id: 36uufm

Uratowałam życie swojego psa – dziś ja potrzebuję wsparcia.

Uratowałam życie swojego psa – dziś ja potrzebuję wsparcia.

 
Agnieszka Barabasz

Aktualności1

  • ​Kiedy zaczynałam tę walkę, byłam jeszcze w ciąży. Dziś mój synek ma już 7 miesięcy, a my wciąż borykamy się z kosztami ratowania Mikiego. Ostatnio doszły kolejne bolesne wydatki – zabieg usunięcia kła i walka ze stanem zapalnym. Każda mama wie, ile kosztuje utrzymanie domu przy małym dziecku, a faktury od weterynarza (ostatnia na 875 zł!) sprawiają, że brakuje nam tchu.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

🐾 Uratowałam życie swojego psa – dziś ja potrzebuję wsparcia


Cześć, mam na imię Agnieszka. Ten apel nie jest łatwy, ale piszę go z serca.

Zwracam się do ludzi, którzy wiedzą, że pies to nie tylko zwierzę, ale przyjaciel, rodzina – ktoś, za kogo walczysz do końca.


Mój piesek zachorował, gdy miał zaledwie 4 miesiące. Malutki, ważył wtedy 900 gramów.

W trakcie choroby jego waga spadła do dramatycznych 620 gramów, a poziom cukru – który powinien wynosić 80–90 – spadał do 30, co zagrażało jego życiu z godziny na godzinę.


Zdiagnozowano u niego zapalenie układu pokarmowego, miał krwiste biegunki, wymiotował – aż w końcu pojawiła się krew w wymiotach.

Jego stan był krytyczny, a ja robiłam wszystko, by go ratować.


Jeździliśmy do weterynarzy nawet dwa razy dziennie, a najbliższa lecznica przyjmująca w trybie pilnym była oddalona o 40 km w jedną stronę.

To był dodatkowo okres świąteczny i weekendy, co oznaczało wyższe stawki za wizyty, świąteczne prowizje i dodatkowe koszty dojazdów.

Były badania, kroplówki, leki, dieta – i nieprzespane noce.

Zrobiłam wszystko, by go uratować.


💸 Na samo leczenie wydałam około 3000 zł, nie licząc paliwa i transportu.

To była cena życia – i zapłaciłam ją, choć nie było mnie na to stać.


Dziś mój pies żyje i ma się dobrze.

Ale ja wciąż próbuję stanąć na nogi finansowo po tej walce.


Tym bardziej że obecnie sama jestem w ciąży – to czas, w którym każda mama marzy o spokoju, bezpieczeństwie i odrobinie stabilizacji.

Zamiast tego wciąż mierzę się z długami i skutkami tamtych wydarzeń.


Dlatego – choć minęło już trochę czasu – proszę o pomoc.

Każda złotówka, każde udostępnienie to dla mnie ogromne wsparcie.

Nie proszę o litość – proszę o zrozumienie i życzliwość.


Z góry dziękuję – w imieniu swoim, mojego dzielnego psiaka i maleństwa, które już niedługo pojawi się na świecie. ❤️



Oferty/licytacje 1

Kupuj, Wspieraj, Sprzedawaj, Dodawaj.

Kupuj, Wspieraj, Sprzedawaj, Dodawaj. Czytaj więcej

Organizatora:

Książki • Inne

🔥 ​Stephen King "Christine" – Licytacja od 1 zł na leczenie psa! 🔥

Czy miłość może być silniejsza niż śmierć? W książce Kinga tak, a w moim życiu ta miłość to Miki. 🐾​Wystawiam kultową 'Christine' z zamkniętego antykw...

Cena wywoławcza

1 zł

Koniec jutro!

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez