Zatrzymajmy ogromny park rozrywki na styku Warmii i Mazur!
Zatrzymajmy ogromny park rozrywki na styku Warmii i Mazur!
Opis zrzutki
Zatrzymajmy gigantyczny park rozrywki na styku Warmii i Mazur!
Dawid kontra Goliat w obronie przyrody.
AKTUALIZACJA: Mamy pierwszy cel, ale walczymy dalej!
Błyskawicznie zebraliśmy zakładane 5 000 zł. Wasz odzew przerósł nasze oczekiwania - ogromnie dziękujemy za wsparcie! To właśnie dzięki osiągnięciu tego pierwszego celu mogliśmy skorzystać z pomocy prawnej i złożyć dwa odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO).
My się jednak nie zatrzymujemy i zwiększamy cel zbiórki do 20 000 zł.
Dlaczego? Musimy patrzeć realistycznie. Nawet jeśli te odwołania okażą się skuteczne, należy się spodziewać, że inwestor nie zrezygnuje tak łatwo z budowy gigantycznego parku rozrywki na około 100 hektarach. W starciu z potężnym kapitałem jedna wygrana bitwa nie kończy sprawy.
To będzie długa walka, a zwiększony cel to nasza poduszka finansowa, która pozwoli nam zabezpieczyć długofalową, profesjonalną pomoc prawną na kolejne kroki inwestora. Tylko w ten sposób będziemy w stanie skutecznie bronić bezcennej przyrody i spokoju mieszkańców Łutynówka na dalszych etapach.
Działamy dalej! Bądźcie z nami i udostępniajcie tę zrzutkę!
Opis zrzutki
W Łutynówku w gminie Olsztynek, nad jeziorem Wenyk zaplanowano budowę potężnego parku rozrywki, który ma zająć docelowo około 100 hektarów. W starciu z wielkim kapitałem inwestora czujemy się jak "małe płotki", ale absolutnie nie zamierzamy się poddawać.
Wyobraźcie to sobie: w miejscu, które dziś jest spokojną wsią otoczoną łąkami i lasami, mają powstać roller coastery i urządzenia swobodnego spadania wysokie nawet na 150 metrów. Do tego zaplanowano hotele dla ponad 3200 osób, 31 kilometrów dróg i ogromne parkingi wielkości blisko 15 hektarów. Inwestor spodziewa się tam średnio 2500 gości każdego dnia. Dla wyobrażenia skali: w trzecim roku działalności Energylandię odwiedziło milion turystów.
To brzmi jak absurd, zwłaszcza w tak cennym przyrodniczo miejscu. Inwestycja ma wejść bezpośrednio w obszar Natura 2000 (Ostoja Napiwodzko-Ramucka) i Obszar Chronionego Krajobrazu Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej. Pod zabudowę ma pójść najrozleglejszy w całej ostoi płat łąk, cenne mokradła oraz siedliska żółwia błotnego - jedynego żyjącego w Polsce i ściśle chronionego gatunku żółwia. Tuż obok znajduje się ostoja ptasia o randze europejskiej, w której stwierdzono aż 234 gatunki ptaków.
Walczymy w tej sprawie od dwóch lat i udowodniliśmy już, że potrafimy skutecznie działać w obronie bezcennej przyrody. Dzięki odwołaniom Fundacji Zielone Kujawy
i Towarzystwa Ochrony Przyrody, przy współpracy z Fundacją ToPole, Samorządowe Kolegium Odwoławcze całkowicie uchyliło pierwszą decyzję środowiskową burmistrza z czerwca 2024 roku. SKO przyznało nam rację
i wytknęło, że plany inwestora były zbyt ogólne, by w ogóle można było wydać taką decyzję.
Niestety, burmistrz Olsztynka wydał właśnie kolejną decyzję środowiskową, z którą stanowczo się nie zgadzamy. Przygotowujemy się do następnego odwołania.
Dlaczego prosimy o wsparcie? Nie jesteśmy prawnikami. Żeby skutecznie sprawdzić tę decyzję i zakwestionować ją w starciu z tak potężnym projektem, niezbędna jest wiedza ekspercka. Właśnie na opłacenie profesjonalnej pomocy trafi każda zebrana złotówka.
Nie jesteśmy przeciwko inwestycjom i rozwojowi województwa, ale ta konkretna lokalizacja po prostu zniszczy bezcenną przyrodę i krajobraz, nie dając regionowi takich korzyści, jak park zbudowany gdzieś bliżej Olsztyna. Decyzje, które na zawsze zmienią krajobraz i życie ludzi, nie mogą być podejmowane w taki sposób.
Prosimy, dorzućcie się do naszej zrzutki i udostępnijcie ją dalej! Liczy się każda pomoc.

Wszystko będzie dobrze!
mamy nadzieję :) dzięki!