id: 2xcw2e

Łapek, czyli 3,6 kilo kociego nieszczęścia

Łapek, czyli 3,6 kilo kociego nieszczęścia

Opis zrzutki

Aktualizacja 20.04

Łapek jest już kilka dni po operacji. Prawa łapka, w której jest w pełni czucie wpraca do sprawności, nawet kopie nią dołki :) lewa w ostatniej części jest wciąż niewładna, ale mamy nadzieję na dalsze postępy. Prosimy, wesprzyjcie zrzutkę, żebyśmy mogli opłacić fakturę za jego operację. Póki to się nie stanie nie przyjmiemy żadnego nowego kota, ponieważ nasz dług wynosi już sporo ponad 10 tysięcy złotych. Dziękujemy za wszelką dotychczasową pomoc. Oprócz każdej wpłaconej złotówki pomaga nam każde udostępnienie.


N7hafG2mrvfjztCs.jpg

Aktualizacja 14.04

Dzisiaj Łapek trafił do kliniki Petelliccy w Żyrardowie. Czeka na konsultację ortopedyczną. Został wstępnie przyjęty, ale ponieważ jest dzień zabiegowy, chirurdzy potrzebują czasu na zapoznanie się z pełną dokumentacją i opisem od neurologa. Trzymajcie kciuki za ostateczne zakwilifikowanie go do operacji. Operacja została wstępnie wyceniona na 3500zł, ale szczegóły poznamy wkrótce. Wstawiam faktury z kolejnych miejsc. Bardzo dziękujemy za każdą dotychczasowo wpłaconą złotówkę. Dzieki Wam mozemy o niego walczyć ❤️


yvcAEC9FQRuvuiyV.jpgLf7R4udeF205dozY.jpg

Aktualizacja 13.04 wieczór

Lucky dostał w szpitaliku Redline imię Łapek i tak już chyba zostanie, że będzie miał dwa imiona. :) Stan się nieco poprawił, jest stabilny. Neurolog daje nadzieję na odzyskanie sprawnosci. Dwie tylne łapki są w pełni sprawne, z przednich w jednej jest czucie, w drugiej nie, ale neurolog obejrzał RTG i stwierdził, że jest spora szansa, że po zejściu obrzęku Łapek odzyska czucie też w tej łapce. Po konsultacji u neurologa w Klinice Puławska, kotek został przewieziony do Wetki w Żyrardowie, gdzie czeka go kolejna konsultacja - tym razem w kwestii złożenia łapek. Jeśli choć jedną przednią da się uratować, będzie żył prawie zupełnie normalnie.


No spójrzcie tylko w te oczy i powiedzcie mu, że nie warto go ratować... aż się serce kraje. Jest taki grzeczny, mimo że widać, że go boli nawet na lekach przeciwbólowych. Patrzy i dziękuje wzrokiem za wszystko.

SNAnN37UkQJr4k7u.jpgCLxWelTJPx60g2U2.jpghZwzntD6IVhaTxB8.jpgQC9Vo37dzlhmfKhY.jpgrJTGqutvIKVloacY.jpg


Aktualizacja po nocy 12.04

Kot żyje, ale stan ciężki, przewozimy do innego weterynarza, żeby ograniczyć koszty. Faktura do wglądu. Na tym się niestety nie skonczy, jesli chcemy go uratować, więc proszę udostępniajcie, dziekujemy za wsparcie ❤️


odmywOxLZFjInj80.jpg

Aktualizacja po badaniach 11.04, 21:20

Kotek trafił do Redline w Łazach, gdzie wykonano diagnostykę i udzielono pierwszej pomocy. Niestety jego stan jest dużo cięższy niż się spodziewaliśmy. Nie wstaje nie tylko z powodu złamanej łapy, ale przez to, że ma obajwy neurologiczne. Został uderzony przez auto w przednią część ciała i zostawiony jak śmieć na poboczu. Rozumiemy, że to wypadek, ale czemu ludzie, którym się cos takiego przydarzy nie szukają pomocy dla rannego zwierzęcia?


Ogólnie już wiemy, że jutrzejszy rachunek przekroczy na pewno 1000zł, dlatego jutro zostanie on przewieziony do zaprzyjaźnionej kliniki, żeby obniżyć koszty. Jeśli przeżyje... walczymy.



Drogie Zwierzoluby,


mamy wiele potrzeb obecnie, ale jedna jest szczególnie pilna - dzisiaj 11.04 w sobotę o 16 zadzwonił telefon. Pani w Podkonicach znalazła połamanego kota. Łapa przednia wisi, wypływ ropny z oczu, kot trzęsie się z wychłodzenia i bólu, smród nie do wiary. Nie mogła go zostawić... Wiozła go do Rawy w koszyku rowerowym, co chwile przytrzymując go ręką, żeby nie wyskoczył. Ale kot ewidetnie nie ma siły i po chwili przestał walczyć. Niesamowita determinacja.


Odebrałam kota i będzie przewieziony do Łazów do kliniki Redline, żeby go zabezpieczyć do jutra, kiedy otworzą zaprzyjaźnioną z nami klinikę w Żyrardowie. Niestety jutro musimy opłacić szpitalik za dzisiaj, a na koncie pusto! Błagamy pomóżcie. Nie wiemy, ile będą kosztować badania, ale wszystko, co zbierzemy zostanie przeznaczone na dalsze leczenie.


Dziękuję za każdy wpłacony grosz!

Z wyrazami szacunku,

Prezes RdZ

Martyna Kamińska

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez