Każdy głód ma swoją historię - na karmę dla bezdomnych kotów
Każdy głód ma swoją historię - na karmę dla bezdomnych kotów
Aktualności3
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Każdego dnia, niezależnie od pogody i zmęczenia wsiadam w autobus i jadę nakarmić dwa koty. Kotki są bezdomne, zrobilam wywiad w najblizszej okolicy. Kiedy idąc na przystanek autobusowy zobaczyłam rudego kocurka po raz pierwszy w lipcu zeszłego roku wiedziałam, że muszę tam wrócić i mu pomóc. Koty były wychudzone, zapchlone, w dodatku rudy kocurek miał problem z oczkami. Każdego dnia przyjeżdżałam do nich z karmą i wodą. Nabrały do mnie tak dużego zaufania, że już po trzech tygodniach mogłam włożyć je do kontenerek i przewieźć do Przychodni weterynaryjnej. Zostały odrobaczone, odpchlone, zabezpieczone przeciwko kleszczom i wykastrowane. Rudemu kocurkowi usunięto zmiany, które miał na oczku. Aktualnie mam pod opieką siedem kotów, których nikt nie chce adoptować. Stąd nie mam już możliwość przyjęcia na tymczas tych kocurków. Przez te kilka miesięcy koty bardzo się zmieniły, co widać juz na pierwszy rzut oka. Na zimę postawiłam im ocieplaną budkę. Każdego dnia jadę do nich z ciepłą karmą mokrą i wodą by chociaż tak pomóc im przetrwać niosący ból i cierpienie mróz. Każdy z nich zjada puszeczkę karmy. W miesiącu to 60 puszek. Bardzo proszę o pomoc z zakupie karmy dla bezdomnych kocurków.





