id: 2zmkmz

Leczenie boreliozy

Leczenie boreliozy

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
2 756 zł z 10 000 zł
27%
2 dni do końca
23 wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności11

  • Dzień dobry,


    Nie było mnie tu dawno. Niestety miesiącu spokoju zanosi się na nawrót. Suplementów typu: wit. A+E, Magnez, wit. K, B complex; nie wpisuję nawet.

    Suma poniższych: 140,08 zł

    Suma całości: 3587,39 zł


    c81d99c05789eb07.jpeg

    k161b08318462e7c.jpeg

    i86815a280327edd.jpeg

    y764deffd7502c34.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry


    Niestety rozstrój układu pokarmowego i dalsze leczenie, to od ostatniej aktualności - 813,86 zł. Od 9 marca do dziś (22 kwietnia) tyle wydałem. Leki, badania i teleporady.

    W sumie więc wydałem 3447,31 zł, tylko w okresie ostatniego 7,5 miesiąca. Dalej przyjmuję leczenie. Średnio wyszło 459 zł miesięcznie. Tak to wyglądało i wcześniej, zanim założyłem zrzutkę, ok. 6 tys. zł rocznie. Leczę się od 3,5 roku, więc moje szacunkowe (bo nie chciało mi się dokładnie grzebać) wyliczenia to 20 tysięcy złotych.


    v580aaf9e14d45b7.jpeg

    qad756a664732c1f.jpeg


    f60fdc354c5a32e2.jpeg


    q10998d6dbf8bffa.jpeg


    qf2e64a8d89ce031.jpeg


    pea86d461f167454.jpeg


    k89bb9b8f80c8da6.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry,


    Update wydatków.

    Zwrócono mi 300 zł za poradę medyczną, ponieważ... no, było tam sporo do reklamacji. Więc odejmujemy 300 zł z wydatków. Załączam paragony:

    1. Z dnia 11 lutego 2021 r. - z tego paragonu należy wziąć pod uwagę tylko enterol, lakcid, plaquenil, dekristol - czyli kwotę 111,67 zł. Reszta to witaminy, które wspomagają leczenie, ale stricte nie były zaleceniem danego lekarza.
    2. Z dnia 22 lutego - badania. Koszt: 85,90 zł. Niestety po tym badaniu wyszła żółtaczka... i uszkodzenie żołądka oraz jelit. Jestem na diecie. Stąd pkt. nr 3.
    3. Debretin - tabletki na jelita.

    Będę musiał kupić Hepa-Merz. To koszt ok. 250 zł. To lek na wątrobę.

    Załączam paragony. Na tę chwilę całość to 2665,35 zł, czyli zrzutka pokryła recepty i badania. Bardzo uprzejmie dziękuję.


    u767213cbddc0bd6.jpeg


    d574445eddb85507.jpeg


    e3f2e346349fb998.jpeg



    Czytaj więcej
  • Dzień dobry,


    Update wydatków. Nie mogę znaleźć paragonu na Osłonkę Gastro (23,90 zł) z dnia 28 grudnia 2020 r. Poza tym publikuję paragony i potwierdzenie przelewu. Kwoty to: Cetix (180 zł w dniu 21 stycznia 2021); badania Vitalabo - kontrolne, czy nie dochodzi do uszkodzeń poantybiotykowych. Niestety wątroba uległa uszkodzeniu i za chwilę będzie dylemat, czy kontynuować leczenie kosztem wątroby, czy nie leczyć i... właściwie czekać na powolne upośledzenie życia (41 zł w dniu 25 stycznia 2021 r. - pozostałe badania miałem w ramach NFZ); Cetix i prbiotyk (90+2 zł w dniu 3 luty 2021 r.); Opłata za teleporadę (300 zł w dniu 5 luty 2021 r. za teleporadę w dniu 10 lutego 2021 r. Koszt od 11 września 2020 r. do 5 lutego 2021 r. = 2735,88 zł.

    n11190fa342451ec.jpeg

    ke4cb2d8b193d7af.jpeg


    u25bf4159fe31571.jpeg


    scac1091b5cdd1ba.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry,


    Kolejny wydatek to minocyklina. 323,07 zł. W sumie od 11 września - równe 2079 złotych. Dziękuję Wam za aż 1756 złote. Ponad zebraną kwotę wydałem przy pierwszym etapie siódmej tury leczenia 323 złote. Przede mną wydatki na badania w kwocie 2858 zł, ale z oczywistych względów większości badań nie podejmę w Gdańsku. Poza kosztami, to także jakieś badania miałem wcześniej wykonywane i będę rozmawiał z lekarzem, że to bezsensowny wydatek. Nadto, kilka badań w ogóle ja uznaję za niepotrzebne. Wiem, nie jestem lekarzem, ale najlepiej robić najpotrzebniejsze, na które stać, a na końcu takie mniej ważne. Zwykłe operowanie danymi i finansami. Dziękuję wszystkim bardzo serdecznie, to było ogromne wsparcie. Jeśli są chętni na osobiste, ręcznie napisane podziękowanie, to proszę o jakiś znak/komentarz?


