Pomogłem a teraz zostałem z tym sam. W dodatku los zostawił mnie z dzieckiem i złym zdrowiem. ID: kvszug

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

24 307 zł z 190 000 zł

12%

24 307 zł

z 190 000 zł

9 dni

do końca

41

wspierających
12%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Pomogłem koledze w ciężkiej sytuacji teraz pozostałem sam z dzieckiem.

Dzień dobry z tej strony Sylwek. Chciałbym w skrócie opisać sytuację w jakiej się znalazłem, ponieważ nikt nie lubi długich historii. W razie jakichkolwiek pytań oraz sugestii proszę o kontakt tel. 793-006-206.

W 2017 roku urodził sie mój kochany synek Wojtuś, nie długo po tym jego matka postanowiła zostawić nas z dzieckiem i wieść lepsze życie z bogatym nowym facetem. Zostając sam z pól rocznym dzieckiem borykałem sie z wszelkimi obowiązkami z tym związanymi mimo pracy jakiej pełnie i dyspozycyjnością na każdy tel udawało mi wszystko samemu pogodzić.

Na koniec roku 2017 znajomy, którego znałem całe życie znalazł sie w ciężkiej sytuacji życiowej żona zachorowała, dwójka dzieci itd... Potrzebował pomocy w postaci bardzo wysokiej ilości gotówki a mianowicie 100 tys zł. Nie patrząc na to, że nie miałem nigdy takiej gotówki a życie i zdrowie każdego jest bezcenne postanowiłem mu pomóc.... tak powiecie teraz jesteś naiwny to teraz płać. No niestety rodzice nauczyli mnie sie dzielić nawet ostatnią kromką chleba z potrzebującymi oraz pomagać gdy ktoś potrzebuje tej pomocy czy to człowiek czy piesek wyrzucony bo sie komuś znudził. Nie można stanąć obojętnie i udawać, że sie nie widzi.W związku z powyższym wziąłem kredyt na 100 tys zł 190 tyś brutto. I przekazałem mu pieniądze na leczenie żony oraz pilne potrzeby. Zabezpieczyłem sie wekslem ponieważ posiadał on mieszkanie. Życie za to tak się odpłaciło, że gdy znajomy uporał się z swoimi problemami sprzedał mieszkanie wyjechał z dziećmi i żoną zagranice a bank za pośrednictwem sądu w trybie pilnym zwrócił o zwrot całości gotówki w kwocie nie całych 190 tys plus koszty sądowe. A ślad po nim zaginął.

Gdyby tego było mało, pewnego ranka nie potrafiłem wstać łóżka. Po przewiezieniu do szpitala okazało się, że mam duży problem z plecami obustronną kręgoszczelina z kręgozmykiem. W skrócie mówiąc mam ucisk na nerwy i w każdej chwili może dojść do przerwania rdzenia co skończy sie paraliżem od pasa w dół. Mimo tych przeciwności losu wychowuje dalej mojego śmieszka, który ciągle jest wesoły i dodaje sił. Za moment komornik zabierze mi wszystko i pozostawi bez środków do życia, ponieważ posiadam jeszcze swoj kredyt który bralem na remont mieszkania. W dodatku dochodza wszelkie oplaty oraz wychowanie dziecka.

Jestem już bezsilny i nie wiem co robić, może chwytam się tonącej brzytwy prosząc Was o POMOC., ale mam nadzieje, że stanie się cud.

Dziekuje za poświecenie uwagi oraz waszą bezcenną pomoc. Marze już tylko by spokojnie móc zasnąć przy dziecku

Wpłacający41

 
Dane ukryte
5 000 zł
 
Dane ukryte
3 000 zł
 
Dane ukryte
300 zł
J
Jesika
100 zł
KM
Krzysztof Mater
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
TJ
Tomasz Janaś
60 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze23

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

420 500 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?