarsza Wiktoria, nie została wywieziona do innego miasta, a dalej przebywa w ośrodku, jest lepiej traktowana.

Niestety najmłodsza dziewczynka Rosie jest w rodzinie zastępczej. Mama Joanna może spotykać się z nią tylko dwa razy w tygodniu... A i to do czasu, ponieważ dziecko już JEST PRZEZNACZONE DO ADOPCJI!

Toczą się sprawy sądowe, na których dzielnie walczą mama i babcia dzieci. Niestety walczą po omacku z zabójczym systemem, nie stać ich na dobrych prawników, a tylko tacy tutaj mogą wygrać.

Babcia stara się o sprawowanie opieki nad wnukami w Polsce, jednak w oczach opieki społecznej jest porywaczką, chociaż ma ukończone kursy do pracy z trudnymi dziećmi i dziećmi odrzuconymi, ma bardzo dobrą opinię u kuratora sądowego

Do sprawowania opieki, babcia zgłosiła szwagra, który przez trzydzieści lat był rzemieślnikiem, jego żona ponad trzydzieści lat pracowała w szkole podstawowej jako bibliotekarka i ma specjalizację nauczania początkowego. Mają dorosłego adoptowanego syna i duży dom. To chyba najdoskonalsze referencje, jakie można mieć!

Sprawy sądowe trwają, babcia wystąpiła o adwokata z urzędu w Polsce, ponieważ jej samej kończą się pomysły jak pomóc tym biednym dzieciom! Matka dzieci walczy w Londynie, jednak tam również spotyka się z niewzruszoną ścianą systemu!

O co w tym wszystkim chodzi, jak odnaleźć sens w tym, że sąd angielski odebrał POLSKIE dzieci z dobrego domu, aby poszły do adopcji? Co za tym stoi? Czyżby pieniądze??? Ile sąd i opiekunki z social service dostają za znalezienie dziecka bezdzietnym rodzinom?


Dlatego bardzo, bardzo mocno prosimy o wpłatę, żeby te wspaniałe kobiety miały za co opłacić dobrego prawnika.

Polecam Waszej uwadze profil na Facebook Barbary Wyrzykowskiej, babci dzieci https://www.facebook.com/barbarawyrz - komentujcie wpisując #tematdlauwagi

Może zdołamy zaciekawić media tą historią!


Prosimy o modlitwy i moc dobrych myśli <3


Organizator nie dodał jeszcze żadnych aktualności

Aby dodać komentarz lub

MB

Marzena Bednarek

Powodzenia Asiu.

Dane wpłacających zostały ukryte przez organizatora

Nasi użytkownicy założyli

181 620 zrzutek

Pomóż zebrać 1 000 000 zł dokonując wpłaty przez płatności on-line lub przelewem tradycyjnym.

Pomóż udostępniając zrzutkę!

227
udostępnień

Zorganizuj własną zrzutkę na dowolny cel:

Google Play
App Store

Zrzutka.pl używa plików cookies niezbędnych do działania strony, a także takich służących do analizy ruchu oraz pozwalających nam na optymalizację działania serwisu. Używamy także cookies niezbędnych do skutecznego marketingu usług własnych. Czytaj więcej: polityka prywatności.

Uwaga - zmianie uległa nasza polityka prywatności.