    f8465c7473de8659.jpeg


    e53510a37d48d27c.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry,


    Kolejne wydatki. Probiotyk i dwa rodzaje antybiotyków. Trzeci będę sprowadzał z Niemiec. Załączam paragony - zgodnie z obietnicą, na co spożytkowałem wydatki - oraz kartę leczenia od lekarza. Nie wykupuję wszystkich zaleconych probiotyków i suplementów, ponieważ niektóre są za drogie i zastanawiam się nad ich skutecznością.

    Suma z tych paragonów (minus witamina A+E, ponieważ nie jest to zalecenie lekarza a moja potrzeba) to 424,50 zł. W sumie więc cała kwota wydana od 11 września do 19 października wynosi 1755,93 zł, czyli właściwie wydałem wszystko co Szanowni Darczyńcy mi ofiarowali. Minocyklina z Niemiec to wydatek ok. 400 zł z przesyłką. W sumie będzie więc około 2150 zł i na razie nie zanosi się na więcej wydatków do grudnia (poza probiotykami). Zobaczymy, co w grudniu, jaka następna tura po badaniach. I oczywiście badania w końcu listopada/początek grudnia. Załączam również listę badań, jakie będę musiał wykonać.

    p-Ozdrawiam.

    zeb3c35c3e6e1fc9.jpeg

    p371c7b800665ec5.jpeg

    c9d6683142cbea96.jpeg

    o14bfa81d3e9cff7.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry,


    Dwa wydatki. Z jednego paragonu pod uwagę nie bierzemy preparatu Vigantol (nie dla mnie), a z drugiego nie bierzemy preparatu Omega3. Wprawdzie zalecił to lekarz od boreliozy, ale ja nie jestem przekonany, że jest to konieczne. Kupiłem, ale nie uznaję tego za wydatek niezbędny w leczeniu boreliozy. Enterol to probiotyk, który jest podawany przy Trinidazolu, który również mam zapisany.

    Mam recepty do wykupu na: Minocyklinę (z Niemiec, koszt ok. 300-400 zł z przesyłką), Cetix oraz właśnie Tinidazol. No i probiotyki. W sumie wydam kolejne 700 zł. Czyli ponad 300 zł z kwoty ze zbiórki (stan na dzień godz. 10:16, 17.10.2020 r.).

    Na tę chwilę (godz. 10:19 dnia 17.10.2020 r.) suma wydatków to 1331,43 zł.


    g0c45f96c45fa609.jpeg


    fe4474ce1731cf48.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry


    Kolejny wydatek. Ismigen to szczepionka, ponieważ borelioza obniżyła moją odporność. Reszta to probiotyki. Profesor immunologii zalecił mi koniecznie szczepienie na grypę, ale oczywiście w Polsce szczepionka jest obecnie niedostępna dla szarego obywatela.

    Koszt z tego paragonu: 149,70 zł

    Suma: 1282,45 zł (od 11 września do 9 października br.).


    d993179fe092cb01.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry,


    Wykonałem kolejne badania. Poziom vitaminy B12 oraz ALAT - w celu kontroli wątroby przy zażywaniu dwóch antybiotyków jednocześnie. Jestem 30 dzień na antybiotykach. Koszt badań: 42 i 8 zł. W sumie od 11 września wydałem 1174,75 zł.

    P.S. Nie wykonano mi badania na Vit.B12 - błąd laboratorium. Zwrócono mi 42 zł. Suma więc to 1132,75 zł

    Opiszę tu - lub założę jakiś blog - doświadczenia z leczeniem, lekarzami. Może to pomoże innym, aby także zminimalizować niepotrzebne wydatki, które w przeszłości poniosłem.


    yf14f1b15775cb5d.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry


    Dalsze sprawozdanie z wydatków. Po 24 września wydałem 438,99 zł. W sumie więc od 11 do 30 września wydałem 1124,75 zł. Załączam dokumenty.

