id: y4mmsa

Zbiórka na lek dla Temidy - chce żyć i nie opuszczać swojej rodziny.

Zbiórka na lek dla Temidy - chce żyć i nie opuszczać swojej rodziny.

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
12 210 zł z 12 000 zł
101%
7 dni do końca
429 wspierających
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 7

  • Mamy 12 000 zł!!! Nawet nie wiem co napisać, bowiem nie spodziewałem się, że się uda!


    Zatem najprostszymi słowami: DZIĘKUJEMY!!! Niech dobro do każdego z Was wróci z podwójną siłą.


    Leczenie trwa dalej - jeszcze 18 dawek leku. Zrzutka też zatem trwa dalej - musimy bowiem zrobić badania kontrolne (pełne badania krwi i USG), a potem - jeżeli badania będą ok i dostaniemy zielone światło do zakończenia leczenia - musimy przez 3 miesiące, to 3-4 tygodnie powtarzać pełne badania.


    Każda złotówka zostanie przeznaczona na naszą Temidkę.


    Raz jeszcze dziękujemy i wszystkiego dobrego!

    Czytaj więcej
  • Temida już po zabiegu !


    Wczoraj Temidka przeszła zabieg kastracji - musiała go przejść jeszcze w trakcie leczenia, aby zminimalizować możliwość nawrotu choroby (spadek odporności po zabiegu + brak leku mógłby być fatalnym połączeniem).


    Wszystko przebiegło pomyślnie, Temida zaprzyjaźniła się ze swoim nowym ubrankiem, który musi nosić 10 dni. :)


    Zostało nam jeszcze niecałe 20 dawek leku do planowanego końca leczenia! Za 2 tygodnie czekają nas kompleksowe badania kontrolne (krew + USG) i czekamy na zielone światło co do zakończenia leczenia od lekarzy.


    Niestety skóra małej jest już bardzo twarda - igły nie chcą się wbijać - stąd najlepiej, gdyby dostawała tabletki, które są niestety jeszcze droższe.


    Prosimy zatem o jeszcze trochę wsparcia, dziękując za dotychczasową pomoc! Już tak niewiele brakuje!!


    s50cab8758380673.jpeg

    lb9acb5392c2dbcf.jpeg

    Czytaj więcej
  • Za nami już 54 dawki leku!


    Niestety już wiemy, że cel zbiórki okazał się za mały (nie mogę go zmienić bowiem serwis zablokował mi taką możliwość) - wyczerpaliśmy już zasoby, ze zrzutki sfinansowaliśmy zakup kolejnych fiolek (za co jeszcze raz bardzo bardzo dziękujemy), ale... wyjaśniam poniżej.


    Wczoraj byliśmy z Temidką na badaniach kontrolnych/ przed zabiegiem..


    Z plusów - wyniki mimo, że wiele z nich nie jest "w normach", są dobre - świadczą o tym, że organizm walczy, zagregował na leczenie. Przy tak ciężkiej chorobie "normy" laboratoryjne nie są zbyt miarodajne.


    Z minusów - mała bardzo źle znosi wizyty u weterynarzy/zastrzyki. Jest bardzo dzielna co do łykania tabletek, ale niestety jej skóra ma ewidentnie dość kłucia. Skóra jest tak twarda i zabliźniona, że igły się nie chcą wbijać. Musimy zatem przejść - chociaż na dwa tygodnie - na tabletki, które kosztują jeszcze więcej. Zakupiliśmy tabletek na kilka dni, co wyczerpało uzbierane fundusze.


    Poza tym zabieg o którym wspomniałem na początku - Temida musi pilnie przejść zabieg kastracji. Zabieg musi być wykonany, gdy Temidka będzie jeszcze podczas leczenia - nie możemy ryzykować zaprzestania terapii, a potem bardzo obciążającego zabiegu i burzy hormonalnej z tym związanej, bo to może spowodować nawet nawrót choroby. Niestety nie możemy skorzystać z "miejskich" programów dofinansowania zabiegu - mało który lekarz chce się podjąć operowania kota chorego na FIP.



    Wyniki pozwalają na wykonanie zabiegu stąd w najbliższych dniach to się wydarzy. Jutro mamy dogadać szczegóły. Trzymajcie kciuki.


    Raz jeszcze dziękujemy za dotychczasową pomoc.


    x1dd381bebd8e529.jpegc042e988715410ba.jpeg

    Czytaj więcej
  • Zaczęliśmy Nowy Rok i przekroczyliśmy połowę planowanego leczenia!


    Dzięki otrzymanemu wsparciu zamówiliśmy jeszcze przed końcem roku 10 fiolek leku. Bardzo dziękujemy! W załączeniu potwierdzenie zakupu za ponad 857 EUR. Będziemy jeszcze musieli zamówić tabletki, na wypadek kolejnych kłopotów skórnych Temidki.


