Opis zrzutki

Jestem poetą. Wydałem kilkanaście tomików poetyckich.

Kocham ludzi i świat.

Niestety, od kilku lat los sprawił, że zostałem – można to tak ująć – odizolowany od ludzi i świata. Mieszkam na IV piętrze w bloku bez windy. Z uwagi na pogarszający się stan zdrowia, nie jestem w stanie samodzielnie wyjść z mieszkania. Trzy lata temu zmarła moja żona Ania, która była mi podporą życiową.

Mam poważne kłopoty z kręgosłupem, po mieszkaniu poruszam się przy pomocy wózka inwalidzkiego. Stwierdzono też u mnie chorobę Parkinsona.

Tęsknię za światem, tym, który teraz oglądam tylko z okna mojego mieszkania.

Tęsknię za spotkaniami z ludźmi, z czytelnikami moich wierszy. Marzę, by „pospacerować” po parku, spotkać znajomych na osiedlu, czy na ulicy i uśmiechnąć się do nich...

Jest szansa, by te marzenie się ziściło. Z pomocą ludzi dobrego serca, wrażliwych na trudny los niepełnosprawnego, a pełnego twórczej pasji poety.

Okazuje się, że w ostatnim czasie pojawiła się w Polsce firma produkująca wózki elektryczne z funkcją schodołazu, co pozwoliłoby mi na samodzielne przemieszczanie się po schodach, jak i po chodniku. Mógłbym wiec robić podstawowe zakupy.

Niestety, koszt tego urządzenia to 35.000 zł, co stanowi dla mnie barierę nie do pokonania w pojedynkę.

Możliwość uzyskania wsparcia ze strony PCPR czy PFRONU to kwota tysiąca złotych.

Tak więc z ogromną nieśmiałością zwracam się do wszystkich państwa: moich znajomych i nieznajomych, także czytelników moich wierszy czy prozy o pomoc w realizacji mojego podstawowego marzenia, którym jest możliwość wyjścia z mojej samotni o własnych siłach do ludzi.

Proszę bardzo serdecznie o pomoc w zebraniu wymaganej kwoty trzydziestu pięciu tysięcy na zakup tego cudownego urządzenia. Oczywiście, sam również będę gromadził własne środki w miarę swoich możliwości, aby uzbierać potrzebną kwotę, by moje marzenie stało się ciałem.

Natomiast, jeśli kwota prowadzonej zrzutki będzie mocno odbiegała od wymaganej, ze smutkiem zebraną kwotę przeznaczę na dalszą intensywną rehabilitację i fizjoterapię lub inne środków medyczne, aby usprawnić swoje trwanie w mojej niedołężności.

Dziękuję z całego serca każdemu, kto choć w drobnej kwocie przybliży mnie w realizacji mego marzenia.

Edmund Czynszak,

w Internecie znany jako Edmund Muscari Czynszak

– Muscari to mój pseudonim, który używam, podpisując się pod tekstami moich wierszy, także na okładkach moich książek poetyckich

P.S. Jako długoletni przyjaciel i wydawca poety Edmunda Muscari Czynszaka wspieram z całego serca tę piękną inicjatywę – zrzutkę na zakup wózka elektrycznego z funkcją schodołaza, by Poeta samodzielnie mógł wyjść ze swej samotni do ludzi.

Zachęcam wszystkich do wsparcia tej zrzutki.

Poeta odwdzięczy się nam nowymi wierszami.

A my włączając się do zbiórki, tym samym pięknie podziękujemy mu za jego błyskotliwe wiersze, które dostarczyły nam tyle wzruszeń i refleksji, wzbogacając nasze życie.

Zuzanna Przeworska

Wydawnictwo Media Zet

Lokalizacja

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez