21. latek pragnie przejechać na rowerze 7 tys. km na kraniec Europy!!! PRZEMIANA ID: uvut8p

1 599 zł z 20 000 zł

7%

1 599 zł

z 20 000 zł

22 dni

do końca

40

wspierających
7%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Witam uprzejmie! 

tcd10818ae18f680.jpeg

    Mam na imię Paweł Bąbała i jestem 21. letnim chłopakiem, który postanowił zmienić swoje życie nadając mu sensu i wartości poprzez pomoc innym w problemach, których doświadczyłem i uporałem się z nimi, czytając książki psychologiczne, artykuły, słuchając podcastów rozwojowych oraz pogłębiając swoje życie duchowe, ale również poprzez determinację, by zrobić coś ze swoim życiem.

  Tak się składa, że potrzebuję waszego wsparcia, ponieważ w połowie kwietnia 2020 r. chcę przemierzyć rowerem niemal całą Europę zachodnią, począwszy od Płocka, aż do Fatimy i z powrotem. Jednak z tą podróżą łączą się pewne koszty, chociażby noclegi i żywność(ale chciałbym również zakupić kilka niezbędnych gadżetów do tej wyprawy), dlatego założyłem tą zrzutkę z nadzieją, że są osoby, które z chęcią wesprą mnie w realizacji swoich celów.

Celem wyprawy jest między innymi przyciągnięcie uwagi jak największej społeczności, by w dalszych krokach móc wspólnymi siłami pomagać potrzebującym.

b05c31dd5651d5cc.jpeg

  Trasa dom-Fatima-dom wynosi łącznie ponad 7 tysięcy kilometrów. Wybrałem drogę prowadzącą przez polskie góry oraz górzyste tereny Czech, Austrii, Słowenii, Włoch, Francji, Hiszpanii, aż do samej Fatimy, która położona jest w środkowej Portugalii.

d887825cfbfe7dab.png

W drodze powrotnej planuję wrócić przez Francję, Belgię, Niemcy. W czasie tej podróży chcę odwiedzić miejsca takie jak: Częstochowa, Gietrzwałd, Licheń, Wiedeń, Wenecję, Monaco, Marsylię, Tuluzę, San Sebastian, Salamankę, Fatimę, Santander, La Salette, Madryt, Barcelonę, Paryż, Dortmund oraz wiele innych. Wiele tych miejsc jest mocno związanych z wiarą chrześcijańską (o czym dowiedziałem się dopiero po wyznaczeniu trasy; kształt ryby na mapie też nie był zamierzony, są to zwykłe zbiegi okoliczności).

hf96eaf7ff8ee987.jpeg

Od 18-stego roku życia zacząłem ulegać wpływom towarzystwa i zacząłem zażywać substancje odurzające.

Przez te trzy lata robiłem bardzo głupie rzeczy, odnosiłem same porażki, nie potrafiłem się podnieść i tak mijały lata, a nikt wokół mnie nie rozumiał co się ze mną dzieje. Po odstawieniu przez wiele tygodni borykałem się z problemem braku zdrowego snu, ponieważ byłem w stanie zasnąć najdłużej tylko na dwie godziny. Przez to zacząłem miewać napady lęku, z którymi nie potrafiłem wygrać. Było to przerażające, ciągnęło mnie to na skraj załamania nerwowego. Działo się ze mną bardzo źle, nie widziałem sensu życia, często wybuchałem gniewem niczym wulkan. Nikt nie był w stanie się ze mną dogadać, ponieważ nie dawałem nikomu dojść do słowa. W tamtym czasie moje życie toczyło się od imprezy do imprezy, aż w końcu zaczynałem mieć dość.

Narkotyki zrobiły mi totalny bałagan w głowie. Wynikem tego było codzienne palenie trawki, by przestać myśleć o tym co się ze mną dzieje. W ciągu tych lat z jednego z najlepszych uczniów w szkole upadłem do niemal samego dna, które pozwoliło mi wiele zrozumieć. Myślę, że ta podróż to doskonała szansa na moją głębsza przemianę, ale również na zapoczątkowanie nowego rozdziału w moim życiu. Rozdział ten jest przeznaczony dla Was, tych którzy będą potrzebowali mojego wsparcia. Pomagając mi, możesz pomóc bratu, siostrze, koledze, koleżance, synowi, córce lub komuś kto będzie potrzebował mojej pomocy. Zastanów się, czy znasz kogoś kto potrzebuje takiej pomocy?

aa1350dff1606117.jpeg

Osiągając ten cel mogę być żywym przykładem dla innych, aby mogli zrozumieć, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Wszystko, co napisałem o sobie jest ziarnem piasku pustyni, ale to nie o to chodzi bym wylewał tutaj to co przeszedłem, ponieważ to mogę czynić później, wykorzystując te wspomnienia do pomocy innym. Uważam, że wieele osób po rozmowie ze mną straciło by ochotę na dalsze zażywanie narkotyków, bądź zrezygnowałoby z chęci sięgnięcia po nie. Mam nadzieję, że przyłożycie do tego swoją cegiełkię i wspolnymi siłami zaczniemy budować lepszy świat. Proszę, pomóżcie mi w zrealizowaniu tego celu, który może dać impuls tym, którzy nie widzą nadziei na lepsze życie. r39c3db13890f223.jpeg

Gdy po upływie czasu w głębi zrozumiałem, że potrzebuję pomocy, ponieważ to wszystko zaczęło wymykać się spod kontroli, ale nie chciałem o nią nikogo prosić, pewnego wieczora zacząłem odmawiać modlitwę i po około pól godziny poczułem jak coś rozgrzewa moje serce, poczułem jakby wszystko co złe zleciało ze mnie i ogarnęła mnie radość.