    31 grudnia byliśmy też na USG u najlepszego radiologa w Warszawie w zakresie tej choroby (tak przynajmniej twierdzi szereg lekarzy :) ) - wiadomości są bardzo pozytywne. Temidka nie ma już praktycznie płynu w brzuszku. Widać jeszcze lekką aktywność tkanek po stanie zapalnym, ale jak powiedział Pan doktor - jak na ten etap leczenia to całkowicie normalne i zmierzamy zdecydowanie w dobrym kierunku. :)


    Prosimy jeszcze o nieco wsparcia - zostało mniej niż 2000 zł ! Koszt tabletek na tydzień leczenia to ok. 1200 zł więc jeżeli uda się uzbierać brakującą kwotę, od razu kupujemy tabletki.


    Temida niedługo przejdzie badania kontrole z okazji połowy leczenia, a potem już na koniec leczenia czyli w połowie lutego. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie tak dobrze się rozwijało jak teraz.


    Wrzucam zdjęcie gwiazdy parkietu podczas zabawy sylwestrowej :)


    lffe786ac8107001.jpegod83d2ceb542985b.jpeg

    Czytaj więcej
  • Fotka z choinką musi być!

    Wesołych Świąt życzy Temida. To jej pierwsze Święta i mamy coraz większe przekonanie, że jeszcze wiele Świąt przed nią.


    Walczymy dalej. Lek się kończy, nową dostawę przejęła służba celna stąd musimy liczyć na dokupienie od innych osób prywatnych.


    Zbliżamy się do połowy leczenia, niedługo musimy zrobić badania kontrolne, a w Sylwestra jesteśmy umówieni na USG do radiologa - specjalisty w tej chorobie. Trzymajcie kciuki.


    Mamy ponad 40 % kwoty - bardzo bardzo dziękujemy!


    Wiem, że 60 % to nadal sporo, ponad połowa. Ale wierzę, że będziecie naszymi Mikołajami ! Prosimy o jeszcze trochę wsparcia. Nawet niewielkie sumy, nieodczuwalne dla pojedynczych osób, tworzą sumy ogromne, które mogą uratować życie!


    Wesołych Świąt!


    j6679dfcaaef6864.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dziękujemy!


    Przedstawiam dotychczasowe potwierdzenia zakupu leku (ze względu na fakt, że lek nie jest w oficjalnej dystrybucji, celem ochrony osób u których kupowaliśmy lek, częściowo zanonimizowałem potwierdzenia).


    Niestety nie jest to koniec leczenia. Potrzebujemy jeszcze kolejnych fiolek/tabletek leku, regularnych badań (krew, USG, wizyty weterynaryjne). Leczenie wg. przewidywać powinno (w najlepszym razie) zakończyć się w połowie lutego 2021.


    Uruchomiliśmy już wszystkie możliwe zasoby i do zakupu kolejnych dawek potrzebujemy jeszcze trochę wsparcia, o które bardzo prosimy.


    Mała czuje się świetnie, w Sylwestra czeka nas USG i mamy dużą nadzieję, że ostatni dzień tego roku przyniesie nam optymistyczne wiadomości na nadchodzący Nowy Rok.


    i3b53b94151f8ec2.jpegc66802813557cde5.jpegdf4a05f7200a6669.jpegm661dae4a8ab3c58.jpeg



    Czytaj więcej
  • Aktualizacja:

    Po 20 zastrzykach jesteśmy po badaniach krwi i… jest znacznie lepiej! Temidka nie ma objawów, zachowuje się lepiej niż normalnie tj. rozrabia więcej niż przed chorobą 😊 jest bardzo aktywna.

    Niestety jej skóra ma dość zastrzyków. Pojawiły się bardzo duże odczyny – siniaki, zgrubienia. Musieliśmy przerwać zastrzyki i przez kilka dni będziemy podawać tożsamy lek w tabletkach.

    Niestety tabletki są jeszcze droższe, stąd terapia miała bazować głównie na zastrzykach… chwilowo to jednak nieważne, bo terapię trzeba kontynuować, a małej zwyczajnie nie ma już gdzie kłuć…

    31.12, a więc w ostatnim dniu tego roku jesteśmy umówieni na USG do chyba najlepszego radiologa zwierzęcego w tym kraju. Przez kilka dni próbowalismy w ogóle się do niego zapisać. Badanie to oceni, czy płyn w brzuszku Temidy się cofnął, a jeśli tak, to w jakiej skali.

    Niemniej jak to powiedział lekarz – nie leczymy wyników tylko kota, a w przypadku Temidy poprawa jest ogromna. Gdyby nie ślady po zastrzykach, niebyłoby do poznania, że choruje.

    Leku mamy jeszcze tylko na kilka dni – tabletek na ok. 5 dni, potem nam zostanie jedna fiolka leku do wstrzyknięć (też ok. 5 dni).

    Potrzebujemy pomocy, o którą prosimy. Musimy pilnie zamówić kolejne dawki leku.le003f08fc098eb3.jpeg

    hba23a39db1703b4.jpeg

    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Temida to 7 miesięczny kotek.

Od 4 miesięcy mieszka w domu, wraz ze swoim starszym, przyrodnim bratem - Mecenasem.

Między kotkami od pierwszego dnia była ogromna więź. Dzielą się jedzeniem, czyszczą sobie futerka, wspólnie się bawią.


