id: 24vp6e

Dzieciaki z Donbasu

Dzieciaki z Donbasu

Opis zrzutki

Tytuł zrzutki: Bliski Daleki Wschód- Budujemy bezpieczną przyszłość dla dzieciaków z Donbasu

Podtytuł: Wojna odebrała im codzienność i domy. Nie możemy zostawić ich teraz, gdy najbardziej potrzebują stabilizacji.

„Czy u nas też strzelają? Czy możecie nas zabrać tam, gdzie nikt nie będzie do nas strzelał? Rodzice nie chcą uciekać, ale my tak...”

Gdy słyszysz takie słowa od kilkuletniego dziecka, w gardle staje gul. Przez ostatnie cztery lata, regularnie jeździliśmy do naszych dzieciaków pod Pokrowsk. Woziliśmy pomoc humanitarną na wschód Ukrainy, do kilku miejscowości przy samej linii frontu. Naszym sercem i bazą stało się centrum prowadzone przez Borysa w Donbasie w nieistniejącej już wsi Szewczenko – dom otwarty i kościół dla kilkudziesięciu dzieciaków z najtrudniejszych, często bardzo dysfunkcyjnych środowisk.

Poznaliśmy te dzieci po imieniu, zbudowaliśmy relacje. Zobaczyliśmy ich rzeczywistość. Wojna to nie tylko zniszczenia, to przede wszystkim potężna trauma i załamanie normalnego życia. Mieliśmy nastolatki, które z powodu wojennej przerwy w szkole mają problemy z pisaniem i czytaniem. Przez długie miesiące, potem lata, dawaliśmy im z siebie wszystko: organizowaliśmy spotkania, przywoziliśmy ubrania, jedzenie i medycynę, prowadziliśmy warsztaty, a nawet sprowadziliśmy wielkiego Miniona niedaleko linii frontu, żeby choć na chwilę przywrócić im dzieciństwo ;)

Co zmieniło się dzisiaj?

Pokrowska w zasadzie nie ma, stał się kolejnym piekłem na ziemi, bezpieczeństwo dzieci stanęło pod znakiem zapytania i nadszedł moment, w którym ewakuacja stała się koniecznością. Obecnie wszystkie „nasze” dzieciaki są już bezpiecznie przesiedlone w inne rejony Ukrainy. Zostały uratowane je przed bezpośrednim zagrożeniem, ale trauma nie znika wraz ze zmianą miejsca zamieszkania. Te dzieci straciły swoje pokoje, podwórka i resztki stabilizacji. Wiemy, że pomoc humanitarna nie może być jednorazowym zrywem. Żeby to miało sens, musimy wspierać je systemowo, długofalowo i dbać o ich rozwój w nowym, bezpiecznym środowisku.

Z okazji Dnia Dziecka startujemy z tą zrzutką. Chcemy dalej regularnie działać i inwestować w te dzieciaki. Z założenia nasze projekty są cykliczne, nie działamy incognito i jednorazowo, jesteśmy długodystansowcami, tak, żeby pomoc miała długofalowe efekty.

Na co zbieramy? Nasz plan działania:

1.          Logistyka i obozy dla dzieciaków.

Chcemy zabrać dzieciaki na bezpieczne obozy w ukraińskie Karpaty, daleko od syren alarmowych, które stały się codziennością. Środki pokryją całą logistykę: paliwo na tysiące kilometrów, wyrobienie paszportów, ubezpieczenia, zakwaterowanie, wyżywienie i środki czystości oraz opiekę wychowawców.

2.          Długofalowe wsparcie i edukacja

Nie interesuje nas pomoc „od święta”. Chcemy zapewnić dzieciom regularne wsparcie, naukę i nadrabianie zaległości edukacyjnych (w tym naukę czytania i pisania) oraz przestrzeń do normalnego dorastania.

3.          Regularne zaopatrzenie i warsztaty

Projekt musi trwać cyklicznie. Raz na 2 miesiące chcemy kupować i dostarczać dzieciom najpotrzebniejsze rzeczy (ubrania, buty, środki higieny). Dalej będziemy też organizować dla nich warsztaty i kreatywne aktywności.

4.          Dom dla przesiedlonej rodziny

Jedna z rodzin z Pokrowska, z którą mocno związaliśmy się przez te lata, uciekła dosłownie w tym, co miała. Chcemy pomóc im w zakupie małego, skromnego domu w bezpiecznym rejonie (chociaż ciężko to nazwać domem, bo u nas Polsce często garaże lepiej wyglądają). Dom z ziemią będzie kupiony na Stowarzyszenie lub zaprzyjaźniony lokalnie działający kościół.

Dlaczego to robimy?

Musimy spojrzeć prawdzie w oczy: dzieciaki z terenów wojennych bez mądrego, systemowego wsparcia nie mają dziś żadnej przyszłości. Dorastanie w realiach permanentnego strachu, bez normalnej szkoły i stabilizacji, to prosta droga do życiowej patologii. Jeśli nie wyciągniemy do nich ręki, ci chłopcy za kilka lat mogą stać się kolejnym mięsem armatnim na froncie, a los dorastających w takich warunkach dziewczynek bywa często jeszcze gorszy, skazując je na bezbronność i marginalizację.

Te dzieci noszą w sobie głębokie, niewidoczne rany. Są straumatyzowane, pozbawione podstawowej edukacji i rzucone w świat, w którym nie mają oparcia. Właśnie dlatego nie poddajemy się i działamy dalej. Wiemy, że obecna sytuacja nie jest łatwa – ani politycznie, ani pod względem pozyskiwania stałych sponsorów, którzy zmęczyli się już tematem wojny. Ale my nie możemy się zmęczyć. Zakładamy tę zrzutkę, bo wierzymy, że wspólnie możemy dać im szansę na normalne, bezpieczne życie, którego tak bardzo potrzebują.

Dopóki nie znasz ludzi, wojna jest anonimowa. Dla nas ta pomoc ma już konkretne twarze i imiona. Jak mawiał Nelson Mandela: „To zawsze wydaje się niemożliwe, dopóki nie zostanie zrobione”. Kiedy zaczynaliśmy, to był mały projekt, ale dzięki Waszemu wsparciu udało się zrobić mnóstwo dobrego, a my niezłomnie działamy kolejny rok, stale i systematycznie jeżdżąc od 2022 r.

W Dniu Dziecka prosimy Was o pomoc w przejściu do kolejnego etapu. Pomóżcie nam dać tym dzieciakom normalną, bezpieczną przyszłość.

Każda wpłata to dla nas paliwo na wyjazd, buty na zimę, przybory do szkoły lub cegiełka pod nowy dom. Dziękujemy, że jesteście z nami!

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez