Opis zrzutki

W tym roku wszystko, co mogło u nas pójść źle, poszło źle.


I dobrze. Jeszcze nigdy nie było tak, żeby niepowodzenie nie skutkowało zmianami na lepsze. Dziś właśnie stoimy przed pewnym końcem, ale coś się kończy, a coś zaczyna. 


W listopadzie ubiegłego roku Fundacja Makatka otrzymała dotację od Urzędu Miasta Krakowa i otworzyła Klub dla Rodziców z dziećmi do lat 3 przy ul. Fatimskiej. To szalenie urocza okolica: historyczna wieś Bieńczyce. Pięć minut spacerem od Klubu znajduje się stary staw, kawałek dalej ruiny XIX-wiecznego młyna, obok płynie Dłubnia, a jeszcze chwila, a dotrzemy do Zalewu Nowohuckiego. Również wielbiciele architektury docenią to miejsce, gdzie stoi pierwszy kościół Nowej Huty: Matki Bożej Królowej Polski, znany jako Arka Pana. Choć z punktu widzenia centrum miasta, Bieńczyce to raczej peryferia, dojazd komunikacją miejską też jest całkiem w porządku: pięć linii tramwajowych, pięć autobusowych, ogólnodostępny parking tuż przed oknami. To naprawdę fajne miejsce!


Dlaczego Bieńczyce? Była to lokalizacja preferowana przez Urząd Miasta Krakowa. Z jakiego powodu? Nie było tu jeszcze żadnego Klubu dla Rodziców z dziećmi do lat 3. Jest to zrozumiałe, jako że to dzielnica zamieszkana głównie przez starszych ludzi: rodzin z małymi dziećmi jest tu niewiele w porównaniu z innymi dzielnicami Krakowa. Pewnie, że można dojechać, ale nie każdy ma ochotę spędzać kilkadziesiąt minut w autobusie czy tramwaju. Szczególnie zimą. Szczególnie, kiedy trwa stan epidemii. 


Ale jakby nie było, powstał Ogródek. I zakwitł! Nasz Klub stał się miejscem spotkań dla Matek z okolic bliższych i dalszych. Zgromadził je na warsztatach szydełkowania, tańca brzucha, spotkaniach z doulami i fizjoterapeutkami, zajęciach stolarskich dla dzieci i dogoterapii z przecudnym pieskiem Kiperem. A przede wszystkim dlatego, że dał przytulność, chwilę na ciepłą kawę czy herbatę, kiedy dziecko bawi się wspaniałymi zabawkami, które mamy tu, dzięki naszej wypożyczalni zabawek.


Ogródek szczególnie kwitnie od kiedy zyskał nowe opiekunki: koordynatorki Violę i Zosię oraz animatorki Anię i Weronikę. Dream team! W takim zespole aż miło pracować! Jeszcze będzie czas je przedstawić, ale tymczasem wróćmy do historii.


Listopadowy projekt kończy się z 30 kwietnia, więc w lutym złożyłyśmy ofertę w nowym konkursie Urzędu Miasta. Gdzieś w połowie marca nieoficjalne informacje mówiły o tym, że wszystkie oferty zostały rozpatrzone pozytywnie. Zatem już wzięłyśmy się do planowania kolejnych miesięcy.


Niespełna miesiąc później pojawiły się oficjalne wyniki. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu nie znalazłam Makatki w załączniku wskazującym oferty do realizacji. Znalazłam Makatkę w tym, w którym wypisano oferty nie spełniające kryteriów formalnych. A jakich konkretnie?


Nie napisałyśmy w ofercie, że dołączony jest do niej załącznik. Oraz nie skopiowałyśmy informacji o wkładzie własnym osobowym w polu “Inne działania, które mogą mieć znaczenie przy ocenie oferty”.


Z dwóch możliwych opcji: czy śmiać się, czy płakać, wybrałyśmy najpierw drugą. Choć zdecydowanie bardziej był to płacz wściekłości niż jakikolwiek inny. A że wściekłość ma w sobie mnóstwo energii, szybko przeszłyśmy do działania i, skoro nie dostaniemy dotacji, chcemy zebrać potrzebne pieniądze w inny sposób. 


Na co chcemy zebrać? W pierwszej kolejności na najbliższy miesiąc działania. W tym czasie będziemy intensywnie pracować również nad tym, jaką formę powinno to nasze działanie przybrać. Zapytamy Was o potrzeby, spotkamy się z Wami w Ogródku, zaprosimy Was na spacery, warsztaty, do dyskusji o rzeczach ważnych i mniej ważnych, ale i o tych czasem trzeba pogadać. 


Ile chcemy zebrać? 15 000 zł. To kwota, dzięki której pokryjemy koszty: wynajmu lokalu, w którym mieści się Ogródek, wynagrodzenia animatorek i koordynatorek oraz kilku wspaniałych warsztatów (kto bywał na szydełkowaniu, wie, że to idealnie spędzony czas!).


A co dalej? Jeszcze nie wiemy, ale z Wami przecież będzie super, prawda?


Do zobaczenia w Ogródku!

pa0a1b59dc306fe4.pngMarzena

oraz Ania, Weronika, Viola i Zosia ❤️

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 64

AK
Agnieszka Kozdęba
23 zł
AR
Arleta Rogowienko
50 zł
Barbara Ćwiertnia
MN
Martyna N.
23 zł
WS
Wer Potok
52 zł
PW
Paulina Wiśniewska
70 zł
HP
Helena Przybysz-Strus
43 zł
 
Dane ukryte
50 zł
Iza Łach
75 zł
AK
Agnieszka K.
Zobacz więcej

Komentarze 14

 
2500 znaków

Nagrody

Wpłać 13 zł i więcej
Wysyłka fantów z licytacji do paczkomatu lub kurierem
rozwiń

wybrano 10 razy

Wybieram

Nasi użytkownicy założyli

863 109 zrzutek

i zebrali

759 064 275 zł

A ty na co dziś zbierasz?