Ostatnia szansa Dziadunia. Pomóż mu zobaczyć słońce!
Ostatnia szansa Dziadunia. Pomóż mu zobaczyć słońce!
Aktualności1
-
Dziękujemy za okazane wsparcie dla Dziadunia.

Dzięki Wam ten niezwykły koń trafił do miejsca, gdzie w końcu może odetchnąć i poczuć się bezpiecznie. Po latach oddanej służby dostał szansę na spokojną codzienność – pełną opieki, uwagi i godnych warunków.
Dziadunio stopniowo odnajduje się w nowym otoczeniu, nabiera sił i oswaja się z życiem bez ciężaru pracy. Z każdym krokiem wraca do równowagi i mamy nadzieję, że niedługo poczuje się u nas jak w domu.
Przed nim jeszcze wiele dobrych i pogodnych lat.
Z całego serca dziękujemy za Waszą pomoc!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Fundacja Centaurus od lat ratuje zwierzęta w Polsce i na całym świecie. Pod naszą opieką znalazły się już tysiące koni, psów i kotów – zwierząt porzuconych, chorych, często skazanych na śmierć. Prowadzimy jeden z największych na świecie azyli dla koni, ale pomagamy wszędzie tam, gdzie zwierzęta nie mają żadnej szansy na pomoc. Działamy także poza granicami kraju, gdzie codzienność zwierząt bywa szczególnie trudna. Dziś prosimy Was o pomoc dla jednego z nich.

Dziadunio: Całe życie w półmroku. Dajmy mu zobaczyć słońce!
No Dziadunio. Po prostu.
Stoi i patrzy. Na Ciebie. Na mnie. W przestrzeń.
Dla wielu z nas wiosna to zapach świeżej trawy, ciepłe powietrze i słońce wschodzące coraz wcześniej. Dla niego – to coś zupełnie nowego. Bo Dziadunio przez całe swoje życie nie patrzył w słońce. Patrzył w ziemię. Pole, bruzda, krok za krokiem. Albo łańcuch, obora, półmrok. Koń tak niski, że nie sięgał do okna. Obora tak ciasna, że nie było w niej miejsca na świat, który dział się na zewnątrz.


Dziś Dziadunio stoi i patrzy w to światło. Jakby próbował zrozumieć, co to jest.
Całe życie oddał człowiekowi. Bez pytania. Bez wyboru. Zabrali mu wszystko: siłę, zdrowie, czas. On nie protestował. Bo za to były baty. Szły lata, szła praca... i tak minęło całe życie. Aż zostało tylko to spojrzenie. Ciche. Spokojne. I nadzieja, której nigdy wcześniej nie było.
Nie możemy pozwolić, by to światło zgasło.
Dzisiaj prosimy Cię o pomoc dla Dziadunia. Zbieramy środki, które staną się jego biletem do nowego życia. Te pieniądze pozwolą nam na:
- wykup Dziadunia – jego ocalenie z miejsca, gdzie życie było tylko ciężarem.
- specjalistyczny transport – bezpieczne przewiezienie go do naszego ośrodka.
- pełną diagnostykę i opiekę weterynaryjną – by uśmierzyć ból, którego nie widać na pierwszy rzut oka.
- opiekę kowala – by mógł w końcu chodzić bez cierpienia.
- zapewnienie godnego życia – paszę, suplementy i derkę, dzięki której lato nie będzie dla niego walką z owadami.


Dziadunio nie wie, ile takich poranków przed nim. Ale Ty wiesz, że możemy mu je podarować. Małe kwoty, przemnożone przez wielkie serca wielu ludzi, robią ogromną robotę.
Będziesz z nami przy Dziaduniu? Sprawmy, by to światło, na które teraz patrzy, było początkiem jego nowej, spokojnej drogi.
---
Akcja prowadzona w ramach kampanii "Kochaj Mądrze"
Dlaczego kwota wykupu różni się od docelowej? Dzięki Waszej pomocy zbieramy nie tylko na ocalenie życia, ale też na późniejszy transport, badania i pierwszą opiekę weterynaryjną oraz kowala.
