Pomóż w operacji i rehabilitacji Marka!
Pomóż w operacji i rehabilitacji Marka!
Opis zrzutki
Mecz z Lechem Sulechów w lidze juniorów (11 kwietnia) jeszcze dobrze się nie zaczął, a dla Marka Stukhliaka już się zakończył, ponieważ w 5. minucie, w wyniku zderzenia z rywalem, nasz zawodnik został zniesiony z murawy. Już wtedy nie wyglądało to dobrze, ale nikt nie spodziewał się tak poważnej kontuzji. Kolano Marka puchło z dnia na dzień. Rozpoczęły się wizyty u lekarzy i poszukiwanie jak najszybszego wyjścia z fatalnej sytuacji. Lekarze rozkładali ręce, bo potrzebny był rezonans, a tego nie szło załatwić od ręki. Ale w końcu udało się.
Wizyta w Dolnośląskim Centrum Ortopedycznym we Wrocławiu i diagnoza: w rezonansie magnetycznym cechy uszkodzenia ACL, rozerwanie trzonu łąkotki przyśrodkowej oraz uszkodzenie warstwy głębokiej MCL. Obrzęk szpiku kostnego w części bocznej.
Leczenie? Jak najszybsza operacja rekonstrukcji ACL, szycie łąkotki i tenodeza boczna według Premiera. Operacja na NFZ nie wchodzi w grę, bo terminów na ten rok nie ma. W grę wchodzi zatem już tylko leczenie prywatne. Mark z rodzicami znajdują odpowiednią klinikę - koszt zabiegu to niecałe 15 tys. zł, a potem długa rehabilitacja.
Mark trenuje w Sprotavii od siedmiu lat. Przeszedł praktycznie przez wszystkie grupy - od młodzika do juniora młodszego. W tym sezonie został włączony do treningów z I drużyną występującą w IV lidze. Dostał już swoje szanse w naszej drugiej drużynie i wszystko układało się po myśli zawodnika. Aż do 11 kwietnia. Kontuzja spowodowała, że Mark nie mógł uczęszczać nawet do szkoły (Liceum Ogólnokształcące w Szprotawie).
Mark razem z rodziną są w Szprotawie już blisko 10 lat, na dniach mają otrzymać polskie obywatelstwo. Rodzice naszego piłkarza pracują w miejscowych firmach. Koszty operacji i rehabilitacji są jednak ogromne, dlatego zwracamy się z wielką prośbą o pomoc w leczeniu Marka. Już nie raz udowodniliście, że jesteście Wielcy.
Cała Sprotavia zawsze Razem!