    Jeden z leków jest na... oparzenia. Niestety antybiotyk fotouczula i zostałem poparzony.


    abc5c5e945d02188.jpeg


    w2c0d9c5736d1903.jpeg

    Czytaj więcej
  • 2020.09.26


    Przedstawiam wydatki. Przez 13 dni, od 11 września do 24 września wydałem 685,76 zł. Załączam paragony. Poodejmowałem z ogólnej sumy to, co nie było dla mnie (jeden lakcid i resweratrol). Strzykwa ponoć wzmacnia działanie antybiotyku umożliwiając lepszą penetrację. Nie wiem czy podziała, ale chwytam się wszystkiego. Jestem po wizytach u lekarzy (czy teleporadach) i czeka mnie trzecia za 350 zł, co da kwotę 1035,76 zł i zapewne dostanę też jakieś leki. Więc uzbierane do tej pory 1356 zł wydam w miesiąc. Dalsze koszty również będą opiewały na ok. 500-1000 zł miesięcznie.


    xfe4faac80fb63a1.jpeg

    w094058be9ef1c71.jpeg


    ff4ba7cc34b44851.jpeg


    g16ae9ceed12a31b.jpeg


    de398f07c597d0dd.jpeg


    r72d54782afe80f5.jpeg

    Czytaj więcej

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Dzień dobry


Lato 2016 roku. Ukąszenie kleszcza. Mam wtedy 38 lat. Horror rozpoczął się jesienią. Trio objawów działania krętka i jego toksyn bakteryjnych:

- wypadanie włosów

- ubytek wagi (straciłem 9 kg)

- przeogromne zmęczenie i wyczerpanie.

Całą energię wydatkowałem na pracę. Po przyjściu do domu nie byłem w stanie nawet zrobić sobie herbaty. Leżałem bez sił, otępiały. Wyparcie choroby było tak duże, że wszystko zrzucałem na nową pracę (niskie zarobki, 1800 zł). Brak sił i utratę wagi tłumaczyłem pracą. Wypadanie włosów tłumaczyłem wiekiem. Zmylił mnie immunolog (nie wiedział o kleszczu, a w tamtym momencie nie pamiętałem tego zdarzenia), który celował w reaktywację wirusa EBV (niestety od 23 roku życia wirus odcisnął na mnie trwałe piętno). Brzmiało logicznie. Nawet sugestię koleżanki, iż to może borelioza, od razu odrzuciłem, bo przecież profesor nie może się mylić. Horror. W lutym 2017 roku rozpoczęły się bóle stawów. Nadal tłumaczyłem je pracą. Maj/czerwiec owego roku zaczynają się objawy neurologiczne: silne osłabienie wzroku, napady agresji, zawroty głowy, bóle głowy, sztywność karku, gubienie słów. 

Niestety trafiłem na lekarkę, która - jak się potem okazało - miała fatalną opinię nie tylko wśród pacjentów, ale wśród personelu medycznego. Rozpoznanie jest błędne, jako borelioza stawowa, mimo objawów neurologicznych. Po prostu nie wykonano celowego badania. Otrzymałem więc dwukrotnie niższą dawkę antybiotyku niż jest rekomendowana. Mimo zwrócenia uwagi przez lekarz rodzinną, zakaźnik podtrzymuje błędną receptę. Stało się to również (jedna ze składowych) przyczyną dalszych kłopotów.

W roku 2018 znów nawroty. Jeden z profesorów zaleca 5 tygodniową kurację innym antybiotykiem. Po jej zakończeniu bardzo szybko objawy nasilają się i dochodzi do kolejnego stopnia degeneracji wzroku i permanentnych bólów głowy. Diagnoza: neuroborelioza. Nie można przeprowadzić pobrania płynu mózgowo-rdzeniowego, ponieważ doznałem wypadku pracy, a pracodawca podjął szereg działań, aby uniemożliwić mi uzyskanie odszkodowania. Niemniej, w konsekwencji neurochirurg odradza wbijanie igły w tym punkcie kręgosłupa. Objawy są jednak tak swoiste, że nie ma wątpliwości co do diagnozy. Szpital zakaźny na 4 tygodnie z dożylnym leczeniem. Kilka miesięcy później znów nawrót objawów.

