FIBROTOMIA DLA PAWŁA-POKONAĆ BÓL I CIERPIENIE ID: w7wcsj

FIBROTOMIA DLA PAWŁA-POKONAĆ BÓL I CIERPIENIE ID: w7wcsj

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

4 020 zł z 12 000 zł

33%

4 020 zł

4 020 zł

z 12 000 zł

63 dni

63 dni

do końca

55

55

wspierających
33%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Witamy serdecznie wszystkich,razem z żoną Agnieszką chcielibyśmy państwo prosić o wsparcie finansowe dla naszego syna Pawełka.Chcielibyśmy sfinansować synowi nierefundowany zabieg jakim jest Fibrotomia.



Moim największym marzeniem było zostać mamą. Marzenie spełniło się.Mam dwóch przekochanych synów Pawła (9 lat) i Mateusza (4 lata). Obie ciąże zagrażały mojemu życiu i życiu moich dzieci. Obie zakończyły się urodzeniem wcześniaków, co w znacznej mierze przyczyniło się do niepełnosprawności chłopców. Młodszy syn Mateusz urodził się w 33 t.c. z wrodzonym wodogłowiem oraz brakiem kości promieniowej w lewej ręce. Została mu założona zastawka komorowo-otrzewnowa. W dalszym ciągu prowadzimy starania by w jak największym stopniu usprawnić lewą rękę i jest leczony u wielu specjalistów. Na szczęście Mateusz chodzi,mówi i jest przecudownym chłopcem. Niestety Paweł nie miał tyle szczęścia co jego brat.Urodził się 2011 roku w 26 t. c., z masą ur.910g.Jego stan był krytyczny. Przeszedł 8 operacji na jelicie cienkim, miał stomie.Przez dwa lata był karmiony pozajelitowo,miał założony Broviac. W wyniku wcześniactwa doznał wylewu do mózgu (IV i III stopnia). Stwierdzono u niego retinopatię wcześniaczą - przeszedł zabieg na oczy. Pawełek urodził się mózgowym porażeniem dziecięcym oraz z wadą mózgu zespół Dandy-Walkera. Niestety wcześniactwo zostawiło po sobie ogromne uszkodzenie całego organizmu.Teraz Paweł ma 9 lat,ale mimo opóźnienia psychoruchowego jest silnym pogodnym i uśmiechniętym chłopcem. Niestety słabo widzi,nie mówi, nie chodzi sam ani nie siedzi.Wymaga opieki drugiej osoby 24h na dobę.Pierwszy raz po urodzeniu ze szpitala wyszedł do domu gdy miał 9 miesięcy.Przez cały ten czas lekarze walczyli o jego życie.Nie raz słyszałam ,,proszę się pożegnać z synem może nie przeżyć operacji”.

Są to straszne wspomnienia. Jednak Paweł pokazał nie raz ,że chce żyć i te jego walkę obserwujemy każdego dnia.Dzięki medycynie, rehabilitacji, a także jego determinacji i chęci życia Paweł jest dzisiaj z nami.Od chwili wyjścia ze szpitala do domu do dnia dzisiejszego syn jest rehabilitowany.Pierwszą rehabilitację rozpoczął, gdy miał 10 miesięcy,niestety późno,ale wówczas ważniejsza była walka o jego życie. Początkowo był rehabilitowany metodą NDT Bobath,a od 4 roku życia metodą VOJTY.Dzięki temu Pawełek potrafi sam usiąść na literkę,,W”. Sam nie chodzi,ale prowadzony za ręce potrafi powoli stawiać kroki. Ma wzmożone napięcie mięśniowe, przez co każdy ruch, każdy krok sprawia,że jego mięśnie są bardzo napięte, co sprawi mu niezmierny ból i cierpienie.Ból i przykurcze mięśni są nie zwykle uciążliwe –ograniczają motorykę,a tym samym obniżają jakość życia. Jako matka pragnę ulżyć w cierpieniu swojego dziecka.Pawełek rośnie,a wraz z nim rośnie napięcie mięśniowe. Rehabilitacja owszem pomaga,ale już nie tak jak kiedyś.Paweł potrzebuje bardzo drogiego zabiegu,który nie jest refudowany,a mnie po prostu nie stać na niego.Zabieg ten nazywa się fibrotomia (metoda ulzibata)),wykonuje ją rosyjski ortopeda profesor Valeri Borisovich. Jest to jedyny ortopeda w Europie, który zajmuje się tymi rzeczami. Fibrotomia może okazać się naszym wybawieniem.Jest to mało inwazyjna metoda uwalniania przykurczy poprzez wykonanie maleńkich nacięć w wybranych punktach

na ciele. Tyle mamy szczęścia,że profesor przyjeżdża dwa razy do roku do Polski,a nam udało się umówić konsultację i zabieg Pawła na wrzesień.Niestety koszt takiego zabiegu to suma 12.000 złotych. To dla nas bardzo duża kwota. Przy dwójce dzieci niepełnosprawnych to ogromny koszt.Ciągłe wizyty u lekarzy specjalistów, dojazdy do różnych miast, leki, rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny są ogromnym wydatkiem dla naszej rodziny.Codziennie syn wożony jest prywatnym samochodem do przeszkolą (25km),gdzie ma zapewnioną opiekę logopedyczną, psychologiczną, pedagogiczna oraz rehabilitację. Walczę o niego każdego dnia,chciałabym mu pomóc w jego bólu i cierpieniu.Mam jedno marzenie postawić Pawła na nogi.



Dlatego proszę Państwa –  wszystkich ludzi o dobrych sercach o pomoc finansową w uzbieraniu środków na zabieg fibrotomii dla Pawła. Mam nadzieję i wierzę głęboko,iż pomimo tylu nieszczęść, które nas spotkały,kiedyś Paweł stanie o własnych siłach na nogach, a jego słodki uśmiech będzie nagrodą dla nas wszystkich.


DZIĘKUJE MAMA CHŁOPCÓW

Wpłacający55

 
Dane ukryte
300 zł
EI
Ewa i Andrzej Ziemba
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
L
Leszek
200 zł
SI
Sabina i Piotr
200 zł
H
HKK
150 zł
MW
Mateusz wojcik
150 zł
J
Joanna
100 zł
E
Ewelina
100 zł
E
Ewelina
100 zł
Zobacz więcej

Komentarze4

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

537 208 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?