Temida jest cudowną kotką, typowym przytulasem. Mruczy przy każdym najmniejszym dotknięciu, pokazując jak jej dobrze.


Niestety kilka dni temu Temida zaczęła kiepsko się czuć. Gorączka powyżej 40 stopni, przestała jeść, bawić się, jest apatyczna.


Udaliśmy się z nią na dyżur na którym została nawodniona i dostała antybiotyk. Kolejnego dnia było lepiej aż wieczorem znowu powtórka i kolejny dyżur.


Potem dalsza diagnostyka, USG które wykazało duży płyn w otrzewnej, powiększone węzły chłonne i diagnoza.... FIP. Formalnie krew Temidy poleciała do Niemiec, czekamy na wyniki, ale weterynarze w dwóch niezależnych źródłach nie pozostawiają złudzeń.


Wyrok? To zależy od Was.


FIP to PRAWIE nieuleczalny koci wirus. Dane wskazują, że 90% kotów jest nosicielami, ale... tylko PIĘĆ procent kotów choruje, bo wirus w ich organizmie mutuje i powoduje wirusowe zapalenie otrzewnej. Temida jest w tych wyjątkowych 5 %.


Dlaczego PRAWIE nieuleczalny? Bo jest eksperymentalna terapia, która działa na ogromną większość kotów (dane mówią, że 90 % kotów udaje się wyleczyć). Temida ma duże szanse, bardzo duże.


Lek nie jest jeszcze zarejestrowany, bo producenci kłócą się o patent - lek jest podobny do remdesiviru, a więc leku którym leczy się ludzkiego koronawirusa - producenci kłócą się o zarejestrowanie leku jako weterynaryjnego, aby nie wpłynąć na spadek sprzedaży leku ludzkiego. Ponadto lek był formalnie planowany jako środek na SARS i MERS, a nie dla zwierząt. Spór między producentami i nadzorem farmaceutycznym kosztuje życie wielu zwierząt.. Biznes...


Terapia jest horrendalnie droga. Lek musi być sprowadzony zza granicy. Temida z godziny na godzinę traci siły.


10 tysięcy to część wydatków na cały cykl leczenia. Potrzeba bowiem 84 dni codziennych dawek - zastrzyków. Koszt samego leku na cały cykl to ok. 18 tysięcy, do tego ciągłe wizyty, badania kontrolne itp.


Wydaliśmy już pierwsze tysiące na diagnostykę i doraźną terapię, staramy się sprowadzić lek, ale ilość na całą terapię przekracza nasze możliwości.


Jako jej właściciel, zamierzam wyprzedać wartościowe rzeczy jakie mam, aby mieć na jej leczenie, ale nie wiem ile to potrwa. Rokowania są dobre, ale pod warunkiem rozpoczęcia natychmiastowej terapii.


Rozumiem, że jest pandemia i każdy ma zawirowania. Ale proszę o pomoc. Dzięki Wam jest duża szansa, że nadal będziemy razem.


Na bieżąco będę aktualizował zrzutkę, abyście mieli pewność, że wydatkujemy środki zgodnie z przeznaczeniem.


PARAGONY NIE OBEJMUJĄ ZAKUPU LEKU, A JEDYNIE DIAGNOSTYKI I DORAŹNEGO LECZENIA (zastrzyki, kroplówki itp.) . Polskie lecznice nie sprzedają tego leku, bo nie jest on zarejestrowany.


AKTUALIZACJA 18.11

Od soboty, 14.11 jesteśmy codziennie u lekarzy. Dzisiaj kolejna kroplówka, pobranie krwi do badań i.... PIERWSZA DAWKA LEKU! Terapia rozpoczęta. Czekają nas jeszcze 83 zastrzyki...


Kolejne USG wykazało, że płynu w brzuszku nie ma bardzo dużo, ale może szybko wzrastać. Wiele osób nas ostrzega, że ta choroba potrafi w ciągu kilku godzin bardzo wzmocnić na sile.


Lek udało się zdobyć dzięki pomocy wielu osób, których koty też brały udział w tej terapii. Niestety, leku mamy na razie 3 fiolki, co starczy na ok. 12 dni.


Musimy zatem pilnie (w ciągu kilku dni) ściągnąć z USA kolejne fiolki! Potrzebujemy w tym pomocy.


Do tej pory na samą diagnostykę wydaliśmy blisko 2000 zł. Na pierwsze dawki leku kolejne 5000 zł.


Będzie ciężko, aby zmieścić się w kwocie 1200-1500 zł za tydzień leczenia (potrzebne 12 tyg.), ale obliczyliśmy że są to realne koszty. Przed nami bardzo trudne 3 miesiące, ale walczymy! A zwłaszcza Temida walczy, jest bardzo silna mimo, że pozornie nie wygląda :)

Wpłacający 429

 
Dane ukryte
300 zł
 
Dane ukryte
220 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
150 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
Zobacz więcej

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Komentarze 17

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

625 023 zrzutki

i zebrali

375 987 939 zł

A ty na co dziś zbierasz?