Serce Rodziny koniec za 253 dni ID: zuw4d7

Serce Rodziny

Zebrano 60 zł
z kwoty 160 000 zł

0 %

WPŁAĆ

Pomóż udostępniając zrzutkę!

134
udostępnień

Krótki opis zrzutki (tylko tekst)


Szczerze?
Prosimy o pomoc w nazbieraniu pieniążków.
Mieszkamy w domu, w którym coraz bardziej boję się mieszkać, a nie boję się o siebie lecz o Nasze dzieciaczki i mojego męża... Moje rodzeństwo, które mieszka z nami (od kilku lat), teraz zaczyna być niebezpieczne, rzuca w Naszą stronę groźbami. Wszyscy uważają go za dobrego i miłego człowieka ponieważ jest robotny... pracuje fizycznie, każdy to widzi i nie dadzą sobie złego słowa powiedzieć. Nam trudno ciągle upokarzać się wytykając jego błędy, a My psychicznie jesteśmy wykończeni. Myślałam, że mamy dużo czasu... ale teraz widzę, że czas Naszej wyprowadzki powinien nastąpić wtedy, gdy był początek konfliktów, a nie żyć nadzieją, że będzie lepiej, że Nas nie dotyczy nic co złe, a jednak się myliłam.

Bardzo proszę o pomoc !


Opis zrzutki (tutaj oprócz tekstu dodasz też zdjęcia - użyj edytora po lewej stronie)

Jesteśmy wesołą pięcioosobową Rodzinką.

Nasze Dzieci

są jak trzy wulkany - wybuchają w najmniej oczekiwanym momencie.

Są żywiołem

i są cudowne.

Wesołe wariaty,

których straszliwie mooocno kochamy.

Nasza Rodzina

zamieszkuje ubocza niedużego miasta. Mieszkamy w domu kilku pokoleniowym, mieliśmy nadzieję, że takie rodzinne mieszkanie będzie dla Naszej Rodziny odpowiednim rozwiązaniem...

Ja i mąż

poznaliśmy się za czasów szkoły i od tamtej pory jesteśmy razem.

Dziś mamy cudowne dzieciaki, pracę i zagwozdkę jak zbudować serce naszej rodziny

.... Kilka lat temu w rodzinnym domu wygospodarowaliśmy sobie kawałek mieszkanka dla nas i przyszłych dzieci. Z początku było spokojnie, pojawiały się jakieś zgrzyty, ale to chyba normalne przy "budowaniu" nowego zakątka dla młodego małżeństwa. Czas jednak nie wpływał na naszą korzyść ... Nasze relacje z rodzicami, rodzeństwem czy dziadkami zawsze były prawidłowe, a nawet świetne, lecz nie myśleliśmy, że wspólne mieszkanie potrafi przynieść tyle samo konfliktów ile radości ...


Dom będziemy budować SYSTEMEM GOSPODARCZYM = sami

Kilkukrotnie zastanawialiśmy się co dalej, co robimy, tak nie można mieszkać, tyle osób. Kłótnie, krzywe spojrzenia, nerwy, a między tym wszystkim Nasze kochane dzieci. My chcemy aby były wychowywane w wesołej i pozytywnej atmosferze, a nie pomiędzy zgrzytami kilku najbliższych osób.  Po 7 latach małżeństwa zdecydowaliśmy postawić Nasze życie na jedną kartę - albo teraz albo wcale - póki dzieci są małe budujemy dom. Mamy to szczęście, że mieszkając w rodzinnym otoczeniu, zdarza się posiadanie jakiejś działki od rodziców, która przechodzi z pokolenia na pokolenie i każdy coś dostaje. Nam przypadło 500 m - działka nieduża, ale lepsze to niż nic, mały domek można wybudować. Sprzedaż działki nie ma najmniejszego sensu, na dzień dzisiejszy jest to działka rolna i dość malutka więc zysku z niej za dużo byśmy nie mieli, aby móc kupić mieszkanie w mieście. 


nowy dom

Decyzja jest - chcemy się budować, oszczędności niewiele, ale są banki. Niestety na kredyt nie mamy szans, ani sami ani z żyrantami ... próbujemy, będziemy budować dom kilka lat, a o kredyt będziemy co pewien czas chodzić i dopytywać, a może w końcu się uda. 


Wpadłam na pomysł - są dobrzy Ludzie, którzy możliwe, że chętnie pomogą, jesteśmy tutaj i prosimy o pomoc, o pomoc dla młodej rodziny. 

Ja i mąż staramy się dać Naszym dzieciaczkom jak najmniej zmartwień ze strony najbliższych, aby ich dorastanie przebiegało w pozytywnej atmosferze. A we wspólnym rodzinnym domu - od sprzeczki do kłótni, później do awantury i do dni w ciszy - chyba nie o to chodzi w relacjach z najbliższymi. My doceniamy to co mamy, lecz pragniemy aby Nasze relacje z najbliższymi były "zdrowe", bez konfliktów, abyśmy umieli się częściej spotykać z uśmiechami na twarzach.


Wierzymy, że gdy dom powstanie przynajmniej do stanu surowego otwartego, to wtedy bank da nam kredyt i zdołamy dalej go dokańczać !!!


Droga do domu...

Wierzymy w to, że odrębne mieszkanie przyniesie wiele korzyści, ale co najważniejsze mniej kłótni i więcej miłości. 


Sercem każdej Rodziny jest DOM, My go mamy, lecz kilku-pokoleniowy, a staramy się stworzyć własne SERCE RODZINY, serce które będzie biło pełną piersią.

Prosimy o pomoc, tak o pomoc finansową dla rodziny, która marzy ... mieć swój azyl.

Gdy zbierzemy odpowiednią kwotę będziemy mogli dalej planować, na dzień dzisiejszy możemy wybudować dom do stanu „zero”.

!! KTO CHCE, A KTO MOŻE NIECH POMOŻE !!!


DZIĘKUJEMY

I POZDRAWIAMY




P.S. Jak masz oceniać, wyśmiewać, że są bardziej potrzebujący - nie krytykuj, ja wiem, że są ludzie bardziej potrzebujący, lecz każdy mierzy swoje życie miarą własnych zmartwień i potrzeb. 


Organizator nie dodał jeszcze żadnych aktualności

Komentarze zostały wyłączone

Dane ukryte
50 zł
Dane ukryte
Dane ukryte
10 zł
Dane ukryte
Nasi użytkownicy założyli

291 181 zrzutek

Pomóż zebrać 160 000 zł dokonując wpłaty przez płatności on-line lub przelewem tradycyjnym.

Pomóż udostępniając zrzutkę!

134
udostępnień

Zorganizuj własną zrzutkę na dowolny cel:

Google Play
App Store

Zrzutka.pl używa plików cookies niezbędnych do działania strony, a także takich służących do analizy ruchu oraz pozwalających nam na optymalizację działania serwisu. Używamy także cookies niezbędnych do skutecznego marketingu usług własnych. Czytaj więcej: polityka prywatności.

Uwaga - zmianie uległa nasza polityka prywatności.