Opis zrzutki
Tragedia, jaka spotkała naszą rodzinę 7 sierpnia 2026 roku, do dzisiaj wydaje się koszmarnym snem.
W wypadku drogowym zginął nasz tata Szymon, a mama Lidia doznała wielu poważnych obrażeń- ma uszkodzony kręgosłup szyjny, złamaną kość udową, liczne złamania twarzy oraz uszkodzone nerwy w ręce, przez co nie może nią w pełni poruszać.
Wkrótce po wypadku u naszej mamy Lidii rozwinęło się zapalenie płuc, które doprowadziło do powstania ropniaka opłucnej. Mama wciąż przebywa w szpitalu. Przed nią kolejny trudny etap leczenia – zabieg ratujący jej płuca, a później długie miesiące intensywnej rehabilitacji i walki o powrót do sprawności.
Chcemy zrobić wszystko, by nasza 51-letnia mama mogła znowu być sobą. Lidia zawsze była pełną energii, pracowitą, pomocną osobą. Kocha góry i aktywne życie. Dziś, po wypadku, musi spędzać długie dni w szpitalnym łóżku, co jest dla niej szczególnie trudne.
Zebrane środki w całości przeznaczymy na rehabilitację, sprzęt, transport oraz dostosowanie domu do potrzeb. Dzięki czemu nasza Lidzia będzie miała realną szansę na powrót do sprawności i samodzielnego życia.
Już teraz dziękujemy za każde wsparcie finansowe, każde udostępnienie oraz zachęcenie znajomych do wpłat.
Martyna i Kacper
Aleksandra i Piotr Drabik
Dużo siły i wiary dla Was i Mamy♥️
♥️