id: 3r88hf

Defibrylator AED i Leki

Defibrylator AED i Leki

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
12 929 zł 
z 15 000 zł
86%
20 godzin do końca
381 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności11

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Serduszko, które w każdej chwili może przestać bić. Pomóż mi zatrzymać synka na dłużej!

Serce Kamila w każdej chwili może przestać bić. Gdy patrzę na zdrowe dzieci biegające beztrosko i na mojego synka, moje własne serce pęka na pół. Mój synek cierpi na dwie nieuleczalne choroby. Choroby, które w każdej chwili mogą mi go zabrać i wobec których lekarze rozkładają ręce. Muszę mieć pewność, że w sytuacji zagrożenia będę mogła ratować go sama!


Mój 10-letni syn Kamil cierpi na dwie rzadkie choroby - fenyloketonurię i Zespół Brattera, które w połączeniu stanowią śmiertelne zagrożenie i są wielką niewiadomą dla lekarzy. Kumulacja dwóch chorób genetycznych sprawia, że Kamilowi spadają wartości elektrolitów i zaczyna się dusić. Nie zliczę, jak często trafiamy do szpitala, by go ratować. W tej chwili synek przyjmuje już dawki leków, przeznaczone dla dorosłych. Jak wiele jeszcze wytrzyma? Nie wiemy… Jego żołądek, nerki i mózg są spustoszone, a nasza codzienność to ciągła niepewność.


Od chwili diagnozy Kamil funkcjonuje z rurką gastrostomijną, przez którą muszę go karmić kilka razy dziennie. Synek chciałby pobiegać jak każde dziecko, ale nie może, a mi jako matce pęka serce.

Jego codzienność to bolesna zmiana opatrunków przy gastrostomii, ogromna ilość leków, tlenowanie i karmienie strzykawką. Wszystko robię sama, patrząc na cierpienie ukochanego dziecka.


Krążenie Kamila w każdej chwili może się zatrzymać, dlatego musimy zdobyć Defibrylator AED, którego koszt to 12 tysięcy złotych i który w nagłym przypadku pozwoli mi ratować własne dziecko!


Żyję w strachu, bo najbliższy szpital jest w odległości 70 km, a karetka przyjeżdża najwcześniej po trzech godzinach od wezwania! Boję się, że następnym razem nie zdąży na czas pomóc mojemu dziecku.

Miesięczny koszt leczenia, zakupu odpowiedniej diety i opatrunków to koszt pięciu tysięcy złotych. Koszt defibrylatora to z kolei koszt 12 tysięcy. Każda prośba o pomoc to dla mnie ogromne wyzwanie, ale błagam, pomóż zatrzymać mi synka na dłużej. Każda złotówka jest na wagę złota i za każdą bardzo dziękuję.   


Agnieszka

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 381

ŁS
Heart of Griffin
1 000 zł
 
Dane ukryte
500 zł
 
Dane ukryte
300 zł
MF
Monika Fitek
250 zł
TM
Tomasz Mrotek
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
TM
Tomasz Mrotek
140 zł
WN
Marzena Villano
120 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
Zobacz więcej

Komentarze 9

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

772 510 zrzutek

i zebrali

571 520 350 zł

A ty na co dziś zbierasz?