Niech to nie będzie moje ostatnie zdjęcie ID: 3phnd8

Niech to nie będzie moje ostatnie zdjęcie ID: 3phnd8

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
Zrzutka została wyłączona przez organizatora

44 305 zł z 30 000 zł

147%

44 305 zł

44 305 zł

z 30 000 zł
147%

Opis zrzutki

Amerykańska fotografka Imogen Cunningham zapytana, które ze swoich zdjęć jest jej ulubionym, odpowiedziała " to, które zrobię jutro "...

Zdjęcia to wielka energia i sens życia Zbyszka. To Jego emocje, Jego zaangażowanie i prawdziwe poświęcenie.

Jest jednak zdjęcie, którego Zbyszek nigdy nie chciał zrobić. Widzicie ? To glejak mózgu oraz rozległy obrzęk obejmujący płaty czołowe. Właśnie mija rok, kiedy to Zbyszek i Aneta borykają się z tym śmiertelnym zagrożeniem. Mija rok, kiedy do Ich domu wszedł nieproszony gość, który zadomowił się na dobre.

Choroba postępuje, strach codziennie spogląda Im w oczy, a mimo to są silni i oboje wierzą, że wyjdą z tego zwycięsko. Wierzą dla swych dzieci, dla najbliższych, dla przyjaciół, dla psa i papugi. Wierzą bo ufają miłości. Zbyszek ma 47 lat, jest mężem przefajnej Anety i ojcem dwóch wspaniałych córek. Dziewczyny są największą miłością Taty, są Jego największym skarbem i napędowym motorem.

Zbyszek jest fotografem. W lokalnej społeczności jest osobą znaną i lubianą. Wykonywany przez Niego zawód stał się życiową pasją i spełnieniem.

Jeśli w kontekście tak artystycznego zawodu można mówić o powołaniu, to dzięki fotografii Zbyszek realizuje swe powołanie, wyraża siebie, dając swym klientom moc wzruszeń, uchwycone na kliszy emocje, wspaniałe wspomnienia i ten niesamowity żar uczuć. Dziś my, jako przyjaciele Anety i Zbyszka, chcemy prosić Was abyście pochylili się nad Ich historią, a udzielając wsparcia obdarzyli dobrym słowem i ludzką życzliwością. Apelujemy do tych, którzy znają i na swej drodze spotkali Zbyszka. Był On bowiem obecny na setkach wesel, chrztów, komunii świętych czy innych wzniosłych uroczystościach rodzinnych lub towarzyskich. To On zabierał Was w romantyczne plenery, był gdy wypowiadaliście sakramentalne " TAK" lub gdy na świat przyszło Wasze wyczekiwane dzieciątko. Serdeczny, ciepły, przyjazny człowiek, dla którego sensem pracy było uchwycenie pięknych chwil, cudownych emocji i prawdziwych uczuć. Zbyszek pomagał Wam wejść w cudowną krainę, otwierał z Wami nowy rozdział, pomagał szkicować plany i zaklinał trwającą chwilę. Choroba odbiera godność, stawia nas bezbronnymi wobec ogromu bólu, bezsensu i strachu. W walce o życie, prócz wiary i miłości potrzebne są także potężne środki finansowe. Kosztują leki, suplementy, badania, transporty, wykwalifikowana opieka czy rehabilitacja. A jednak w człowieku zawsze tli się wola walki, każdy z nas ma jeszcze tyle planów i marzeń do spełnienia.

Dlaczego marzenia są czasem aż tak trudne do spełnienia. Zamknięte w fotografii szczęście trwa wiecznie czy tylko chwilę ?

A los ? Los zapisany w zdjęciu, które zostało zrobione Zbyszkowi? Ile zostało czasu? Ile zostało sił?

 

A prosząc Was o pomoc chcielibyśmy posłużyć się cytatem, który absolutnie oddaje sens naszego apelu :

"Życie jest jak aparat fotograficzny. Skup się na tym, co ważne i uchwyć tylko dobre wydarzenia. Nie wywołuj złych odbitek i nie myśl o nich. Po prostu zrób kolejne, lepsze zdjęcie "

 - pozwólcie Zbyszkowi zrobić nowe, lepsze zdjęcie. Niech to, które zrobiono jemu nie będzie tym ostatnim !!!

Wpłacający606

 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
30 zł
 
Dane ukryte
ukryta
 
Dane ukryte
25 zł
 
Dane ukryte
ukryta
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
10 zł
Zobacz więcej

Nasi użytkownicy założyli

495 705 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?