id: 37p4uc

Walczę z niwotwirami. – pomóż mi wrócić do życia

Walczę z niwotwirami. – pomóż mi wrócić do życia

 
Mariusz Komenda

Opis zrzutki

pQlwjL1ipqdLqP5D.jpgJeszcze na początku stycznia moje życie było zupełnie normalne.

Dziś codziennie walczę o to, żeby po prostu... żyć.


W styczniu 2026 roku trafiłem do szpitala, gdzie usłyszałem diagnozę, która zmienia wszystko:

złośliwy guz mózgu – glejak.


W bardzo krótkim czasie przeszedłem dwie poważne operacje w Warszawie.

Podczas pierwszej lekarzom udało się usunąć guz oraz wdrożyć leczenie śródoperacyjne.

Druga operacja była jeszcze trudniejsza – usunięto fragment kości czaszki, aby dać mi szansę na dalszą walkę.


Dziś jestem pod stałą opieką specjalistów z Warszawy.

Trwa leczenie, neurorehabilitacja i kolejne konsultacje.

Zostałem zakwalifikowany do specjalistycznego programu leczenia, który daje nadzieję – ale droga do zdrowia jest długa i bardzo wymagająca.

GU6NqbHuJf892uf3.jpgNiestety... to nie koniec.


Pojawiły się nowe ogniska chorób, niezwiązane z glejakiem.

Obecnie jestem w trakcie intensywnej diagnostyki:


  • tomografia komputerowa klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy (Legnica),
  • badanie PET całego ciała (Wrocław),
  • kolejne konsultacje chirurgiczne i prawdopodobna biopsja.



Każdy dzień to kolejna podróż od szpitala do szpitala.

Warszawa, Wrocław, Legnica... setki kilometrów tygodniowo.


Nie jestem jeszcze w pełni sprawny – podróżuję z żoną, która musi być przy mnie.

To oznacza podwójne koszty: paliwo,pociągi, noclegi, leczenie, rehabilitacja.statam sie o rentę.


Nie proszę o luksusy. Proszę o szansę na zdrowie.


Moim największym marzeniem nie są dziś wielkie rzeczy.

Chcę po prostu:

– wyjść na spacer,

– spędzić czas z najbliższymi,

– wrócić do normalnego życia.


Zamiast tego większość dni spędzam na oddziałach szpitalnych.


Dlatego powstała ta zbiórka.


Wasze wsparcie to dla mnie coś więcej niż pieniądze:

to nadzieja, siła i realna pomoc w walce, której sam nie jestem w stanie udźwignąć.


Dziękuję za każdą:

– wpłatę, nawet najmniejszą,

– udostępnienie,

– dobre słowo.


Dzięki Wam wierzę, że jeszcze będzie dobrze.

Że przyjdzie dzień, kiedy stanę na nogi...


I ugotuję dla Was coś wyjątkowego.

Usiądziemy razem przy jednym stole i będziemy świętować moje zdrowie.


Dziękuję z całego serca.

Jesteście moimi bohaterami – bez peleryny.

Komentarze 2

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez