id: 3kva8d

Skocz-kosztowne badania i ewentualne leczenie

Skocz-kosztowne badania i ewentualne leczenie

Opis zrzutki

Edit; Kochani, suma do zebrania znacznie się powiększyła... Niestety gastroskopia wykazała jedynie że nie są to wrzody, treść pokarmowa uniemożliwiła dostęp do dalszych odcinków układu pokarmowego :( Niezbędne są dalsze badania, które niestety nie są możliwe do wykonania w stajni-Skocz musi jechać do Wrocławia na dalsze szczegółowe badania typu biopsja, kolejna gastroskopia itd. Nietrudno wywnioskowac że w związku z tym koszty będą znacznie wyższe, dojdzie również koszt transportu w obie strony. Dobra wiadomość jest taka,że badania zostaną prawdopodobnie za zgodą właścicielki przeprowadzone pod okiem studentów dzięki czemu koszty zostaną zredukowane o okolo połowę (koszt tych badań w normalnych warunkach to okolo 2500 zł). Na ten moment z konta zrzutki pobrane zostało 400 zł, które zostały dołożone do kosztów wykonanych już badań. Pozostaje zatem okolo 150 zł- brakuje nam jeszcze sporo. Trzymajcie kciuki

Cześć. Jestem Skocz. Urodziłem się w kwietniu 94 roku w prywatnej hodowli. Trafiłem na tory wyścigowe jak moja mama, jednak nie sprawdziłem się... potem zaczęła się moja wędrówka- miałem wielu właścicieli. Z jednymi z nich udało mi się zostać na dłużej, Z innymi tylko na chwilę. Być może dlatego, że nie mam łatwego charakteru? Może przez to ze miałem problemy z okiem? Tego nie wiem. Mówi się, że sporo przeszedłem. Do obecnej właścicielki trafiłem ponad 7 lat temu w kiepskich okolicznościach, pogryziony, wychudzony, zaniedbany :(

Zawsze mówiła, że koń to ostatnie na co może sobie pozwolić ale chyba ją oczarowałem :) podobno 'nie mogła mi nie pomóc'...

Trochę dałem jej w kość, na początku utrudniałem jej każdą z codziennych związanych z moja pielęgnacja i leczeniem czynności. Ale starała się, więc pomyślałem że może nie każdy człowiek chce dla mnie źle? I trochę jej odpuściłem. I tak mijały nam kolejne lata, było inaczej niż kiedyś- nikt niczego ode mnie nie chciał, czasem pojechałem na spacer, miałem siana po uszy, pyszne jedzonko.

Pani musiała wyjechać za granicę, ale załatwiła mi fajna rezydencję z najlepszą opieką :D Potem zaczęły się schody... No tak- starość nie radość. Tu boli, tam strzyka, jakiś Pan w białym fartuchu coraz częściej mnie ostatnio odwiedza, nie przepadam za tym. Często boli mnie brzuch, leki przestają pomagać, odpiaszczanie również- niewiele zmieniło, chcą mnie gdzieś zawieźć na badania :( a te ponoć są drogie i... POTRZEBUJE POMOCY. Może jestem już stary- fakt. Ale ponoć jeśli to wrzody tak jak podejrzewają, to po odpowiednich badaniach, przy odpowiednim leczeniu mógłbym jeszcze korzystać ze spokoju, którego zaznałem niespełna 8 lat temu ❤ Pani obiecała ze stanie na rzęsach, Żeby mi pomóc, Ale skoro ona zawsze chciała mi pomóc to chyba jestem trochę fajny :) i może ktoś z Was również zechce? Pomóżcie mi delektować się odzyskany spokojem i zdrowiem jak najdłużej.

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 17

 
Dane ukryte
250 zł
 
Dane ukryte
169 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
25 zł
 
Dane ukryte
25 zł
 
Dane ukryte
10 zł
 
Dane ukryte
10 zł
 
Dane ukryte
10 zł
Zobacz więcej

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

686 646 zrzutek

i zebrali

449 452 018 zł

A ty na co dziś zbierasz?