id: yz9bbj

Przepłynę Śniardwy, by wspomóc psich staruszków

Przepłynę Śniardwy, by wspomóc psich staruszków

Nasi użytkownicy założyli 915 502 zrzutki i zebrali 881 016 472 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Na początku września chcę przepłynąć największe polskie jezioro. 13,4 km - tyle liczą Śniardwy w najszerszym miejscu. Wystartuję w Nowych Gutach, w miejscu gdzie drugi brzeg jest ledwo widoczną linią na horyzoncie. Po ok. 4,5 godz. wyjdę na brzeg w Dybowie, pod Mikołajkami.


Mam szansę ustanowić życiowy rekord przepłyniętej odległości. Ale nie tylko dla siebie popłynę. 26 sierpnia to Międzynarodowy Dzień Psa. Postanowiłem, że mój start będzie połączony ze zbiórką na rzecz dwóch organizacji zajmujących się wspieraniem psów w podeszłym wieku: Staruszkowo i Duch Leona.


Proponuję taki deal: ja przepłynę 13,4 km, a Wy wpłacicie 13 400 zł.


Dla kochanych czworonogów, które bardzo tego wsparcia potrzebują. Bycie starszym psem to niełatwa sprawa. Szczególnie gdy taki pies jest samotny. Do psów starszych i schorowanych najrzadziej uśmiecha się los. Najtrudniej znaleźć dla nich nową rodzinę.


Są w Polsce organizacje takie jak Fundacja „Duch Leona” i Staruszkowo, prowadzone przez cudownych ludzi, które psim seniorom pomagają: znajdują rodziny zastępcze, zapewniają opiekę weterynaryjną, kupują kosztowne lekarstwa i środki pielęgnacyjne. Mają ogromne potrzeby, a środków zawsze na coś brakuje. Chciałbym by mój start zakończył się zebraniem kwoty, która choć w minimalnym stopniu wesprze ich działalność.


Przepłynę Śniardwy, bo kocham psy

Przepłynę Śniardwy, bo chcę aby psi staruszkowie mieli warunki do godnego życia

Przepłynę Śniardwy, bo czuję, że mam obowiązki wobec wspólnoty psa i człowieka - najbardziej udanej międzygatunkowej kooperacji w dziejach tej planety 🙂


Mam nadzieję, że mi w tym pomożecie!


Kim jestem?


Nazywam się Piotr Nowak, mieszkam w Warszawie, mam 37 lat. Pływanie długodystansowe jest moją największą sportową pasją. W ubiegłym roku przepłynąłem jezioro Mamry. W 2022 roku postanowiłem, że każdy mój start będzie połączony ze zbiórką na cel społeczny. W czerwcu pokonałem Zalew Wiślany, organizując zarazem zbiórkę na rzecz Fundacji Ocalenie.


Partner zbiórki:


Jestem związany z AKS Zły Warszawa. To pierwszy demokratyczny klub sportowy w Polsce - zarządzają nim kibice, na trybunach panuje serdeczna atmosfera bez wrogości, agresji czy wulgaryzmów. Każdy jest mile widziany, bez względu na kolor skóry czy tożsamość. Zły został patronem mojej akcji i organizatorem zbiórki. 27.08 na meczu Złego obędą się wydarzenia z okazji Międzynarodowego Dnia Psa. Będzie to również finał zbiórki na psich staruszków. Mam nadzieję, że uda się zebrać pokaźną kwotę!


Beneficjenci zbiórki:


Fundacja "Duch Leona"


Zdecydowana większość podopiecznych Fundacji to psy ras wielkich i olbrzymich, przeważają wśród nich owczarki środkowoazjatyckie, ale są też nowofundlandy, mastify, bernardyny i oczywiście mieszańce. Wiele z nich trafiło do Ducha z powodu agresji, wiele zostało porzuconych - z racji wieku lub chorób. Wszystkim zapewniane są najlepsze możliwe warunki: przestrzeń, spokój, swobodne spacery i naturalne żywienie oraz precyzyjnie dobrane suplementy i opiekę weterynaryjną. Fundacja dokłada starań, by mimo dolegliwości żyły godnie i bez bólu. Taka opieka generuje olbrzymie koszty - pod opieką fundacji jest teraz osiemdziesiąt psów. Oznacza to nieustającą wytężoną pracę i zabiegi o pozyskanie środków, bo ośrodek utrzymuje się tylko z darowizn. Osoby zaangażowane w "Ducha" wierzą, że warto. "Utwierdzają nas w tym chwile, gdy nasze kilkunastoletnie psy ochoczo maszerują na spacery, bawią się i mają za nic płynący czas" - mówią. Fundacja zajmuje się także edukacją (warsztaty, seminaria), by poprawić psio-ludzką komunikację i by w konsekwencji jak najmniej psów cierpiało z winy człowieka.


Codzienne życie podopiecznych można śledzić na Facebooku, Instagramie, TikToku, YouTubie, a linki do nich znaleźć na stronie internetowej duchleona.pl.


Najbardziej znani Duchowi seniorzy to owczarek niemiecki Gutek (ponad 20 lat!), mastif tybetański Plusz, nowofundland Dunaj, azjaty Ramzes i Bacuś oraz Sensei, azjatka Holly (wszyscy po około 14-15 lat), Zadi, Yoda, Kulik, Bomiś, Opos i wiele innych ponad dziesięcioletnich.


Hospicjum dla psów "Staruszkowo"


To niezwykłe miejsce, w którym starsze i schorowane psy odzyskują godność i spokój. "Staruszkowo" to dzieło życia pani Krystyny Seemayer. Na terenie jej domu w Krzewiu Małym na Dolnym Śląsku mieszka około 40 psów. Pani Krystyna opiekuje się nimi, karmi, podaje lekarstwa, codziennie wozi któregoś z podopiecznych do weterynarza. Wykonuje niezwykle wymagającą emocjonalnie pracę. Nie żałuje jednak, że zdecydowała się poświęcić psom.


Pensjonariusze "Staruszkowa" żyją w jednym stadzie. Nawiązują między sobą relacje i przyjaźnie. Dzień spędzają na zewnątrz, ale przed zmierzchem wszystkie wiedzą, że trzeba wrócić do domu. Każdy pies ma swoje stałe miejsce do spania – niektóre kładą się na zwykłych psich posłaniach, jednak zdarza się, że któryś z nich upodoba sobie spanie w szufladzie albo brodziku i nie ma zmiłuj, tam właśnie będzie jego legowisko i już. Te, których stan zdrowia jest najpoważniejszy, otrzymują osobne wygodne kwatery prywatne, gdzie mogą cieszyć się spokojem i ciszą (nie są to oczywiście pomieszczenia zamknięte)



cleardot.gif

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 24

preloader

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!