Rok 2019. Kolejna terapia antybiotykowa, dożylna. Ta sama, która była rok wcześniej. Aby znów nie leżeć w szpitalu przez miesiąc i nie narażać się na zakażenia szpitalne, wybieram wykupienie antybiotyku z własnych funduszy. Sam lek kosztuje niemal 500 złotych. Taki sam i taka sama dawka jak rok wcześniej. Niestety zupełnie nie pomaga i już miesiąc po zakończeniu leczenia wszystko nawraca i znów silniej. Sam wówczas czytam o rekomendacjach w Wielkiej Brytanii i proszę lekarza o przepisanie podwójnej dawki antybiotyku dojelitowego. Po raz pierwszy następuje tzw. reakcja Herxa, czyli zwiększenie się dolegliwości podczas leczenia, ponieważ rozpadające się pod wpływem antybiotyku bakterie wydzielają toksyny. Doznaję znacznego osłabienia wzroku, wychudnięcia, włosy sypią się garściami, oczy mam całe zażółcone od toksyn i leków. Niestety po około dwóch miesiącach wszystko wraca. Znów bóle stawów, zmęczenie, brak sił, problemy ze wzrokiem.

W specjalistycznym badaniu okulistycznym - które mam po raz pierwszy wykonane po 3,5 roku choroby! - wychodzą uszkodzenia spowodowane przez krętka.

Z trudem pracuję i nie jestem w stanie wypełniać całego etatu. Zmęczony wracam do domu bez sił i śpię po 12 godzin. Po czym wstaję zmęczony. Ból stawów, problemy z koncentracją, utrudniają wypełnianie czasu wolnego. Antybiotyki osłabiają odporność, co z kolei naraża na inne infekcje, utrudnia przywracanie równowagi. I bardzo mocno obciąża żołądek, jelita, wątrobę. Niestety dorobiłem się również zapalenia żołądka i dwunastnicy, co powoduje, iż muszę bardzo dbać nie tylko o dietę, ale o kupowanie probiotyków poza okresem leczenia. Również nie są tanie.

W czerwcu 2020 roku przeszedłem kolejną antybiotykoterapię doxycykliną i azytromycyną. Nieskuteczną. Objawy znów wróciły. To była szósta antybiotykoterapia.

Co dalej? Różne są opcje, choć wyleczenie całkowite jest chyba niemożliwe. Rzecz w tym, aby zdławić aktywność bakterii na jak najdłużej. Nie na 1-2 miesiące. Bo nie mogę brać miesięcznych kuracji silnym antybiotykiem 3-4 razy do roku.

Perspektywy są słabe. Właściwie wyczerpałem możliwości leczenia farmakologicznego. A może są, tylko nie takie, jak oficjalna rekomendacja w Polsce. Muszę podjąć kolejne, ponieważ zagraża to mojej egzystencji i możliwości jakiegokolwiek utrzymania się. Zaklęte koło.

Niektórzy sugerują włączenie ziołoterapii oraz liposomów. Miesięczny koszt to około 800-1200 zł za obie (zioła i liposomy). Fitoterapeuta to koszt około 400 zł miesięcznie przez około roku. Wydałem przez ponad 3 lata grube tysiące złotych na leczenie. Nie bardzo stać mnie na więcej. Oszczędności spożytkowałem na ratowanie zdrowia. Sam w przeszłości drobnymi kwotami wspomagałem, czy to John Hopkins Uni (do badań nad boreliozą i drugi raz do badań nad Covid19), szpital pulmonologiczny w Bydgoszczy (podczas covid19) czy zbiórka na ratowanie zwierząt. Dziś sam potrzebuję pomocy. Jeśli się wyleczę - będę mógł wspomagać innych. Jeśli nie - przepadnie wszystko wraz ze mną.

Są kliniki w Niemczech, dwie, które specjalizują się w pomocy pacjentom z boreliozą. Oferują mieszane kombinacje poza leczeniem farmakologicznym. W jednej to koszt około 25 tysięcy złotych, w drugiej około 15 tysięcy złotych. W zakres pomocy wchodzi dieta, ułożenie diety, tlenoterapia, terapia termiczna, ziołoterapia, etc. Do tego suplementy diety. Gdybym był bardzo zamożny, spróbowałbym. Ale nie zamierzam brać ani kredytu ani tyle nie uzbieram. Chcę więc spróbować tutaj, ziół, liposomów. Ale przede wszystkim innych antybiotyków, dożylnie. Lekarze w Polsce trochę chyba nie podążają za wiedzą, jaka jest publikowana w UK czy USA (jak praca z Newcastle University "Lysozyme Counteracts b-Lactam Antibiotics by Promoting the Emergence of L-Form Bacteria" o tym, jak bakterie zmieniają swą formę w odpowiedzi na antybiotyk wprowadzony do krwioobiegu. Krętek jest niestety dość przebiegłą bakterią. NYTimes publikuje omówienia prac. W Polsce zaś - taki stan wiedzy jak był 20 lat temu... A dwie dekady to przepaść w medycynie.

