Bunia- skrajnie zaniedbana, cierpiąca
Bunia- skrajnie zaniedbana, cierpiąca
Aktualności8
-
Kiedy Bunia trafiła pod naszą opiekę, wiedzieliśmy, że jej stan nie jest dobry. Była wychudzona, obolała, z widocznymi problemami w poruszaniu się, ze zmianami na skórze, w uszach i oczach.
Ale dopiero pełna diagnostyka pokazała, z jak poważnym przypadkiem mamy do czynienia.
To nie jest jeden problem zdrowotny.
To jest efekt długotrwałych zaniedbań, które odbiły się na całym organizmie.
🧠 Co już wiemyNajpoważniejsze zmiany dotyczą kończyn.
Obie przednie łapy Buni są chore. Badanie tomografii komputerowej wykazało zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe, deformacje stawów, przebudowy kostne oraz cechy starych urazów. W praktyce oznacza to przewlekły ból i trudności w poruszaniu się.
Na ten moment czekamy na ostateczną decyzję specjalistów, jaki kierunek leczenia będzie dla niej najlepszy — czy możliwe będzie leczenie zachowawcze, czy konieczne będą bardziej zaawansowane procedury.
Dużym problemem jest również stan jamy ustnej.
Stwierdzono ubytek kości szczęki, brak części zębów oraz zmiany wymagające dalszej diagnostyki. To nie są zwykłe problemy stomatologiczne — to zmiany, które mogą wymagać leczenia chirurgicznego.
Bunia zmaga się także z przewlekłym problemem uszu.
Badania wykazały zmiany w przewodach słuchowych, ich niedrożność oraz mineralizację, co wskazuje na długotrwały, nieleczony stan zapalny. Leczenie jest już wdrożone, ale możliwe, że konieczne będą dalsze zabiegi.
Niepokojące zmiany dotyczą również oka.
Już na początku stwierdzono owrzodzenie rogówki, a badania obrazowe pokazały dodatkowe zmiany w obrębie gałki ocznej. To kolejny obszar wymagający dalszej diagnostyki.
Do tego dochodzą inne problemy:
- przepuklina w obrębie powłok brzusznych,
- zmiany skórne i ogólny stan zapalny organizmu,
- podejrzenie zaburzeń hormonalnych (tarczyca),
- liczne zwapnienia i zmiany w tkankach świadczące o przewlekłych procesach chorobowych.
To wszystko pokazuje jedno — Bunia przez długi czas nie miała zapewnionej odpowiedniej opieki.
🧾 Co już zostało zrobioneZa nami:
- pierwsza pomoc i stabilizacja stanu Buni
- badania krwi
- leczenie okulistyczne, dermatologiczne i uszu
- echo serca (na szczęście bez zmian)
- tomografia komputerowa głowy i kończyn w znieczuleniu
To był dopiero początek — konieczny, żeby w ogóle wiedzieć, z czym się mierzymy.
💰 Koszty, które już ponieśliśmyDo tej pory leczenie i diagnostyka Buni pochłonęły już ponad 3 800 zł.
Na tę kwotę składają się:
- wizyty weterynaryjne
- badania
- leki
- specjalistyczna diagnostyka (w tym tomografia komputerowa)
W najbliższym czasie będziemy publikować dokumentację wizyt oraz faktury, aby pokazać Wam dokładnie, jak wygląda leczenie Buni i z jakimi kosztami się wiąże.
🧭 Co przed namiTo dopiero początek drogi.
Przed Bunią:
- decyzje dotyczące leczenia ortopedycznego
- dalsza diagnostyka i leczenie jamy ustnej
- możliwe zabiegi w obrębie uszu
- diagnostyka okulistyczna
- leczenie ogólne i przeciwbólowe
- rehabilitacja
To będzie proces długotrwały i wymagający.
❤️ Dlaczego prosimy o pomocBunia mimo wszystkiego, co przeszła, nadal ufa człowiekowi. Nie wycofała się. Nie poddała.
My też się nie poddamy. Ale żeby dać jej realną szansę na życie bez bólu, potrzebujemy Waszego wsparcia.
W związku z zakresem problemów zdrowotnych oraz skalą dalszego leczenia, jesteśmy zmuszeni podnieść kwotę zbiórki. Koszty, które są jeszcze przed nami, znacznie przekraczają nasze pierwotne założenia.
Każda wpłata i każde udostępnienie tej zbiórki to realna pomoc w leczeniu Buni.
👉 Jeśli możesz — wesprzyj Bunię
👉 Jeśli nie możesz — udostępnij tę zbiórkę dalej
Razem możemy zrobić dla niej bardzo dużo.

0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Bunia, buldożka angielska znaleziona przy głównej drodze w Bukownie, woj. małopolskie, okolice Pustyni Błędowskiej. Brak zabudowań, las. Czy wyrzucona celowo? Jako zużyty, niepotrzebny balast ?
Przeszła pod opiekę Stowarzyszenia Boksery Niczyje. Jej stan jest zły, wręcz tragiczny. Z pierwszych oględzin wiemy, że:
- sunia nie widzi na prawe oczko, oczy z wydzieliną
-blizny po cesarkach, wyczuwalna przepuklina
-zęby starte, miazga odsłonięta
-uszy – brudne, wydzielina, lewa małżowina zniekształcona najprawdopodobniej po krwiaku
-fałdy skórne zaniedbane, ropna wydzielina, śmierdzące
-kulawizna – najprawdopodobniej nie leczony stary uraz
-skóra z przełysieniami, niewielkie tłuszczaki
- waga 18,5 kg
-osłuchowo bez zastrzeżeń
Skala zaniedbań jest ogromna. Kontynuujemy diagnostykę, czekamy na wyniki badań krwi. Wdrożono leczenie, czyszczenie, odkarmienie.
Chcąc doprowadzić Bunię do życia w komforcie, bez bólu, potrzebujemy Waszego wsparcia. Koszty leczenia, rehabilitacji będą ogromne. Na bieżąco będziemy informować o stanie Buni i postępach jakie robi.
Boczuś wspiera!