Na wsparcie dla żony i dzieci mojego zmarłego brata
Na wsparcie dla żony i dzieci mojego zmarłego brata
Opis zrzutki
Apeluję do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc finansową dla żony i dzieci mojego zmarłego brata .. Wiem, że w obecnych czasach kiedy każdy z nas znalazł się w trudnej sytuacji finansowej z powodu epidemii , moja prośba jest być może proszeniem o zbyt wiele.. ale nie mam wyjścia. Nie mogę przytulić bratanków, nie mogę pocieszyć bratowej ponieważ są zamknięci w izolatce w szpitalu zakaźnym w Łodzi. Mają pozytywny wynik na Covid19. Trzy osoby przeżywają żałobę na kilku metrach kwadratowych w kompletnym osamotnieniu.. Strach o życie i zdrowie chłopców spędza sen z powiek mojej bratowej dlatego ośmielam się prosić Państwa o wsparcie finansowe dla nich na najbliższe miesiące.. Niech chociaż strach o to czy będą mieli za co żyć , jak wyjdą ze szpitala , ich nie paraliżuje.
Poniżej opisuje co się stało z moim bratem. Myślę, że nikt z nas nie chciałby by tak wyglądał proces jego leczenia.. Nadal nie mogę uwierzyć, że to się naprawdę wydarzyło.
W niedziele rano (22.03) zmarł mój brat . Miał 45 lat.
Przez tydzień według lekarzy chorował na anginę.
Odmówiono mu zrobienia testu na korona-wirusa z powodu braku kontaktu z osobą zarażoną, mimo typowych objawów ( wysoka gorączka, kaszel, osłabienie, problem z oddychaniem, biegunka). Lekarze udzielali mu porad na czacie i przez telefon.
Pogotowie powiedziało mu, że do gorączki nie jeżdżą .. a spłycony oddech to panika.
Odesłano go do domu z Sor w Brzezinach dobę przed jego zgonem, mówiąc że antybiotyk da radę ..
W nocy w sobotę przyjechała karetka i zabrała go do szpitala zakaźnego w Zgierzu, czuł się już bardzo źle ale kontakt z nim był normalny.. w nocy dostał tlen .
Około 8 telefon informujący o zgonie i poprzedzającej go godzinnej walce. Lekarz informuje, że dramatyczny przebieg ostatnich godzin życia może wskazać na koronawirusa i czekają na jego wynik. Według naszej wiedzy test na covid19 wyszedł bratu wątpliwy .. powinno się powtórzyć badanie , tylko nie ma już jak ten test przeprowadzić. Sanepid zaleca ścisłą kwarantanne żonie oraz dzieciom. Następnego dnia przyjeżdża zespół pobrać wymaz do testu. W kolejnej dobie informują, że wynik dzieci jest POZYTYWNY, a negatywny żony. Następuje decyzja lekarzy dzieci o hospitalizacji całej rodziny w szpitalu im. Biegańskiego. W kolejnej dobie ponowny test żony wychodzi POZYTYWNY. W tej chwili stan mojej bratowej się pogarsza , stan dzieci jest stabilny. Ich leczenie potrwa kilka tygodni.
Brat nie miał chorób towarzyszących typu nadciśnienie czy cukrzyca.
Ból jest ogromny tym bardziej że nie możemy Go nawet pożegnać..
Wszystkim okazującymi wsparcie i modlitwę z serca dziękuje w imieniu swoim i całej rodziny..
Wszystkie zebrane tutaj środki zostaną przekazane mojej bratowej by zapewnić im choć cień bezpieczeństwa, którego tak bardzo potrzebują.
Wyrazy współczucia. Modliłam się dziś za jego synów. Matka Boża pomoże im i ich mamie odzyskać radość życia a pana Piotra przytula w niebie
Z miłością i modlitwą +++
Moje kondolencje i wyrazy współczucia
Kochani , jestem w totalnym szoku że tak odpowiedzieliście na mój apel . BARDZO dziękuję wszystkim wpłacającym i tym udostępniającym. Ślijcie dalej w świat.