Od tamtego momentu coś się we mnie zmieniło, a po upływie kilku tygodni zacząłem interesować się rozwojem osobistym, ponieważ odnalazłem moją drogę życiową, wiele zrozumiałem. Pobudziła się we mnie silna chęć osiągnięcia czegoś więcej. Zacząłem czytać książki, artykuły, słuchać różnych podcastów itd., lecz to jeszcze nie była właściwa przemiana, ponieważ zdarzało mi się powracać do starych nawyków. Kilka miesięcy później zerwałem ścięgno Achillesa i przeszedłem operację, a po kilku miesiącach musiałem nauczyć się chodzić od początku. W tym czasie moje życie duchowe zaczęło nabierać głębszego wymiaru i można powiedzieć, że narodziłem się na nowo, ponieważ dziś jestem przeciwieństwem tego, którym byłem przez te trudne 3 lata! Kwestię uzależnień mam już za sobą, ponieważ dzięki samodoskonaleniu się z zakresu psychologii zdołałem uporać się z tym problemem. Impulsem do mojej przemiany było nawrócenie się, nie wstydzę się tego i wiem, że gdyby nie moja wiara, to dziś mogłoby mnie już nie być... Dziś wiem jak bardzo szkodliwe konsekwencje niesie za sobą zażywanie substancji odurzających i z całą pewnością już nigdy do tego nie wrócę. Teraz, dzięki podróży mogę przyciągnąć wasze zainteresowanie i poprzez moje doświadczenia mogę pomagać podobnym do mnie, oraz przestrzegać tych, którzy chcą lub będą chcieli wejść w to bagno. Z tym nie ma żartów...

y5d66c86e34554bb.jpeg

Żeby pójść dalej pragnę wyruszyć w tą podróż. Codziennie ciężko trenuję, jeżdżę na rowerze, biegam, wyruszam w dalekie wędrówki(ok.30km), wykonuje ćwiczenia na wytrzymałość całego ciała, morsuję, robię co mogę, by przygotować się do tej wyprawy, a do Państwa należy dopięcie ostatniego guzika, czyli sprawy finansowej. Mocno wierzę, że razem zdołamy osiągnąć ten cel.

saa6fa311c8c76fe.jpegPROSZĘ O WSPARCIE. PAMIĘTAJ, DOBRO ZAWSZE WRACA!

a60df8d9d026ce44.png

q6e4a0b8c9011127.jpeg


Wszystkim pomagającym bardzo serdecznie dziękuję, oddam stokroć innym, a kto wie, może również i wam! 

DZIĘKUJĘ!❤

Wpłacający40

 
Dane ukryte
400 zł
MK
Marcin Kuliński
120 zł
PS
Piotr Szymański
100 zł
ER
Ewelina Raczyńska
100 zł
DS
Dawid Sobczak
100 zł
PR
Paulina Raczyńska
70 zł
M
mh2007
50 zł
AP
Adam pankowski
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
J
jolaslomki
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze11

 
2500 znaków
  • Wiktor Kucharski

    jo, kurde bym jakoś wsparł tą zrzutkę, ale sam aktualnie nie mam wg hajsu, natomiast mogę ci powiedzieć ze naprawdę zajebisty pomysł i w całego serducha wierzę w powodzenie twojej drogi, również mogę ci doradzić ze gdybyś nie zebrał całej sumki i akcja z tym wirusem by się nie zakończyła to nierezygnującą bo zawsze sobie człowiek porady, wiem co mówię bo za 2 tygodnie Lece stopem do Hiszpanii :d, po za tym jest namiot i freeganizm :D

  • Daniel Miga

    Do Częstochowy się najpierw wybierz a nie zbieraj pieniądze na jakieś fanaberie. Dziwię się ze ktoś w ogóle wpłacił.

    • Paweł Bąbała

      Jasne, pierwszy przystanek w Częstochowie. Droga, którą wyznaczyłem jest bardziej spektakularna i dzięki temu po przejechaniu jej, więcej osób będzie zainteresowanych tą akcją. Po za tym niech Pan nie mierzy wszystkich swoją miarą. Dziękuję za wyrażenie swojej opinii i pozdrawiam serdecznie.

    • Paweł Bąbała

      Dodam jeszcze, że droga do Częstochowy nie robi na mnie wrażenia i myślę, że nie powinien Pan dyktować mi co mam robić, ponieważ moje działania są legalne i są zalążkiem pomocy innym. Najzwyczajniej Pan tego nie rozumie. Bardzo dziękuję za napędzania mnie do działania, pozdrawiam

    • Daniel Miga

      Daj sobie spokój bo tylko hemoroidów dostaniesz od takiej długiej podroży na rowerze.

    • Paweł Bąbała

      Ooo czyli kolejną rzecz trzeba do listy dopisać, maść na hemoroidy. Hehe dziękuję

  • Paweł Bąbała

    Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają! Jesteście kochani! :)

  • Paweł Golacik

    Pomaganie jest fajne

  • Paweł Golacik

    Witam oby więcej było takich ludzi którzy chcą pomagać i przede wszystkim wyruszyć w taką daleka podruz

    • Paweł Bąbała

      Witam, dziękuję za Pana słowa. Swoimi poczynaniami chcę pokazać innym, że można ruszyć cztery litery i w każdej chwili zacząć coś robić ze sobą bez względu na to w jakiej sytuacji człowiek się znajduje. Pomaganie innym to dla mnie przyjemność! :)

    • Paweł Golacik

      Taka podruz zwłaszcza 5 takie miejsce jest wspaniała zwłaszcza na, rowerze może też sie wybiorę w taką podruz

Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

464 370 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?