Antybiotyki mnie wyniszczają. Każdy antybiotyk powoduje spadek odporności na około 3-6 miesięcy. A przy spadku odporności krętek borelii atakuje. Więc błędne koło. Jednak tylko antybiotyk pomaga mi chwilowo odzyskać równowagę. Jest to straszna choroba. Taki cichy zabójca, bo często po chorych nie widać tego, co się dzieje w środku. Zaburzenia widzenia obejmują degenerację, trwałe osłabienie widzenia, uszkodzenie wzroku. Bywa, że nagle widzi się czarne plamy na obrazie rzeczywistości. Miałem tak w początku czerwca i przeraziłem się, że tracę wzrok. Nie widziałem niemal nic przed sobą. Degeneracja stawów skutkuje permanentnym bólem. Neuroborelioza atakująca system nerwowy, mózg, to permanentne bóle głowy, zawroty głowy. Toksyny bakterii (taki stan w organizmie nazywa się toksemią) to ogromne zmęczenie, brak sił, osowiałość. o prostu trucizna w organizmie. Wygląda tak, że śpi się po 10-12 godzin i wstaje się zmęczonym z bólem mięśni nóg i zupełnym brakiem energii. Trudno cokolwiek zrobić. Wejście na piętro w bloku stanowi problem. To jest wyniszczające, odbiera chęci do życia, uniemożliwia pracę, nie mówiąc o aktywności poza pracą, rozwój umysłowy, kulturalny, umiejętności. Nie zostaje nic. Całą energię wydatkuję na pracę. A nie mogę podjąć pracy w pełni i zgodnie ze swymi umiejętnościami. Pieniądze z pracy wydatkuję na leczenie. Obłęd. Być może zajdą takie okoliczności, że opiszę sytuację ze zdrowiem w związku z moim byłym pracodawcą. Ale na razie próbuję zebrać środki na zaleczenie tej choroby na dłużej niż 1-3 miesiące. Bo tyle w miarę normalnie żyję od momentu rozpoczęcia miesięcznej antybiotykoterapii. To za mało. Zaś 2-3 razy do roku po miesiącu antybiotyków - to za dużo dla organizmów i możliwości finansowania. Koszty badań, lekarzy. Ponieważ w obecnej Polsce niemożliwe jest leczenie boreliozy na NFZ, z powodu kolejek sięgających rok naprzód, a także tego, iż dobrzy lekarze odeszli z takich rejonowych przychodni i przyjmują prywatnie. Koszty badań więc prywatnie również.

Borelioza obniżyła mi odporność, więc załapałem i łapię inne choroby, więc są to kolejne badania, leczenia, autoszczepionki (wyjazd 3 krotny do Krakowa po autoszczepionkę, za którą także płaciłem kilkaset złotych). Spirala wydatków i infekcji. Mnóstwo wizyt u lekarzy, wszystko płatne. Badania, dojazdy, porady, teleporady.

Nie wiem o ile poprosić. Bo nie chcę, aby mnie ktoś utrzymywał. Nie wiem ile uda mi się zebrać i czy ktoś wpłaci. Może wpłacenie 10 złotych nie będzie wielką ujmą z portfela, ale przy 100 osobach zapewni mi to częściowe finansowanie na miesiąc leczenia. Byłem u wielu lekarzy, placówek, w Bydgoszczy, Lublinie, Gdańsku, Warszawie.

Przy każdej antybiotykoterapii - szczególnie latem, a jakoś tak wychodzi, że najsilniejsze nawroty mam na lato - jestem zmuszony unikać słońca, ponieważ antybiotyk powoduje fotouczulenie. Muszę chować się w cieniu, nosić długie rękawy i nogawki i obficie smarować olejkami z silnymi filtrami. W przeciwnym razie dochodzi do oparzeń, które mogą skończyć się trwałymi plamami. I do tego niestety doszło w końcu czerwca. Kolejne wydatki na maści, leki, aby plamy nie były trwałe. I tak w koło... Wagi do dziś nie odzyskałem. To życie z bólem stawów, głowy, oczu, potwornym brakiem sił.

Będę starał się zdobyć - jeśli fundusze pozwolą - zdobyć antybiotyki, które w Polsce nie są dostępne. W tej sprawie jeśli ktoś mógłby pomóc, to chętnie....

Nie wiem co mam więcej napisać. Jestem zrozpaczony.


Karol

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 23

 
Dane ukryte
50 zł
K
kgr
300 zł
 
Dane ukryte
200 zł
KM
Zbigniew
50 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
300 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
100 zł
AC
Anna C.
100 zł
K
Karolina
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze 2

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

743 840 zrzutek

i zebrali

528 848 842 zł

A ty na co dziś zbierasz?